-Zdecydowaliśmy się na transakcję, ponieważ zależało nam na dopuszczeniu kolejnych jakościowych inwestorów, w tym jednego z największych funduszy emerytalnych w regionie - tłumaczył tydzień temu w PB Kris Siemionow, prezes giełdowego Medicalgorithmics, a jednocześnie współwłaściciel jego największego akcjonariusza, zarejestrowanego w USA Biofundu.
Biofund sprzedał wtedy - za pośrednictwem INC ASI - pakiet 21 proc. akcji za 68,9 mln zł. Rynek był transakcją zaskoczony, bo Biofund, obecny w akcjonariacie Medicalgorithmics od końca 2022 r., nie sygnalizował zamiaru redukcji zaangażowania kapitałowego, a już cztery miesiące temu sprzedał 15-procentowy pakiet.
Teraz wiadomo, jaki duży fundusz emerytalny był po drugiej stronie transakcji. W poniedziałek wieczorem z pakietem 8,27 proc. akcji ujawniło się NN PTE. Z jego zawiadomienia wynika, że kupiło 800 tys. akcji (8,02 proc.) od - pośrednio - Biofundu. Akcje te były sprzedawane po 33 zł, co oznacza, że fundusz musiał wydać 26,4 mln zł. Potem dokupił jeszcze 23,5 tys. walorów na rynku.
- Pojawienie się w naszym akcjonariacie największej instytucji finansowej w Europie Środkowo-Wschodniej pokazuje, jak daleko zaszła spółka w procesie transformacji modelu biznesowego. Inwestycję odczytujemy jako docenienie tej drogi oraz wiarę w nasze perspektywy, szczególnie dalszej ekspansji naszego oprogramowania i algorytmów AI do analizy EKG oraz rozwoju projektów R&D - mówi Kris Siemionow, cytowany w opublikowanym we wtorek rano komunikacie spółki.
Żaden inny inwestor nie ujawnił się jak dotąd powyżej progu 5 proc. w akcjonariacie spółki. Medicalgorithmics informuje, że poza NN PTE akcje od Biofundu odkupiło "kilkanaście funduszy i fundacji rodzinnych".
Biofund po transakcji ma 13,6 proc. akcji Medicalgorithmics i zobowiązał się, że nie będzie redukował zaangażowania przez co najmniej 12 miesięcy. Może je zwiększyć, jeśli skonwertowana na nowe walory zostanie pożyczka, której udzielił giełdowej spółce. To 3 mln USD, które były oprocentowane na 18,5 proc., ale fundusz przy okazji redukcji zaangażowania porozumiał się ze spółką w sprawie obniżki stawki do 14 proc.
Propozycja inwestora to zamiana po cenie 33 zł za sztukę, a zarząd zamierza zlecić przygotowanie niezależnej opinii o wycenie.
- Naszą intencją jest, by konwersja pożyczki na akcje została przeprowadzona na warunkach korzystnych dla spółki, zaakceptowanych przez akcjonariuszy i potwierdzonych przez fairness opinion. Ponadto rosnąca dynamika przychodów oraz ponowne wejście na ścieżkę dodatniego EBITDA otworzyło nam wiele furtek do dywersyfikacji źródeł finansowania oraz skorzystania z tańszych opcji. Spółka prowadzi działania w tym zakresie - tłumaczył Kris Siemionow.
