Nowe prawo, ale stare problemy

opublikowano: 10-04-2012, 00:00

Postępowania w sprawach gospodarczych ciągną się latami. Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego raczej temu nie zaradzi — sądzą prawnicy

W maju wchodzi w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego. Część nowych przepisów bezpośrednio odnosi się do przedsiębiorców dochodzących swoich praw w sądzie. Pojawiają się jednak obawy, że zmiany zamiast przyspieszyć postępowanie, mogą je spowolnić, co więcej, obniżyć jakość orzekania.

Tempo prac

Najbardziej istotną zmianą jest likwidacja odrębnego postępowania w sprawach gospodarczych. Zniknie tym samym m.in. możliwość wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych, bez przeprowadzenia rozprawy.

Zdaniem Jacka Kosińskiego, adwokata i partnera w Kancelarii Kurzyński, Kosiński, Łyszyk & Wspólnicy, zmiana może przyczynić się do wydłużenia okresu wyczekiwania na kolejną rozprawę, a tym samym czasu trwania całego procesu. Wyroki na posiedzeniach niejawnych zapadały, gdy zgromadzone w sprawie dowody były wystarczające do rozstrzygnięcia jej poza rozprawą. Najczęściej dotyczyły nieuregulowanych płatności lub niewypełnienia warunków umowy przez jednego z partnerów biznesowych bądź podwykonawcę.

— Jednak od każdego takiego wyroku wydanego w pierwszej instancji i tak można się było odwołać. Niezależnie, czy był on słuszny, czy nie. Wykorzystywały to np. przedsiębiorstwa chcące opóźnić termin zapłaty należności. Moim zdaniem, zlikwidowanie tego przepisu niczego nie zmieni, bo sądy korzystały z tego uprawnienia zdecydowanie za rzadko — twierdzi Rafał Fabisiak, radca prawny z Kancelarii KPRF.

Od maja zmienią się też przepisy regulujące prekluzję dowodową. Dotychczas kodeks zobowiązywał obie strony do przedstawienia wszystkich zarzutów i dowodów w pierwszych pismach procesowych (pozwie i odpowiedzi na pozew). Niedostosowanie się do tego wymogu groziło pominięciem ich w dalszych etapach postępowania. Po zmianach decyzja o uwzględnieniu spóźnionych wniosków procesowych będzie leżeć wyłącznie w gestii sędziów.

— W tym kontekście istotna jest zmiana polegająca na unormowaniu ogólnego obowiązku stron działania zgodnie z dobrymi obyczajami i bez zbędnej zwłoki, by postępowanie mogło być przeprowadzone szybko i sprawnie — mówi Magdalena Amerek, adwokat w Kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Dobry obyczaj

Plusem jest odformalizowanie procesu. Czy jednak dobry obyczaj będzie wystarczającym instrumentem regulującym tempo postępowania?

— Ograniczenie możliwości swobodnego wnoszenia pism procesowych w toku sprawy prawdopodobnie nie przyczyni się do przyspieszenia postępowania, a dodatkowo może przenieść jego meritum na boczne tory. Sąd, zamiast poświęcić całość uwagi na rozpoznanie istoty sprawy, będzie musiał rozstrzygać o tym, czy strona może wnieść kolejne pismo — mówi Magdalena Amerek.

A już teraz, zwłaszcza w Warszawie, procesy ciągną się latami. — Na termin kolejnej rozprawy czeka się nawet kilka miesięcy. Dla właścicieli firm to mało komfortowa sytuacja, zwłaszcza gdy w grę wchodzą roszczenia dotyczące uregulowania należności, czy wypłaty ubezpieczenia — zauważa Rafał Fabisiak. Każda dodatkowa rozprawa lub odroczenie zwiększają koszty zarówno po stronie sądu, jak i przedsiębiorców.

Mimo że od maja zniknie postępowanie gospodarcze, dotychczasowe sądy gospodarcze nadal będą funkcjonować jako odrębne wydziały. Dzięki temu sprawami gospodarczymi będą mogli zajmować się wciąż ci sami sędziowie. Przedsiębiorcy muszą jednak pamiętać, że zmianie ulegnie właściwość sądów. W sprawach gospodarczych będzie się trzeba zwrócić do sądu okręgowego, gdy wartość przedmiotu sporu będzie przekraczać 75 tys. zł (obecnie próg ten wynosi 100 tys.). W związku z tym ewentualne odwołanie od wyroku sądu okręgowego, tj. sądu pierwszej instancji, będzie rozpoznawane przez sąd apelacyjny.

— Nie dość, że wydłuży to czas oczekiwania na załatwienie sprawy, to jeszcze strony będą musiały dojechać do jednego z 11 sądów apelacyjnych — mówi Jacek Kosiński.

W wyniku nowelizacji zniknie dodatkowo możliwość wydania przez sąd nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym czy upominawczym, gdy jego doręczenie nie może nastąpić w kraju. — W konsekwencji przedsiębiorcy dochodzący roszczeń od podmiotów mających siedzibę bądź adres zamieszkania za granicą oprócz zwykłego trybu postępowania będą mogli skorzystać jedynie z mało skutecznego europejskiego nakazu zapłaty — wyjaśnia Magdalena Amerek.

Menedżer procesu

W opinii adwokat z Kancelarii Chałas i Wspólnicy, zmiany ukierunkowane na uproszczenie i przyspieszenie procedury cywilnej są bezdyskusyjnie słuszne. Jednak mało prawdopodobne wydaje się, aby te założenia zostały zrealizowane poprzez aktualną nowelizację KPC. Kierowanie procesem w znacznej mierze zostało przeniesione na sędziego — to rozwiązanie wymaga jednak doświadczenia i rozsądnego podejścia. Ale może też prowadzić do ograniczenia zasady swobodnego prowadzenia sporu przez strony. Dziś to one są gospodarzem procesu.

— W Polsce panuje przeświadczenie o niskim poziomie sądownictwa, niedostosowaniu procedur do faktycznych potrzeb, zbyt formalnym i urzędniczym podejściu do spraw przez sądy i składy orzekające. Dobrze by było, aby sędziowie przyjęli na siebie rolę rzeczywistych menedżerów procesu. Będzie to jednak trudne do osiągnięcia przy tak dużym obłożeniu sprawami i niewystarczającej liczbie asystentów — zauważa Rafał Fabisiak.

Dodaje, że przedsiębiorca, wychodząc z sądu z pozytywnym dla siebie wyrokiem, zbyt często o wyegzekwowanie przysługujących mu praw musi dalej walczyć sam. — Jeśli sprawa dotyczy nieuregulowanych należności, pozostaje mu cierpliwie czekać, aż zakończy się kolejne postępowanie — komornicze. A wystarczyłoby zwykłe zabezpieczenie powództwa wydane już na etapie postępowania sądowego. To dość skuteczny instrument, ale rzadko stosowany przez sądy i wyłącznie na wniosek strony. Przedsiębiorcy, którzy nie decydują się na wynajęcie prawnika, o takiej możliwości najczęściej nawet nie wiedzą — zauważa Rafał Fabisiak.

Spór według nowych reguł

Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego wchodzi w życie 3 maja. O czym zatem powinien pamiętać przedsiębiorca, idąc do sądu?

Od maja znika odrębne postępowanie w sprawach gospodarczych. Zmiana zostanie tak przeprowadzona, aby sprawami tymi mogli się zajmować ci sami sędziowie co dotychczas.

Sądy nie będą już miały możliwości wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych.

Zmianie ulegną przepisy regulujące prekluzję dowodową. O uwzględnieniu spóźnionych wniosków będą decydowali sędziowie.

Unormowano ogólny zapis o obowiązku działania stron zgodnie z dobrym obyczajem, bez zbędnej zwłoki.

Sprawy, w których wartość sporu przekracza 75 tys. zł, trafią do sądu okręgowego.

Odwołania od wyroku sądu pierwszej instancji będą rozpoznawane przez sąd apelacyjny.

Sąd nie będzie mógł wydawać nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym lub upominawczym, gdy jego doręczenie nie może nastąpić w kraju.

Sposób na dłużnika

Postępowania zabezpieczającego można zażądać od sądu niemal w każdej sprawie cywilnej. Wnioskować o nie może uczestnik postępowania, jeżeli uprawdopodobni swoje roszczenie. A jest to korzystne rozwiązanie, zwłaszcza w sprawach o odzyskanie należności od dłużnika będącego w złej kondycji finansowej, gdy istnieje obawa, że wyegzekwowanie wyroku sądu może być utrudnione.

Problemy proceduralne, których nie rozwiązuje nowelizacja KPC (wg Kancelarii KPRF)

Art. 98 KPC — niewłaściwe stosowanie przepisów powoduje, że przedsiębiorcy zwykle nie mają szans na pełny zwrot kosztów swoich prawników lub pełnomocników procesowych.

Art. 157 i 158 KPC — sporządzanie protokołów poprzez rejestrację obrazu i dźwięku ma teoretycznie przyspieszyć rozprawę. W rzeczywistości zapoznanie się z protokołem sprawy wymaga odsłuchania całej, czasem kilkugodzinnej rozprawy.

Art. 287 KPC — niezwykle rzadkie karanie biegłych za przedłużanie wydawania opinii.

Art. 730 KPC — obawa sędziów przed wydawaniem postanowień zabezpieczających powództwo, nawet w oczywistych sprawach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu