Nowojorska turystyka wykazuje pierwsze oznaki ożywienia

opublikowano: 20-04-2021, 21:38

Nowojorska branża turystyczna, która przed pandemią dawała zatrudnienie ok. 400 tys. osób i generowała roczne przychody rzędu 70 mld USD, odnotowała w ostatnich tygodniach pierwsze oznaki ożywienia po pandemicznym załamaniu.

Według danych firmy STR zajmującej się hotelarstwem, od stycznia obłożenie w nowojorskich hotelach wzrosło o sześć punktów procentowych do 35 proc. W marcu po raz piąty z rzędu wzrosła też średnia dzienna stawka za pokój.

Rafael Abreu, wiceprezes ds. marketingu w spółce Statue Cruises, w ostatnią sobotę 4,1 tys. osób popłynęło promem z Dolnego Manhattanu do Statui Wolności i na wyspę Ellis. Trzy tygodnie temu było to 2,5 tys. osób.

Metropolitan Museum of Art poinformowało z kolei, że aktualnie odwiedza je średnio 7 tys. osób dziennie. Latem zeszłego roku, gdy również otwarto je po przerwie, było to średnio 4 tys. osób.

Ożywienie w turystyce, rekreacji i rozrywce może dodatkowo przyspieszyć po tym, gdy władze Nowego Jorku ogłosiły w poniedziałek, że zwiększa limit osób, które mogą jednocześnie przebywać w muzeach, ogrodach zoologicznych i kinach.

„Być może mamy do czynienia z pierwszymi zielonymi pędami, ale niekoniecznie przyniosą one owoce i podtrzymają drzewa” - powiedział Vijay Dandapani, szef nowojorskiego stowarzyszenia hotelarzy (Hotel Association of New York City). Dodał, że do prawdziwego odrodzenia Nowy Jork będzie potrzebował powrotu zagranicznych turystów oraz międzynarodowych wydarzeń biznesowych.

Miejska spółka NYC & Company przewiduje, że nowojorska branża turystyczna prawdopodobnie nie powróci do pełni sił przez ponad trzy lata. W 2025 liczba odwiedzających ma sięgnąć 69 mln osób. Najnowsze szacunki dotyczące bieżącego roku mówią o 36 mln obsłużonych turystów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane