NSA nie ukarze szefa SC

Albert Stawiszyński
opublikowano: 29-11-2001, 00:00

Nie można mówić o bezczynności szefa służby cywilnej w sytuacji, kiedy mimo dużego opóźnienia, jednak wyda określoną decyzję — orzekł 27 listopada 2001 r. NSA. Sprawa dotyczy konkursów na wyższe stanowiska w służbie cywilnej, czyli obsadę stanowisk m.in. dyrektorów departamentów ministerstw, dyrektorów wydziałów urzędów wojewódzkich. Konkursy przeprowadzane są przez Urząd Służby Cywilnej, a ostateczne decyzje podejmuje szef SC.

W przypadku niepowołania na stanowisko, kandydat powinien w terminie 7 dni otrzymać zawiadomienie o przyczynach takiego rozstrzygnięcia. Przepisy nakazują szefowi SC rozpatrywanie odwołań w ciągu 30 dni.

Zdaniem USC, osobę nie dopuszczoną do konkursu na stanowisko w służbie cywilnej należy traktować jak uczestnika konkursu, przyznając mu prawo do odwoływania się.

W rozpatrywanej przez NSA sprawie, szef SC potraktował osobę której uniemożliwiono udziału w konkursie, inaczej niż samego uczestnika. Normalnie jej odwołanie powinno zostać rozpatrzone w ciągu 30 dni. Jednak szef SC uczynił to dopiero po 7 miesiącach, gdy konkurs został dawno rozstrzygnięty. Niedoszły kandydat wniósł skargę na bezczynność szefa służby cywilnej. Jednak zdaniem NSA, nie można w takiej sytuacji mówić o bezczynności organu konkursowego, gdyż mimo opóźnienia decyzja została wydana.

— Mamy tutaj do czynienia z oczywistą przewlekłością postępowania. Jednak sąd nie może za to karać urzędu — argumentuje Andrzej Kuba, sędzia NSA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu