O tym jak car wykiwał kozaków

Przysięga wierności carowi złożona przez wojsko kozackie pod wodzą Bohdana Chmielnickiego w Perejasławiu 18 stycznia 1654 r. znana jest jako ugoda perejasławska. W zamyśle hetmana Kozaków miała być sojuszem wymierzonym w Rzeczpospolitą, ostatecznie stała się instrumentem trwałego wcielenia Ukrainy do Rosji.

Epoka panowania dynastii Wazów nie była dla Rzeczypospolitej najszczęśliwsza. W 1587 roku na tron wybrano Zygmunta Wazę (wnuka Zygmunta Starego). W czasie jego rządów odzyskano Smoleńsk i ziemię siewiersko-czernichowską oraz prowadzono wojnę ze Szwecją o sukcesję w tamtym kraju. Rządy Zygmunta przyniosły jednak utratę większości Inflant.
Kolejnym władcą był syn Zygmunta, Władysław, który zasłużył się próbą przywrócenia silnej władzy królewskiej i utworzeniem stałej floty, nie zdołał jednak powstrzymać fermentu wśród zaporoskich Kozaków, który doprowadził do wybuchu wielkiego powstania w 1648 r.

Mychajlo Chmielko „Rada perejasławska”
Zobacz więcej

Mychajlo Chmielko „Rada perejasławska”

Od czasów Unii Lubelskiej, podpisanej w 1569 r. następowała powolna polonizacja szlachty ukraińskiej połączona z coraz częstszym przechodzeniem na katolicyzm. W okresie panowania dynastii Wazów do ruchu tego przyłączyła się również magnateria kresowa z Wiśniowieckimi, Ostrogskimi i Zasławskimi na czele. Polityka wyznaniowa Wazów odbiegała dalece od tolerancji lat ostatnich Jagiellonów i dopuszczała do wysokich stanowisk tylko rzymskich katolików. Konwersje były nie w smak Kozakom, których struktura, choć wieloetniczna, to jednak zdominowana była przez element ruski i prawosławny. 

Nie tylko przyjęcie katolickiego wyznania wiary było elementem polityki magnaterii, która zrażała do niej kozaczyznę. Posiadacze olbrzymich majątków sprzeciwiali się dążeniom króla Władysława do zorganizowania wyprawy na Turcję, w której wykorzystani mieli być właśnie Kozacy zorganizowani w wielotysięczną armię rejestrową. Pełnili oni bowiem funkcję dzisiejszych najemników opłacanych z budżetu państwa najmującego, czyli wówczas otaczającej ich protektoratem Rzeczypospolitej. To król dawał im "zlecenie na wojnę" i pozwalał uczestniczyć w podziale łupów, dlatego ci otaczali go czcią i szacunkiem. Stąd też zadziwiająca być może dla niektórych scena w sienkiewiczowskim Ogniem i mieczem, kiedy Kozacy płaczą na wieść o śmierci Władysława Wazy, choć jednocześnie występują z buntem w rządzonym przez niego państwie. 

Powstanie Chmielnickiego miało burzliwy przebieg pełen prób zawarcia porozumień i zmieniającej się fortuny. Po początkowych sukcesach rozpoczął hetman formowanie własnego państwa opartego na masie kozackiej, tzw. demokracji wojskowej. Zawierał nawet sojusze, często z sobą sprzeczne, a jego ambicje polityczne zaczęły być wykorzystywane przez dużo sprawniejszą od niego dyplomację państwa rosyjskiego. 

Ostateczny kres możliwości porozumienia z Rzeczpospolitą przyniosła klęska pod Batohem w 1652 a w zasadzie następująca po niej rzeź ponad 3 tys. jeńców polskich. Rzeź przebiegała w następujący sposób: związanych jeńców po kilku wyprowadzano na wyznaczony plac (maidan) na którym Kozacy i Tatarzy nogajscy podrzynali Polakom gardła lub ścinali głowy, niektórzy byli także zakłuwani pikami. Wszystko to odbywało się na oczach pozostałych polskich jeńców podczas oczekiwania w kolejce na swoją śmierć. Oszpeconych ciał nie grzebano. Chmielnicki chciał przez tę zbrodnię odzyskać nadszarpnięty szacunek w oczach swoich oddziałów, a jednocześnie powstrzymać Tatarów od opuszczenia go (co by się stało, gdyby żywych jeńców pojmali dla okupu). Śmierć oficerów, wśród których było wielu synów wysokich urzędników państwowych przekreśliła szansę na porozumienie między zwaśnionymi stronami.

Bieg wydarzeń wykorzystać postanowiła Moskwa, gdzie w 1653 r. car Aleksy zwołał Sobór ziemski, który ogłosił wcielenie Ukrainy do Rosji i wypowiedział wojnę Rzeczypospolitej zrywając jednocześnie traktat z 1634 r.

Po takim przygotowaniu dyplomatycznym, w styczniu 1654 r. do Perejasławia przybył wysłannik cara Rosji Aleksego, Wasyl Buturlin, z którym Chmielnicki zawarł ugodę perejasławską. Na mocy porozumienia Hetmanat włączony do państwa carów miał stanowić odrębną jednostkę administracyjną, armia kozacka opłacana z Moskwy miała zostać powiększona do 60 tys., zaś ukraińscy prawosławni przejść mieli pod zwierzchność patriarchy moskiewskiego. Ostatni z wymienionych punktów został szybko oprotestowany przez metropolitę kijowskiego, który będąc podporządkowanym patriarsze konstantynopolitańskiemu nie chciał uznać zwierzchnictwa Moskwy. Prawosławna metropolia kijowska została ostatecznie podporządkowana patriarchatowi moskiewskiemu w 1686, po traktacie Grzymułtowskiego, w trybie porozumienia między Moskwą a patriarchatem Konstantynopola.

Rada kozacka zaakceptowała porozumienie z carem, ale władca moskiewski ku zaskoczeniu kozaczyzny porozumienie odrzucił. Stało się tak, ponieważ uznał on, że jako samodzierżawca nie musi niczego obiecywać ani negocjować ze swymi poddanymi. Wcześniejsze jednak działania Kozaków, do których doszło prawdopodobnie przy znaczącym udziale posłów rosyjskich, sprawiły, że musieli oni uznać protektorat moskiewski na dobre i na złe. 

Wypowiedzenie wojny przez Carstwo Rzeczypospolitej doprowadziło do wieloletniego konfliktu zakończonego dopiero w 1686 r. Podpisany wtedy pokój przyznawał Rosji m.in. tereny wschodniej Ukrainy oraz ziemię smoleńską. Ukształtowana wtedy wschodnia granica naszego państwa pozostawała w zasadzie niezmienna przez kolejnych kilkadziesiąt lat, aż do I rozbioru.

Chmielnicki mimo podporządkowaniu się Moskwie starał się wciąż prowadzić politykę międzynarodową oraz przygotowywał grunt pod zawarcie już po jego śmierci unii hadziackiej (1658 r.), która zatwierdzona przez sejm, została odrzucona przez magnaterię dominującą wśród senatorów. 

Hetmańska autonomia i uprawnienia zostały tymczasowo zawieszone w latach 1722-1734, a ostatecznie zlikwidowane w 1764 r., a jej funkcje przejęło Kolegium Małorosyjskie. 

Historycy ukraińscy do dziś spierają się o ugodę perejasławską. W opinii wielu doprowadziła ona do podporządkowania Rosji społeczności, wśród których zaczęła kształtować się tożsamość narodowa. Niektórzy wręcz zarzucają Chmielnickiemu, że swoją chaotyczną polityką doprowadził do anarchii. 

W czasach ZSRR akt ugody perejasławskiej był silnie wykorzystywany w celach propagandowych. W 300 rocznicę, w 1954 roku, miało miejsce przekazanie Krymu w ręce Ukraińskiej SRR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Historii / O tym jak car wykiwał kozaków