Obcy przedsiębiorca na polskiej ziemi

Albert Stawiszyński
opublikowano: 06-07-2006, 00:00

Cudzoziemiec z Unii i spoza niej, który chce kupić nieruchomość w Polsce, nie zawsze musi uzyskać zezwolenie.

Zamierzamy kupić nieruchomość położoną w Warszawie. Zastawiamy się nad kilkoma lokalizacjami. Nie chcemy zdradzać szczegółów — takie enigmatyczne informacje usłyszeliśmy od kilku zapytanych o chęć zakupu nieruchomości w Polsce zagranicznych inwestorów.

— Nieruchomości w Polsce drożeją z dnia na dzień. Cudzoziemcy traktują ich zakup jak bardzo atrakcyjną inwestycję. Zawsze jednak musi być to decyzja przemyślana — mówi Jean Rossi, wiceprezes Francuskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Polsce.

Chęci to jedno, a możliwości — drugie. W Polsce zakup nieruchomości (lub prawa użytkowania wieczystego) przez cudzoziemców nie jest w pełni swobodny. Szczegółowo reguluje to ustawa z 1920 r. o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców.

Z obszaru bez zezwolenia

Kogo te przepisy konkretnie dotyczą? Przede wszystkim osób niemających polskiego obywatelstwa, ale także osób prawnych z siedzibą za granicą, spółek handlowych działających w Polsce (nieposiadających osobowości prawnej), które są kontrolowane przez zagraniczne podmioty, m.in. przez posiadanie ponad 50 proc. głosów na zgromadzeniu wspólników.

— Ustawa generalnie odróżnia cudzoziemców, którzy są obywatelami albo mają siedzibę na terytorium jednego z państw członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego, od cudzoziemców, którzy z niego nie pochodzą. Obywatele i przedsiębiorcy z obszaru mogą nabywać nieruchomości w Polsce bez zezwolenia — wyjaśnia Agnieszka Zięba z kancelarii Tomczak i Partnerzy.

Europejski Obszar Gospodarczy utworzono na podstawie umowy z 2 maja 1992 r. (weszła w życie 1 stycznia 1994 r.). W jego skład wchodzą wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej oraz Liechtenstein, Norwegia i Islandia.

Okresy przejściowe

Na niektóre rodzaje nieruchomości zezwolenie muszą uzyskać nawet cudzoziemcy z krajów obszaru europejskiego. Dotyczy to terenów rolnych. Uzyskanie zgody na ich zakup nie jest łatwe. Polskie prawo przewiduje w takiej sytuacji dwa okresy przejściowe.

— Dwunastoletni okres, liczony od dnia przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, w razie nabywania nieruchomości rolnych i leśnych oraz pięcioletni okres przy nabywaniu drugiego domu. Do końca tych okresów dokonanie zakupu takich nieruchomości w Polsce wymaga uzyskania zezwolenia — wyjaśnia Jean Rossi.

Od tej zasady są wyjątki dotyczące poszczególnych województw. Ograniczenia powodują, że nawet jeśli inwestorowi nie zależy na nabyciu terenów wykorzystywanych do produkcji rolnej, to zupełnie niespodziewanie może się natknąć na przeszkody.

— Często, z powodu wygaśnięcia planów zagospodarowania przestrzennego i nieuchwalenia nowych, wiele terenów, które rolnymi nie były, nagle się nimi stało. I takich gruntów inwestorzy zagraniczni nie mogą nabyć w krótkim czasie. Muszą najpierw uzyskać decyzję o warunkach zabudowy, a nawet postanowienie o wyłączeniu z produkcji rolnej, żeby w ewidencji gruntów zostały one ujęte jako nierolne — skarży się Jean Rossi.

Podmioty polskie nie mają takich problemów.

Kraje spoza obszaru

Do niedawna poważne wątpliwości budziła również sprawa nabywania nieruchomości przez spółki handlowe z siedzibą na terytorium państwa z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale kontrolowanych przez firmy spoza tego obszaru, na przykład z Chin.

— Wątpliwości te rozwiało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) w formie wyjaśnień, na mocy których podmioty będące przedsiębiorcami z obszaru nie muszą uzyskiwać zezwolenia na nabycie nieruchomości niezależnie od tego, z jakiego kraju pochodzi ich kapitał. Taka interpretacja jest zgodna z przepisami traktatu akcesyjnego. Nie musi zatem występować o zezwolenie spółka z siedzibą w Polsce, powstała na gruncie prawa polskiego, której cały kapitał zakładowy jest własnością przykładowo spółki z siedzibą w Japonii lub obywatela brazylijskiego — tłumaczy Agnieszka Zięba.

Cudzoziemcy niebędący obywatelami lub przedsiębiorcami z obszaru muszą uzyskać zezwolenie na zakup nieruchomości. Wydaje je MSWiA. Nie zawsze jednak jest ono konieczne.

— Zezwolenia nie wymaga na przykład nabycie nieruchomości przez cudzoziemca zamieszkującego w Polsce co najmniej pięć lat od udzielenia mu zezwolenia na osiedlenie się lub zezwolenia na pobyt tak zwanego rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich — mówi Radosław L. Kwaśnicki, radca prawny z kancelarii Gleiss Lutz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu