OBWE: wybory demokratyczne, ale w mediach publicznych brak równowagi

PAP
22-10-2007, 18:34

Niedzielne wybory parlamentarne w Polsce były demokratyczne i pluralistyczne, ale pozostają wyzwania związane z zapewnieniem skutecznego, niezależnego nadzoru nad mediami publicznymi - oceniło w  poniedziałek warszawskie Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR).

Biuro opierało się na wstępnych wnioskach misji obserwacyjnej OBWE. Misja będzie śledzić także dalszą część procesu wyborczego w Polsce i dopiero po jego zakończeniu opublikuje ostateczny raport, zawierający ewentualne rekomendacje.

"Polskie wybory parlamentarne z 21 października świadczyły o demokratycznym i pluralistycznym charakterze procesu wyborczego, który opierał się na wysokim stopniu zaufania obywateli do uczciwości i bezstronności administracji wyborczej pod władzą Państwowej Komisji Wyborczej" - pisze ODIHR.

Jak podkreśla ODIHR, rejestracja kandydatów przebiegała zgodnie z prawem i gwarantowała pluralizm wyboru, a kampanię wyborczą cechowało zacięte współzawodnictwo, choć dochodziło do "sporadycznych stronniczych interwencji instytucji państwowych". W dniu wyborów dały się też zauważyć "pojedyncze niedociągnięcia techniczne", które należy rozwiązać, by zagwarantować dalsze zaufanie wyborców.

"Podczas kampanii wyborczej wyrażano publiczne zaniepokojenie dostrzeganymi dysproporcjami w ilości relacji dotyczących poszczególnych partii w telewizji publicznej, co zaostrzał brak skutecznych mechanizmów nadzoru" - wskazuje ODIHR.

Zdaniem ODIHR misja obserwacyjna stwierdziła w ciągu ostatnich dwóch tygodni kampanii wyborczej "brak równowagi jakościowej" w relacjach publicznej telewizji dotyczących trzech głównych partii rywalizujących w wyborach, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie była w stanie odpowiednio wywiązywać się ze swych konstytucyjnych obowiązków "z powodu niedoskonałości swej struktury i różnic zdań wynikających ze stronniczego składu".

ODOHR podkreśla jednak, że "zróżnicowany przekrój medialny umożliwił wyborcom dokonanie świadomego wyboru, a debaty medialne głównych kandydatów do stanowiska szefa rządu odegrały istotną rolę w zapewnieniu im informacji o kandydatach".

Ocenia też, że "mimo braku konkretnych postanowień prawnych dotyczących międzynarodowych obserwatorów, co jest niezgodne ze zobowiązaniami w OBWE, misji umożliwiono pełny dostęp do wszystkich poziomów administracji, w tym do lokali wyborczych w dniu wyborów".

Dwunastoosobowa misja OBWE pod kierownictwem Juliana Peela Yatesa rozpoczęła pracę 9 października. Jej członkowie odwiedzili - poza Warszawą - Łódź, Poznań, Wrocław, Opole, Katowice, Kraków, Gdańsk, Lublin, Toruń i Białystok. Spotykali się z m.in. kandydatami, przedstawicielami partii politycznych, rządu, mediów, krajowych instytucji nadzorczych i społeczeństwa obywatelskiego. W dniu wyborów odwiedzili pewną liczbę lokali wyborczych w okolicach Warszawy, Gdańska i Krakowa. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / OBWE: wybory demokratyczne, ale w mediach publicznych brak równowagi