Ochroniarze urosną na podwyżkach

W ochronie fizycznej będzie mniej pracy, ale więcej pieniędzy. W 2017 r., po dwucyfrowym wzroście, segment ten ma być wart 8 mld zł.

Politycy sprawili, że do firm ochroniarskich popłynie szerszy strumień pieniędzy. Zgodnie z najnowszą analizą, wykonaną przez Deloitte na podstawie ankiet wśród członków Polskiego Związku Pracodawców Ochrona i Polskiej Izby Ochrony, segment ochrony fizycznej będzie w tym roku wart 7,2 mld zł, czyli o 9 proc. więcej niż rok wcześniej, a w przyszłym roku już 8 mld zł, czyli o 12 proc. więcej. Powód? Wzrost cen usług ochroniarskich — w tym roku wywołany „ozusowaniem” umów-zleceń, a w przyszłym roku ma być wzmocniony zapowiadanym przez rząd wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej.

Ochroniarze urosną na podwyżkach

opublikowano: 30-06-2016, 22:00

W ochronie fizycznej będzie mniej pracy, ale więcej pieniędzy. W 2017 r., po dwucyfrowym wzroście, segment ten ma być wart 8 mld zł.

Politycy sprawili, że do firm ochroniarskich popłynie szerszy strumień pieniędzy. Zgodnie z najnowszą analizą, wykonaną przez Deloitte na podstawie ankiet wśród członków Polskiego Związku Pracodawców Ochrona i Polskiej Izby Ochrony, segment ochrony fizycznej będzie w tym roku wart 7,2 mld zł, czyli o 9 proc. więcej niż rok wcześniej, a w przyszłym roku już 8 mld zł, czyli o 12 proc. więcej. Powód? Wzrost cen usług ochroniarskich — w tym roku wywołany „ozusowaniem” umów-zleceń, a w przyszłym roku ma być wzmocniony zapowiadanym przez rząd wprowadzeniem minimalnej stawki godzinowej.

— Motorem wzrostu wartości rynku ochrony fizycznej zarówno w tym, jak i w przyszłym roku będą podwyżki cen, których efekt tylko częściowo będzie ograniczony przez spadek liczby roboczogodzin. Klienci firm ochroniarskich nie są w stanie szybko i całkowicie przestawić się np. na korzystanie z elektronicznych systemów zabezpieczeń. Dodatkowo na wartość rynku cały czas pozytywnie wpływa otwieranie sklepów czy biur, które wymagają ochrony fizycznej. W najbliższym czasie można się też spodziewać spłaszczenia cen usług w całej branży w wyniku wprowadzenia minimalnej płacy za godzinę — mówi Anita Bielańska, senior menager w dziale konsultingu Deloitte.

Ubędzie pracy

Ochrona fizyczna to największy segment rynku, ale w siłę rośnieteż wart już ponad 1 mld zł segment elektronicznych systemów zabezpieczeń. To, wraz z rosnącymi kosztami pracy, przekłada się na coraz mniejsze zapotrzebowaniem na tradycyjnych ochroniarzy. Deloitte podaje, że po „ozusowaniu” liczba roboczogodzin spadła o 12 proc. Po kolejnych zmianach od przyszłego roku spadek może być jeszcze większy — aż o 20 proc. — Według naszych szacunków, w samej branży ochrony zatrudnienie może stracić nawet do 100 tys. osób, co przy już widocznym spadku zatrudnienia spowodowanym wprowadzeniem ozusowania umów cywilnych negatywnie będzie wpływać na poziom zatrudnienia w Polsce — mówi Jacek Pogonowski, prezes Konsalnetu, największej firmy na rynku ochroniarskim. Szybkiego przestawienia się firm na ochronę elektroniczną nie należy jednak oczekiwać.

— Po 2017 r. wzrost wartości rynku ochrony fizycznej na pewno będzie wolniejszy — chyba że kolejne ustawy podniosą tak wyraźnie koszty pracy. W średniej i dłuższej perspektywie klienci będą chętniej inwestować w elektroniczne systemy zabezpieczeń i ten segment rynku będzie wyraźnie rósł w kolejnych latach, ale przejście na taką formę ochrony to proces rozłożony w czasie — mówi Jacek Pogonowski, prezes Konsalnetu.

Przybędzie niepewności

Deloitte podaje, że w tym roku ceny usług ochrony fizycznej wzrosły o średnio 18 proc. dla klientów komercyjnych i o 16 proc. wśród klientów sektora zamówień publicznych. Około dwóch trzecich klientów zgodziło się na podwyżki stawek. W przyszłym mogą być jeszcze większe — aż o 30 proc., do 15-20 zł za roboczogodzinę.

— Po „ozusowaniu” umów-zleceń większość klientów zaakceptowała wyższe stawki godzinowe. Pytanie, co się stanie teraz, gdy ma być wprowadzona minimalna stawka godzinowa, przypuszczalnie w wysokości 12 zł. Nie ma jeszcze żadnego konkretnego projektu ustawy w tej sprawie, są tylko doniesienia medialne. W tej sytuacji trudno nam już teraz negocjować z klientami, więc końcówka 2016 r. może być bardzo intensywna — pytanie, czy klienci zaakceptują i tę podwyżkę, czy będziemy musieli wypowiadać nierentowne umowy — mówi Tomasz Wojak, prezes Polskiego Związku Pracodawców Ochrona. Według niego, efekt może być taki, że przez co najmniej kilka miesięcy w 2017 r. w branży będzie panować chaos.

— Nie wiadomo, czy najmniejsze firmy, często jednoosobowe działalności gospodarcze, do których należy połowa rynku, będą w stanie dalej legalnie funkcjonować przy takich stawkach, czy też — oby na krótko — rozkwitnie ochroniarska szara strefa — mówi Tomasz Wojak.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane