Oczekiwania młodych: Szybko awansować, ale bez napinki

Dorota Czerwińska
opublikowano: 29-06-2007, 00:00

Młodzi Polacy marzą o pracy w firmach zapewniających im szybki awans i wysokie pensje. Ale nie chcą tego osiągnąć za wszelką cenę.

Rankingi najatrakcyjniejszych czy najlepszych pracodawców przygotowują m.in. Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów AIESEC i Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA, firma wydawnicza Grupa Modus oraz firmy doradcze Universum i Hewitt Associates.

Dzięki takim zestawieniom firmy uzmysławiają sobie, że jeśli są postrzegane jako dobry pracodawca, to łatwiej im przyciągnąć najbardziej utalentowanych pracowników. A dla ankietowanych to szansa, by ich głos usłyszeli pracodawcy. Odpowiadają bowiem także na pytania o oczekiwania związane z pracą.

Dobry wizerunek

Wśród studentów największą popularnością cieszą się międzynarodowe koncerny. To przedsiębiorstwa na ogół bardzo dobrze im znane (doradcze, z branży FMCG, banki), bo promują się na uczelniach, biorą udział w targach pracy, organizują konkursy, praktyki i staże.

— Studenci uczelni ekonomicznych wskazują dynamicznie rozwijające się firmy, które osiągnęły sukces i mają dobrą sytuację finansową. Z kolei przyszli inżynierowie również zwracają uwagę na sytuację finansową przedsiębiorstw, ale też na ich innowacyjność. Sukces na rynku schodzi na dalszy plan — stwierdza Natalia Chomicka z Universum.

Z badań przeprowadzanych przez Universum na Zachodzie wynika, że tam studenci, choć jako idealnych pracodawców także wskazują międzynarodowe koncerny, to jednak na pierwszych miejscach umieszczają firmy rodzime.

— Dlatego polscy pracodawcy powinni się szczególnie zastanowić nad polepszeniem swojego wizerunku wśród młodych, zdolnych ludzi, bo to właśnie oni będą niebawem szukać pracy i wybierać najlepsze firmy — podpowiada Natalia Chomicka.

Najatrakcyjniejszy, czyli jaki

Studenckie wybory tak naprawdę warunkują ich oczekiwania: szansy na szybki awans, nienormowanego czasu pracy, możliwości kariery międzynarodowej i bezpiecznego zatrudnienia. Ważny jest też wewnętrzny program szkoleń, wyzwania i konkurencyjne wynagrodzenie.

— Dopiero w dalszej kolejności wskazują na ugruntowaną strukturę przedsiębiorstwa, atrakcyjne produkty i usługi, równouprawnienie czy dobrą reputację firmy w środowisku uniwersyteckim — zauważa Natalia Chomicka.

Z badania AIESEC wynika z kolei, że młodzi cenią przedsiębiorstwa, które oferują premie, opiekę medyczną i program emerytalny. Studenci prawa badani przez ELSA, wybierając kancelarię, w jakiej najbardziej chcieliby pracować, biorą pod uwagę kolejno: możliwość specjalizacji, wysokość wynagrodzenia i udogodnienia w trakcie aplikacji.

Nie chcą się ścigać

Ciekawe jest nowe na polskim rynku pracy zjawisko. Choć studenci chcą pracować w międzynarodowych firmach i marzą o dobrych zarobkach i szybkiej karierze, to — inaczej niż ich starsi o 10-15 lat koledzy — nie chcą uczestniczyć w wyścigu szczurów (choć ten kojarzy się z wieloma wybieranymi przez nich koncernami). Marzą o pracodawcy, który ma szacunek dla życia prywatnego pracowników, dba o dobrą atmosferę i można u niego odczuwać satysfakcję z wykonywanej pracy.

— To typowa sprzeczność, charakterystyczna nie tylko dla młodych ludzi. Każdy by chciał zarabiać, ale nie poświęcać na to całego swojego czasu — stwierdza Brunon Szynak, socjolog z Uniwersytetu Gdańskiego.

Dodaje, że pieniądze ułatwiają życie, a że dzisiaj żyje się szybko, więc młodzi chcą je szybko zdobyć. Poza tym chcą się realizować poza pracą, poświęcając się hobby, sportowi czy podróżom.

— Skuszeni dobrymi warunkami, idą do korporacji, sporo zarabiają. Choć nie są do końca zadowoleni, szybko uzależniają się od firmy, trudno im z niej zrezygnować, bo mogłoby się to odbyć kosztem obniżenia pensji. Studenci nie chcą pracować tak dużo jak ich rodzice w pierwszej fazie rozwoju gospodarki rynkowej. Chcą od swojej pracy odcinać kupony — komentuje socjolog.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu