Odszkodowania do regulacji

opublikowano: 14-06-2018, 22:00

Projekt ustawy jest krótki, ma dwie strony, ale mocno ingeruje w rynek kancelarii odszkodowawczych. Głównie w prowizje

Klamka zapadła — będzie regulacja kancelarii odszkodowawczych. Jeszcze miesiąc temu nie było to takie pewne. Co prawda senator Grzegorz Bierecki (PiS) już rok temu zapowiadał, że trzeba zająć się tym rynkiem, ale długo nic nie działo się w tej sprawie. W kwietniu w Senacie odbyło się seminarium z udziałem przedstawicieli firm ubezpieczeniowych i kancelarii odszkodowawczych, które miało pomóc senatorom w podjęciu decyzji, czy ingerować ustawowo w ten rynek. 5 czerwca Komisja Finansów Publicznych zebrała się w celu „rozważenia”, czy regulacja jest potrzebna. Senatorowie uznali, że tak.

POD SPECJALNYM NADZOREM: Ustawę o kancelariach odszkodowawczych pilotuje Grzegorz Bierecki (PiS). Przykłady innych projektów, które nadzorował, wskazują, że potrafi przeforsować swoje zdanie.
Zobacz więcej

POD SPECJALNYM NADZOREM: Ustawę o kancelariach odszkodowawczych pilotuje Grzegorz Bierecki (PiS). Przykłady innych projektów, które nadzorował, wskazują, że potrafi przeforsować swoje zdanie. FOT. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Prowizja z limitem

Dotarliśmy do projektu ustawy, nad którym będzie pracować Senat. Ustawa o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych została napisana przez Biuro Legislacyjne Senatu. Jest to wyjątkowo krótki, jak na polskie standardy, dokument — dwustronicowy, opisany w 18 artykułach. Projekt jest spójny z wcześniejszymi sugestiami płynącymi z rynku ubezpieczeniowego co do kierunków, w jakich powinna iść regulacja, jak prawo odstąpienia od umowy przez poszkodowanego, czy obowiązek przekazywania odszkodowania bezpośrednio na konto ubezpieczonego. O ile jednak wcześniej dość ogólnie mówiono o potrzebie narzucenia limitów na prowizje pobierane przez kancelarie z tytułu prowadzonych spraw, to projekt poświęca tej kwestii nadspodziewanie dużo miejsca. Artykuł 4. stwierdza, że wysokość wynagrodzenia z tego tytułu nie może być wyższa od stawki maksymalnej.

Wcześniej po rynku krążył zarys projektu ustawy, który wprost określał wysokość limitu na 10 proc. wartości odszkodowania. Tymczasem Biuro Legislacyjne Senatu zaproponowało, żeby zasady wynagradzania ustalił minister sprawiedliwości w drodze rozporządzenia „wyrażając je kwotowo, w procentach od uzyskanej przez doradcę dla konsumenta sumy pieniężnej lub w sposób mieszany, mając na względzie rodzaj i zawiłość sprawy oraz wymagany nakład pracy doradcy”. W uzasadnieniu do ustawy czytamy, że minister, zgodnie z przyjętą na rynku praktyką, może ustalić wynagrodzenie jako procent odszkodowania, jednak zawarta jest też sugestia, by zastosować stawkę degresywną lub limit procentowy z ograniczeniem kwotowym, gdyż, jak przekonują autorzy, „zwykle wraz ze wzrostem wysokości świadczenia nie rośnie proporcjonalnie nakład pracy doradcy”.

Zwracają uwagę, że wynagrodzenie można zróżnicować w zależności od etapu sprawy: postępowanie przedsądowe, w I i II instancji, egzekucyjne. Projekt przewiduje, że prowizja z tytułu zwrotu kosztów i leczenia wypłaty renty musi zostać określona kwotowo, a nie, jak obecnie, procentowo i powinna być znana w momencie podpisywania umowy z klientem. I ostatnia już propozycja w sprawie prowizji: jej wysokość może być uzależniona od wysokości odszkodowania. Żeby zamknąć furtki do obchodzenia limitów wynagrodzenia poprzez tworzenie powiązanych spółek obsługujących jednego klientka, projekt ustala, że wynagrodzenie za dochodzenie roszczeń z jednego zdarzenia nie może być wyższe od stawek maksymalnych.

Polisa OC

W ustawie znalazł się zapis, który wcześniej nie przewijał się w dyskusji na temat rynku odszkodowań: zrzeczenie się części lub całości roszczenia. Ustawa stwierdza, że możliwe jest to wyłącznie za zgodą klienta. Co ważne, kancelaria prawna ma wyznaczyć termin, w którym poszkodowany ma prawo potwierdzić ustalenia w sprawie odstąpienia od roszczeń pod rygorem nieważności umowy. Jest to jedyny zapis ustawy, który ma obowiązywać natychmiast po podpisaniu ustawy przez prezydenta, bez trzymiesięcznego vacatio legis. Zgodna z wcześniejszymi sugestiami jest propozycja dotycząca możliwości odstąpienia od umowy w sytuacji, gdy została zawarta w okolicznościach ograniczających poszkodowanemu podjęcie racjonalnej decyzji, np. w szpitalu, po wypadku itp.

Tu uwaga: ustawowy termin na rezygnację z umowy płynie od momentu ustąpienia tych okoliczności. Nie jest zaskoczeniem zapis w projekcie wprowadzający obowiązkowe, polisy od odpowiedzialności cywilnej dla kancelarii odszkodowawczych. Wysokość i zakres ubezpieczenia określi minister finansów. Projekt został przesłany do marszałka Senatu i w najbliższym czasie powinien zostać opublikowany.

OKIEM UBEZPIECZYCIELA

Konieczna transparentność

JAN GRZEGORZ PRĄDZYŃSKI, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń

Przy regulacji zasad działalności firm odszkodowawczych najważniejszym postulatem jest to, aby wypłaty odszkodowań i zadośćuczynień trafiały bezpośrednio na konto poszkodowanego, a nie na rachunek kancelarii. Druga ważna kwestia to transparentny sposób wynagradzania. Rozwiązań jest kilka — np. można posiłkować się ograniczeniami, jakie obowiązują w zawodach prawniczych. Dziś prowizje są różne, kancelarie odszkodowawcze pobierają od swoich klientów np. ok. 30 proc. wypłaty. Kwoty te nieco spadły w ostatnich latach, bo konkurencja na tym rynku wzrosła. Postulujemy również, aby od odszkodowania zasądzonego na poczet kosztów leczenia i rehabilitacji nie można było naliczać prowizji. Kolejna ważna kwestia to obowiązkowe ubezpieczenie OC dla kancelarii odszkodowawczych. Zwieńczeniem tych regulacji powinien być nadzór nad rynkiem, który mogłaby objąć Komisja Nadzoru Finansowego albo Ministerstwo Sprawiedliwości. Uważamy, że dobrym rozwiązaniem byłby także publiczny rejestr tego typu firm.

OKIEM EKSPERTA

Niepotrzebne limity

JOANNA SMERECZAŃSKA-SMULCZYK, prezes Izby Pomoc Poszkodowanym

W mojej ocenie należy bardzo dokładnie zastanowić sięnad tymi propozycjami regulacji. Niektóre z nich mogą mocno ograniczyć działalność branży doradztwa odszkodowawczego. Tak jest z postulatem przekazywania odszkodowania bezpośrednio na konto poszkodowanego. Dziś w takich przypadkach egzekwowanie należnego kancelarii wynagrodzenia od osób poszkodowanych jest niezwykle trudne i udaje się w zaledwie 10 proc. przypadków. Zbyt daleko idące ograniczenia mogą też zabić branżę lub zmusić ją do przekształcenia się w firmy windykacyjne. Muszę podkreślić, że kancelarie nie pobierają honorarium z tytułu kosztów leczenia, rehabilitacji czy pogrzebu. Trzeba jednak pamiętać o tym, że w niektórych przypadkach te świadczenia stanowią jedyną kwestię sporną. Jeśli towarzystwo ubezpieczeń odmówi wypłaty świadczenia poszkodowanemu, a w ustawie będziemy mieli kategoryczne wyłączenie, to takie osoby zostaną bez pomocy.

Ten sam problem dotyczy świadczeń rentowych, płaconych poszkodowanym co miesiąc. Nie widzę też potrzeby określania limitów świadczeń. Mamy dobry Kodeks cywilny oraz bogate orzecznictwo sądowe, które w mojej opinii są wystarczające. Co więcej, uważam, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Wysokość prowizji pobieranej przez kancelarie odszkodowawcze wynosi 25 proc. — i jest to średnia rynkowa. Aby firmy mogły być konkurencyjne, oprócz jakości świadczenia usług oraz całego zaplecza ekspertów, muszą ze sobą również konkurować ceną. Nie pobieramy od klientów opłat z góry, a prowizja zostaje kancelarii wypłacona wyłącznie, gdy ta wygra sprawę poszkodowanego i uzyska dla niego należne świadczenie.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Odszkodowania do regulacji