Ofensywa Medicovera

Alina Treptow
opublikowano: 2015-01-23 00:00

Skandynawska sieć medyczna w ciągu 4-5 lat chce podwoić przychody. Będą nowe marki i akwizycje

Sieć medyczna Medicover, wicelider polskiego rynku medycznego, nie zamierza oddać pola konkurentom, którzy coraz agresywniej inwestują na rynku. W tym roku rusza z nowymi markami i dużymi inwestycjami.

PRZEDE WSZYSTKIM JAKOŚĆ:
PRZEDE WSZYSTKIM JAKOŚĆ:
Dużo będziemy inwestować w jakość. Chcemy poprawić dostępność lekarzy i zaoferować wiele nowych narzędzi, które ułatwią kontakt między lekarzem a pacjentem. Z tą myślą będziemy rozwijać technologie telemedyczne — informuje Sylwia Pyśkiewicz, wiceprezes Medicovera.
Marek Wiśniewski

— W ciągu najbliższych kilku lat planujemy otwierać 10 placówek rocznie w ramach trzech marek — Medicover, Centrum Damiana i Medi Partner — informuje Sylwia Pyśkiewicz, wiceprezes Medicovera.

Zyski z niższej półki

Najwięcej będzie się działo pod najnowszym szyldem grupy — Medi Partner. Cztery przychodnie w Warszawie to marka ekonomiczna, która w porównaniu z pozostałymi brandami w grupie oferuje mniejszy zakres usług. Mniej lekarzy specjalistów i okrojone badania diagnostyczne, a w zamian — niższa cena.

W poszukiwaniu oszczędności Medi Partner będzie wybierał m.in. mniej reprezentacyjne miejsca oraz mniejsze lokale. Tani brand to oferta dla pacjentów bez abonamentu w Medicoverze, którzy nie mogą korzystać z jego usług nawet odpłatnie. Trwają testy nowego modelu, ale decyzja już zapadła. Na celowniku Medi Partnera są duże, średnie i małe miasta. Sieć nie wyklucza przejmowania prywatnych przychodni. W tym roku zadebiutuje kolejna marka Medicovera: MediVision.

— Planujemy budowę sieci specjalizującej się w okulistyce. Będzie oferowała usługi medyczne i optyczne, związane z doborem okularów i szkieł — mówi Sylwia Pyśkiewicz.

Rynki z przyszłością

Skandynawska grupa nie odpuści również na rynku fuzji i przejęć. Interesuje ją kilka specjalizacji, m.in. usługi związane z leczeniem niepłodności. W tym segmencie firma działa od 2012 r. — kupiła wtedy klinikę InviMed.

— Nie wykluczamy kolejnych inwestycji. Rozmowy z kilkoma podmiotami trwają — mówi Sylwia Pyśkiewicz.

Rynek leczenia niepłodności jest wyceniany na 150-200 mln zł. Do niedawna istniał jedynie w formie komercyjnej, jednak od 2013 r. zabiegi in vitro są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Choć ostatnie kontraktowanie świadczeń wywołało trochę zamieszania, zdaniem Sylwii Pyśkiewicz, sytuacja powoli się stabilizuje. W związku z dużym popytem na usługi wiceprezes Medicovera spodziewa się dalszego wzrostu — nie tylko w tym segmencie.

— Interesuje nas również rynek szpitalny i opieki długoterminowej. Prowadzimy już szpital [w 2012 r. miał 42 mln zł przychodów — red.]. Nie wykluczamy jego rozbudowy — w związku z tymi planami kilka miesięcy temu kupiliśmy działkę — przypomina Sylwia Pyśkiewicz.

Nic na siłę

Medicover rozważa też akwizycje na rynku szpitalnym. Interesują go raczej większe placówki, np. wojewódzkie. Sylwia Pyśkiewicz zastrzega jednak, że wielkiej presji na inwestycje w tym obszarze nie ma. — Jeśli pojawi się okazja, chętnie z niej skorzystamy, ale nie za wszelką cenę — mówi wiceprezes.

W opiece długoterminowej firma też ma doświadczenie. W ramach marki Care Experts świadczy usługi opieki w domu i placówce tzw. pobytu dziennego dla seniorów.

— Chcemy zainwestować w dom starości. W grę wchodzi m.in. akwizycja. Rozmowy z kilkoma podmiotami już się toczą. Do transakcji mogłoby dojść jeszcze w tym roku — informuje Sylwia Pyśkiewicz.

Ambitne plany inwestycyjne na najbliższe kilka lat mają przełożyć się na przychody, które w ubiegłym roku urosły o 12 proc., do 884 mln zł. — W 2015 r. chcemy rosnąć co najmniej równie szybko. Docelowo w ciągu 4-5 lat chcemy tę wartość nawet podwoić — deklaruje Sylwia Pyśkiewicz. © Ⓟ

OKIEM KONKURENTA

Miejsce powinno się znaleźć

ADAM ROZWADOWSKI

prezes Enel-Medu

Przed Medicoverem nie lada wyzwanie. Chcąc podwoić przychody, w ciągu najbliższych kilku lat będzie musiał rosnąć dwa razy szybciej niż rynek prywatny, który rokrocznie notuje 10-procentowy wzrost. W segmencie ekonomicznym musi liczyć się z bardzo dużą konkurencją. Z drugiej strony, na tak dynamicznie rosnącym rynku miejsce dla kolejnego gracza powinno się znaleźć. Bardzo konkurencyjny jest też segment okulistyczny. Skandynawska sieć ma jednak dużą bazę klientów, którym będzie mogła zaoferować dodatkową usługę. Rynek opieki długoterminowej, którym my również się interesujemy, nie jest łatwy. Prywatny, na którym całość kosztów pokrywa osoba starsza i jej rodzina, nie rozwija się zbyt dynamicznie. Wiele firm zapowia da inwestycje, ale efektów na razie nie ma.

Możesz zainteresować się również: