Od rana słyszę właściwie tylko o nowej platformie SLD i o personaliach, a przecież to był kongres, który uchwalił dużo ważnych rzeczy, kongres partii nowocześnie myślącej o Polsce i jej przyszłości - skarżył się w poniedziałkowych "Sygnałach Dnia" Józef Oleksy, wybrany w niedzielę na przewodniczącego SLD.
"Platforma, tak eksponowana w mediach, to jest objaw irytacji niewielkiej części partii, kilkunastu osób" - zaznaczył Oleksy.
Nawiązując do utworzenia platformy "Socjaldemokratyczna Przyszłość" przez grupę niezadowolonych delegatów na III Krajowy Kongres SLD, m.in. Krzysztofa Janika oraz do spekulacji o możliwym rozłamie w Sojuszu, Oleksy podkreślił, że platformy są statutową formą działalności partii. Będzie to już siódma platforma powstała w ramach SLD - dodał.
"Lewica na kongresie określiła się bardzo wprost za zmianami w Polsce, za czystością moralno-prawną, wewnętrzną i bardzo jasno - za postępem, za Traktatem Konstytucyjnym UE, za praktykowaniem europejskości. To jest dorobek tego kongresu" -uważa Oleksy.
Odpowiadając na pytanie dziennikarza o termin przyszłorocznych wyborów parlamentarnych Oleksy odparł, że kongres nie zmienił stanowiska i wybory powinny się odbyć na wiosnę.