Czytasz dzięki

Olendrzyński z IOŚ: Polska nie ma rejestru uprawnień do emisji zanieczyszczeń

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 21-09-2005, 19:04

Polski rejestr uprawnień do emisji zanieczyszczeń środowiska i handlu tymi uprawnieniami wciąż nie jest gotowy - poinformował w środę ekspert z Instytutu Ochrony Środowiska Krzysztof Olendrzyński.

Polski rejestr uprawnień do emisji zanieczyszczeń środowiska i handlu tymi uprawnieniami wciąż nie jest gotowy - poinformował w środę ekspert z Instytutu Ochrony Środowiska Krzysztof Olendrzyński.

    Rejestr ten warunkuje powstanie w Polsce rynku umożliwiającego handel uprawnieniami do emisji zanieczyszczeń powietrza. Jego uczestnikami mogą być zarówno państwa, jak i firmy - powiedział Olendrzyński na konferencji "Przedsiębiorstwo w UE - Jak zarobić na inwestycjach w ochronę środowiska".

    Wyjaśnił, że Krajowy Rejestr Uprawnień ma być systemem informatycznym gromadzącym informacje o zezwoleniach na emisję dwutlenku węgla, przyznanych sektorom przemysłowym i indywidualnym przedsiębiorcom w ramach ogólnej ilości uprawnień emisyjnych dla Polski.

    Krajowa kwota emisji gazów cieplarnianych jest elementem europejskiego systemu handlu uprawnieniami emisyjnymi (European Trading Scheme - ETS). W ramach ETS każde państwo Unii musi ustalić Krajowy Plan Rozdziału Uprawnień (KPRU). Jedno uprawnienie ma odpowiadać możliwości emisji 1 tony dwutlenku węgla.

    Jak poinformowali eksperci BRE Banku SA - współorganizatora konferencji - w odniesieniu do okresu 2005-2007, ETS precyzuje wytyczne co do emisji dwutlenku węgla i obejmuje 14 sektorów przemysłu, m. in.: energetykę, hutnictwo, petrochemię, przemysł papierniczy i ciężką chemię. Po 2007 r. ETS ma się odnosić także do emisji innych gazów cieplarnianych i sektorów, np. lotnictwa, czy transportu.

    Jak podał specjalista BRE Banku Krzysztof Młynarz, unijne dane szacunkowe z połowy 2005 r. mówią o możliwości przydzielenia Polsce uprawnień do emisji 240 mln ton dwutlenku węgla z 2 mld ton rozdzielonych pomiędzy państwa członkowskie na lata 2005-2007.

    Bieżącą cenę jednego uprawnienia oszacowano na 24 euro, natomiast kara za emisję ponadprogramową tony zanieczyszczeń, przy braku uprawnienia, miałaby wynosić 40 euro.

    Olendrzyński poinformował, że systemy rejestrów do handlu uprawnieniami emisyjnymi posiadają już: Wielka Brytania, Irlandia, kraje skandynawskie, republiki bałtyckie, Węgry, Słowenia i Włochy (tzw. system GRETA) oraz Francja, Niemcy, Belgia, Portugalia, Hiszpania, Luksemburg, Słowacja i Czechy (system SIRINGAS). Austria posiada swój własny system, natomiast Grecja, Malta, Cypr i Polska nie posiadają jeszcze systemów informatycznych rejestrujących uprawnienia emisyjne.

    Jak wyjaśnił Olendrzyński, Polska jest na etapie procedur przetargowych, w wyniku których nabędzie jeden z wyżej wymienionych systemów. Dodał, że przewidziany przez Komisję Europejską termin dla etapu testów rejestru polskiego wyznaczony był na maj 2005 r., a już pod koniec lutego 2005 r. w rejestrze tym powinny były znaleźć się uprawnienia przyznane poszczególnym sektorom i przedsiębiorstwom.

    Ekspert nie poinformował, jakie będą koszty zakupu systemu i jakie ewentualne restrykcje Unia może zastosować w odniesieniu do Polski za opóźnienia w realizacji Krajowego Rejestru Uprawnień.  Wyjaśnił, że uwarunkowania prawne emisji gazów cieplarnianych i handlu tymi uprawnieniami określa ustawa z grudnia 2004 r. Jest ona przeniesieniem na grunt polski dyrektyw unijnych wynikających z zainicjowanego w czerwcu 2000 r. Europejskiego Programu Zapobiegającego Zmianie Klimatu (European Climate Change Programme - ECCP), Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu z 2000 r. oraz Protokołu z Kioto, uchwalonego w grudniu 1997.

    Celem powyższych inicjatyw jest określenie najbardziej ekonomicznych i zarazem skutecznych sposobów redukcji emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Zgodnie z protokołem z Kioto, kraje rozwinięte powinny zredukować emisje średnio o 5,5 proc. w stosunku do emisji z 1990 r. Plany te mają być zrealizowane do 2012 r. - poinformował ekspert Instytutu Ochrony Środowiska. 

Protokół z Kioto wszedł oficjalnie w życie 16 stycznia 2005 r. Został on podpisany i ratyfikowany przez 141 krajów, w tym 30 wysoko uprzemysłowionych. Polska ratyfikowała go w 2003 r. decyzją Sejmu z lipca 2002 r. Nie ratyfikowały go Stany Zjednoczone, które są odpowiedzialne za 40 proc. zanieczyszczeń atmosferycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane