Ropa nadal traci na wartości. We wtorek jej notowania spadły o blisko 1 proc. Przecena nastąpiła pomimo gwałtownych wybuchów pożarów w amerykańskich rafineriach, choć jeszcze w poniedziałkowe popołudnie wydawało się, że ta wiadomość wyraźnie podciągnie cenę ropy. Wczoraj inwestorzy sprawiali wrażenie, jakby szybko zapomnieli o zamknięciu przez koncern BP działu przerobu ropy w rafinerii w Whiting i pożarze rafinerii ConocoPhillips w Roxanie w Illinois.
Wiele wskazuje na to, że kolejne dni na rynku paliw upłyną pod znakiem spekulacji na temat decyzji, jakie zostaną podjęte na najbliższym posiedzeniu OPEC. Na kilka dni przed spotkaniem przedstawiciele kartelu zapowiadają utrzymanie dotychczasowych limitów wydobywczych.