Hotelarska spółka realizuje nową strategię francuskiego właściciela
Przed Orbisem pracowity rok. Chce wprowadzić do Polski nową markę Accora i uzdrowić Orbis Travel, nierentowne biuro podróży.
Accor, notowana w Paryżu francuska grupa hotelarska, kontrolująca Orbis (45,5 proc. kapitału), zaprezentował inwestorom nową strategię. Główne jego założenia to m.in.: rozwój nowych marek, wzrost udziału rynkowego w segmencie hoteli klasy ekonomicznej i średniej oraz zwiększenie liczby hoteli działających na zasadzie franczyzy i kontraktów menedżerskich. Jak przełoży się to na działalność Orbisu w Polsce? Będą zmiany, ale nie rewolucyjne.
Hotelowe butiki
Orbis to dziś Sofitele (5 gwiazdek), Novotele (4), Mercure (3), Ibisy (2) i Etapy (1).
— W przyszłym roku pojawi się w Polsce marka Mercure Gallery. Będą to małe hotele, tzw. butikowe, poniżej 100 pokoi. Jeśli chodzi o standard, to można je usytuować między Novotelem a Sofitelem — wyjaśnia Jean-Philippe Savoye, prezes Orbisu.
W tym celu spółka przebuduje hotele Giewont w Zakopanem i Francuski w Krakowie, które dziś działają pod nazwą Orbis (czyli nie są standaryzowane). To istotne, ponieważ do tej pory spółka nie miała jasnej koncepcji rozwoju tych obiektów. Niewykluczone też, że w kolejnych latach pojawią się następne hotele marki Mercure Gallery. Gdzie? Zdaniem prezesa Orbisu, opłaca się je otwierać tylko w największych miastach i najpopularniejszych miejscowościach turystycznych.
W dalszej perspektywie Orbis rozważy wprowadzenie do Polski kolejnych marek Accora. Znaku Pullman, sygnującego hotele luksusowe, nie zobaczymy jednak wcześniej niż za 3-4 lata. Długo będziemy też czekać na All Seasons.
— All Seasons to hotele ekonomiczne, ale niestandaryzowane. W Polsce na razie ta marka nie jest nam potrzebna — mamy przecież takie obiekty, działające pod nazwą Orbis. Nie wykluczam jednak, że w dalszej przyszłości All Seasons pojawi się w Polsce — przewiduje Jean-Philippe Savoye.
Grudniowe transakcje
Nowe marki w Polsce to najważniejsza nowość wynikająca z nowej strategii Accora. Poza tym nie ma zaskoczenia. Jeśli chodzi o rozwój w segmencie hoteli ekonomicznych, to Orbis i tak już od ponad dwóch lat realizuje strategię zakładającą utworzenie sieci takich obiektów. Za cztery lata chce mieć w portfolio 30 Ibisów i 20 Etapów. Tylko w przyszłym roku w budowie będzie 15 obiektów.
— Z kolei sprzedawanie hoteli w celu przejścia np. na współpracę opartą na leasingu zwrotnym nie jest teraz konieczne, choć bierzemy to pod uwagę. Większość obiektów jest naszą własnością i jesteśmy zadowoleni z takiej struktury aktywów — zapewnia prezes Orbisu.
Prezes przypomina jednak, że grupa i tak sukcesywnie sprzedaje te hotele, które nie mają dla niej znaczenia strategicznego lub których renowacja byłaby zbyt kosztowna. Obecnie w końcowej fazie są negocjacje dotyczące sprzedaży hoteli Grand w Łodzi i Neptun w Szczecinie.
— Istnieje szansa, że uda nam się sfinalizować obie transakcje jeszcze w grudniu — mówi Jean-Philippe Savoye.
Nie ujawnia ich wartości. Przypomnijmy, że ostatnia transakcja tego typu — sprzedaż hotelu Monopol we Wrocławiu — dała spółce 34 mln zł zysku brutto. Z kolei na przyszły rok nie zaplanowano sprzedaży hoteli. W zamian za to Orbis będzie szukał nabywców na grunty. Chodzi m.in. o działki przy hotelach w Warszawie i w Trójmieście.
Zyskowne podróże
W przyszłym roku Orbis zajmie się też uzdrawianiem swojej spółki zależnej — Orbis Travel.
— Pod względem przychodów to jedno z największych biur podróży w Polsce, a od lat balansuje na progu rentowności. Dlatego cel na 2008 r. to osiągnięcie 5 proc. rentowności netto przy blisko 250 mln zł sprzedaży — zapowiada Jean-Philippe Savoye.
Orbis Travel ma 39 własnych biur sprzedaży i ponad 1,5 tys. punktów obsługi agencyjnej. W pierwszym półroczu 2007 r. jego obroty sięgnęły 90,6 mln zł, a strata netto wyniosła blisko 5 mln zł. W 2006 r. spółka miała 215 mln zł obrotu i 0,9 mln zł zysku netto. Cała grupa Orbisu ma po trzech kwartałach 60,96 mln zł narastającego zysku i 891,60 mln zł obrotów.
Komentarz
To dobry ruch właściciela
Grzegorz Lityński
KBC Securities
Plany uzupełnienia portfolio o nowe marki to sensowny pomysł. Znak Mercure Gallery pozwoli spółce zagospodarować małe hotele, ale cieszące się dobrą opinią, jak np. Giewont w Zakopanem.
Dobrze też, że zarząd Orbisu zajmie się intensywniej Orbis Travel. Przyszłoroczny cel, zakładający wypracowanie rentowności netto na poziomie 5 proc., oceniam pozytywnie. Jest dobry, bo konkretny. Dobrze by jednak było, by Orbis wyjaśnił, w jaki sposób zamierza poprawić rentowność biura podróży.
Z kolei zaplanowane na grudzień dwie transakcje sprzedaży hoteli nie powinny być dla rynku żadnym zaskoczeniem. Spółka od dawna zapowiadała, że będzie sprzedawać niektóre nieruchomości. W moich szacunkach dla Orbisu założyłem, że tegoroczne wpływy z tych transakcji będą rzędu kilkudziesięciu mln zł. Należy jednak zaznaczyć, że jeśli któraś z tych transakcji przesunie się np. na początek przyszłego roku, to rynek może to odebrać negatywnie. Wszyscy spodziewali się, że transakcje zostaną zamknięte do końca 2007 r.
Zaskakująca jest z kolei informacja, że w październiku i listopadzie Orbis odczuł wzmożony ruch hotelarski. Z sezonowości tej branży wynika, że w tym okresie obroty są z reguły mniejsze. Ale to, oczywiście, bardzo pozytywna informacja.