Orłowski o danych GUS: dramatu nie ma, ale są gorsze od oczekiwań

PAP
22-04-2013, 13:13

Główny ekonomista PwC prof. Witold Orłowski o poniedziałkowych danych GUS dot. deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2012 r. oraz długu sektora finansów publicznych:

"Te dane są odrobinę rozczarowujące. Powszechnie oczekiwano, że będziemy bliżej 3 proc., a nie 4 proc. jeśli chodzi o deficyt (3,9 proc. PKB - PAP). Na pewno warto spojrzeć dokładniej na to, czy np. samorządy miały nieco większy deficyt niż sądzono, ale fakt jest faktem, że nie mamy raczej żadnej szansy na zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu.

Te dane są oczywiście według unijnych zasad, więc te 55,6 proc. PKB nie jest tym samym jeśli chodzi o polski budżet i przyjęte konstytucyjne normy ostrożnościowe. Dług się ustabilizował, liczony według zasad unijnych, natomiast przykrym jest, że deficyt jest nieco wyższy niż powszechnie oczekiwano. To nie jest dramatycznie wysoka różnica, ale bardzo utrudnia sprawę, bo nie pozwala - nawet przy największej dozie dobrej woli - liczyć na to, że zostaniemy uznani za kraj spełniający unijne kryteria uczestnictwa jeśli chodzi o wysokość deficytu.

Dramatu nie ma, ale dane są gorsze od oczekiwań. Ta różnica ma znaczenie zwłaszcza wobec perspektyw, że w tym roku sytuacja może jednak ulec pogorszeniu, a nie poprawie".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Orłowski o danych GUS: dramatu nie ma, ale są gorsze od oczekiwań