Państwowe spółki czeka kosmetyka

opublikowano: 17-10-2017, 22:00

Projekt zmiany przepisów o zarządzaniu firmami kontrolowanymi przez skarb państwa oficjalnie jeszcze nie powstał, ale w praktyce już jest. Rewolucji nie ma, są korekty

— Nie ma żadnego przejmowania przez panią premier władztwa nad spółkami skarbu państwa, zostaje to, co było — zapewnił w ubiegłym tygodniu Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Henryk Kowalczyk, minister w KPRM, musiał publicznie bronić zapisów nowelizacji ustaw o zarządzaniu państwowymi spółkami, nim jeszcze ujrzały one życie. Rząd wciąż oficjalnie nie opublikował swojego projektu, ale trafił on już na konsultacje do związkowców.
Zobacz więcej

POPRAWIONA ZMIANA:

Henryk Kowalczyk, minister w KPRM, musiał publicznie bronić zapisów nowelizacji ustaw o zarządzaniu państwowymi spółkami, nim jeszcze ujrzały one życie. Rząd wciąż oficjalnie nie opublikował swojego projektu, ale trafił on już na konsultacje do związkowców. Marek Wiśniewski

Minister musiał się tłumaczyć, bo spore zamieszanie wzbudziły projektowane zmiany we wprowadzonej w ubiegłym roku ustawie o zarządzaniu mieniem państwowym i niektórych innych ustawach. Do niedawna, dzięki publicznemu wykazowi prac legislacyjnych rządu, znany był tylko ogólny kierunek zmian. Teraz są już konkrety. Wprawdzie treści projektu wciąż nie ma na stronach Rządowego Centrum Legislacji, ale został opublikowany w całości na witrynie Solidarności, której przesłano go w ramach konsultacji społecznych.

„Wprowadzone zmiany pozwolą na usunięcie niektórych wątpliwości interpretacyjnych, które pojawiły się od czasu wejścia w życie ustawy, doprecyzowanie przepisów oraz uzupełnienie o nowe rozwiązania, które uporządkują kompetencje i zadania organów administracji rządowej oraz uelastycznią stosowanie przepisów ustawy” — głosi ocena skutków regulacji, dołączona do projektu.

Premier doprecyzowany

Wzbudzające kontrowersje zapisy o „wzmocnieniu roli prezesa Rady Ministrów” sprowadzają się do tego, że po zmianie premier koordynuje wykonywanie uprawnień przysługujących skarbowi państwa nie tylko w przypadkach określonych w ustawie, ale też „w przypadkach wykonywania ich na podstawie przepisów odrębnych”. Odpowiednie ministerstwa, w praktyce sprawujące kontrolę nad spółkami, będą też na mocy przepisów musiały „niezwłocznie przekazać [premierowi — red.] informacje i dokumenty dotyczące wykonywania uprawnień (...) oraz działalności spółek”.

Wiadomo też już, kto zostanie dołączony do liczącej obecnie 24 podmioty listy spółek, w których akcji skarb państwa na mocy ustawy nie będzie mógł sprzedawać. To Poczta Polska, której plany debiutu giełdowego zostały przez obecny rząd skasowane, a także PKP (już wcześniej na liście były PKP PLK i PKP Cargo) i rurociągowy PERN. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami zmieniły się też wymagania dla członków rad nadzorczych spółek z państwowym udziałem. W przypadku tych, których jako kandydatów do nadzoru wskazuje skarb państwa, pojawił się zaledwie jeden nowy zapis — członkiem rady będzie mógł zostać absolwent studiów podyplomowych MBA (dodano słowo „podyplomowych”).

Doprecyzowano natomiast, że ustawowe wymagania nie dotyczą członków rad, których powołują pracownicy. Ustalono również, że jedna osoba może być członkiem rady nadzorczej tylko jednej spółki, w której skarb państwa lub samorządy mają ponad 50 proc. udziałów.

Menedżer odśmieciowany

Jak pisaliśmy w „PB” na początku października, zmienią się zasady zatrudnienia menedżerów spółek z państwowym udziałem, od ubiegłego roku zatrudnianych na mocy przepisów ustawy o „zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami”. Najważniejsza zmiana dotyczy urlopów, które do tej pory formalnie menedżerom nie przysługiwały. Teraz możliwe będzie przyznanie im „uprawnienia do płatnej przerwy w świadczeniu usług zarządzania w wymiarze nieprzekraczającym 24 dni w roku obrotowym”.

Do ich wynagrodzeń będzie też doliczany VAT, co w ostatnich miesiącach było przedmiotem licznych wątpliwości i sprzecznych opinii izb skarbowych. Zmiany mają też objąć wynagrodzenia dziewięciu członków funkcjonującej od roku rady ds. spółek, która zajmuje się wydawaniem pozytywnych opinii na temat wskazanych przez skarb państwa kandydatów na członków rad nadzorczych. Do tej pory przewodniczący otrzymywał miesięcznie 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a członkowie — 100 proc. Po podwyżce mają dostawać odpowiednio: 250 proc. i po 200 proc.

OKIEM EKSPERTA

Dobra zmiana

DR RADOSŁAW KWAŚNICKI

partner w kancelarii RKKW

Projekt w wersji przesłanej do konsultacji społecznych powinien uciąć spekulacje o tym, że „wraz z nim premier przejmuje od ministrów władzę nad wszystkimi spółkami”. Nie zmienia to oczywiście faktu, że jak obecnie prezes Rady Ministrów koordynuje zarządzanie spółkami z udziałem skarbu państwa, w tym osobiście wykonuje wiele uprawnień korporacyjnych, w pozostałym zakresie delegując je — według uznania — na innych ministrów. Nawiasem mówiąc, całkiem niedawno KPRM upublicznił tzw. zasady nadzoru właścicielskiego, mające właśnie znaczenie ogólne. To zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Planowaną nowelę widzę więc bardziej jako korektę i uzupełnienie treści ustaw o zarządzaniu mieniem państwowym i zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami [a także kilku innych ustaw — red.].

Uregulowano m.in. sprawę płatnej przerwy w wykonywaniu kontraktu menedżerskiego oraz doliczania VAT do wynagrodzenia. Otwarta pozostaje kwestia tzw. urlopu chorobowego menedżera.Obecnie jest czas na rzeczową o tym dyskusję. Warto zwrócić też uwagę na inną zmianę. Premier, na wniosek podmiotu uprawnionego do wykonywania praw z akcji należących do skarbu państwa, będzie mógł wyrazić zgodę na to, by w wyjątkowym przypadku konkretnych spółek nie stosowano się do wymogu uzyskania akceptacji walnego zgromadzenia dla niektórych dużych transakcji. To potrzebna zmiana, zwłaszcza w przypadku największych spółek z udziałem skarbu państwa. Dla nich taka konieczność np. przy przeprowadzaniu dużego przejęcia mogłaby oznaczać osłabienie pozycji konkurencyjnej.

Dodatkowo na walnym zawsze może pojawić się szantażysta korporacyjny, który — mając jedną akcję — zgłosi sprzeciw do uchwały i będzie blokował transakcję. Zaproponowane w projekcie rozwiązania idą w dobrym kierunku i pozwalają na rozwianie wątpliwości, które ujawniły się od czasu wejścia w życie nowelizowanych teraz przepisów. Warto się zastanowić, jakie zmiany mogłyby być jeszcze zostać dokonane — upublicznienie projektu umożliwia (i uzasadnia) taką refleksję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Państwowe spółki czeka kosmetyka