Pawlak nie wyklucza obniżki akcyzy w razie znacznych podwyżek cen energii

PAP
opublikowano: 22-02-2008, 16:42

Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak nie wyklucza, że w razie zbyt wysokich podwyżek cen energii mogłaby być obniżona akcyza.

Odnosząc się do wypowiedzi wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda, który mówił w czwartek, że w razie zbyt wysokich podwyżek cen energii, mogłaby zostać obniżona akcyza i "w katalogu wniosków nie powinniśmy wykluczać regulacji poprzez akcyzę", Pawlak powiedział: "Ja też tego nie wykluczam".

Dodał jednak, że ważniejsze niż akcyza, jest pilnowanie konkurencyjności na rynku dla zahamowania wzrostu cen prądu.

"Będziemy się starali to uwzględnić, ale akcyza nie jest tu kluczowym elementem. Natomiast na pewno o wiele większy wpływ będzie miała dobrze pilnowana konkurencyjność na rynku, żeby wzrosty cen nie były przesadne" - mówił dziennikarzom minister gospodarki.

Wicepremier zaznaczył, że choć prywatnie uważa, iż akcyza na energię elektryczną w XXI wieku to "zjawisko zaskakujące" ale są to "rozwiązania europejskie, gdzie podatki akcyzowe na energię stanowią jedno z głównych źródeł dochodu budżetowego".

Dodał również, że podatek akcyzowy jest także regulowany przez prawo unijne. "Są pewne minimalne wymogi związane z UE" - powiedział.

W styczniu prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) zatwierdził decyzję o zmianie taryf energii elektrycznej. URE wyliczyło wówczas, że opłaty za energię elektryczną dla gospodarstw domowych wrosną średnio o 11,6 proc. Dla dwunastu spółek sprzedających energię elektryczną jej ceny wzrosną średnio o 23 proc.

Waldemar Pawlak wygłosił w piątek na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wykład "Polityka energetyczna Polski". Jak mówił studentom, 60 proc. energii w Polsce jest wytwarzanej z węgla, 20 proc. z ropy, 12 proc. to gaz, a 8 proc. to pozostałe źródła energii.

Minister gospodarki mówił, że obecnie wobec wzrostu cen ropy, możliwością dla naszego kraju jest wdrożenie nowych technologii, takich jak zgazowywanie węgla oraz zwiększenie wydobycia gazu w kraju.

"Gdyby wydobyto 7 mln ton węgla byłby to odpowiednik 3,2 mld metrów sześciennych syntetycznego gazu" - mówił dziennikarzom Waldemar Pawlak. Jego zdaniem "byłoby to całkiem dobre zdywersyfikowanie dostaw gazu".

"Myślę, że na obecnym etapie bardziej perspektywiczne jest zgazowywanie węgla na potrzeby zakładów chemicznych" - dodał, zaznaczając, że uruchomienie tej technologii to perspektywa kilku lat. "Ja nie mam rozeznania technicznego, jakie są cykle inwestycyjne w tej dziedzinie, ale to są instalacje znane w świecie i funkcjonujące" - powiedział minister gospodarki.

"Jest też sprawa bioenergii drugiej generacji. Niemcy zbudowali 4 tys. biogazowni, które przetwarzają odpady. Biogazownie zabezpieczają lokalne potrzeby. U nas spokojnie można wybudować 1 tys. takich biogazowni" - mówił podczas wykładu Pawlak.

Dodał, że najbardziej perspektywiczne są odnawialne i naturalne źródła energii, choćby dostępne dla każdego pompy cieplne. (PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane