Pawlak o zniechęcaniu nauczycieli do wcześniejszych emerytur

PAP
opublikowano: 29-11-2008, 17:30

Nauczyciel, który ma duży staż i  kwalifikacje będzie tyle zarabiał, żeby nie opłaciło mu się przechodzenie na  wcześniejszą emeryturę - taką filozofią chce się kierować koalicja, przygotowując projekt dotyczący "przejściowych" emerytur dla nauczycieli - poinformował wicepremier, szef PSL Waldemar Pawlak.

Jego zdaniem, wielu nauczycieli nie będzie korzystało z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę, bo - jak mówił przywołując przykład profesorów wyższych uczelni - dobre wynagrodzenia sprawiają, że wykładowcy pracują nawet do siedemdziesiątego piątego roku życia a nawet dłużej.

"W przypadku nauczycieli pójdźmy tą samą drogą, żeby nauczyciel, który ma staż i kwalifikacje, zarabiał na tyle dużo, żeby nie opłaciło mu się i nie była dla niego atrakcyjna żadna wcześniejsza emerytura, a swoje talenty i umiejętności mógł wykorzystać przy kształceniu i edukowaniu dzieci" - powiedział na sobotniej konferencji prasowej Pawlak.

Pawlak uważa, że zgłoszona przez minister pracy i polityki społecznej Jolantę Fedak (PSL) inicjatywa w tej sprawie jest bardzo dobrą podstawą do rozmów.

Zgodnie z propozycją Fedak (nie zyskała akceptacji PO) wygaszanie emerytur pomostowych dla nauczycieli trwałoby 23 lata; kolejne roczniki mogłyby korzystać z prawa do wcześniejszego przejścia na emeryturę przy jednoczesnym stopniowym wydłużaniu okresu ich aktywności zawodowej.

Pawlak zaznaczył, że w sprawie emerytur dla nauczycieli potrzebne jest szersze porozumienie, by odrzucić ewentualne weto prezydenta do ustawy dotyczącej emerytur pomostowych.

"Wielu nauczycieli mówi, że nie będzie korzystało z okazji przejścia na wcześniejszą emeryturę, ale ustanowienie takich okresów przejściowych jest dobrym elementem szacunku dla tego zawodu i daje poczucie pewności w tym zawodzie" - podkreślił.

Według "Rzeczpospolitej" posłowie chcą, by przywilej wcześniejszej emerytury przysługiwał jedynie nauczycielom urodzonym przed 1969 rokiem.

Do 15 grudnia br. prezydent Lech Kaczyński musi zdecydować co zrobi z ustawą o emeryturach pomostowych, która czterokrotnie zmniejszy liczbę osób mogących skorzystać z tego przywileju. Jeśli ustawa wejdzie w życie, uprawnienie to straci np. część nauczycieli, artystów (np. muzycy), kolejarzy (np. konduktorzy), dziennikarze, kierowcy ciężarówek.

Jednak gdyby ustawa o "pomostówkach" nie weszła w życie od 1 stycznia 2009 r., w przyszłym roku nikt nie mógłby odejść na wcześniejszą emeryturę. Ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, dająca takie prawo, wygasa bowiem z końcem 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu