Czytasz dzięki

Pięć wyzwań na 2020

Adam Krasoń, prezes PwC Polska
opublikowano: 02-01-2020, 22:00

Czy bigtechy lekko przyhamują? Wielkie firmy technologiczne, które spowodowały, że weszliśmy w okres czwartej rewolucji przemysłowej, prawdopodobnie czeka lekkie spowolnienie.

Nie należy się spodziewać głębokiego cyfrowego detoksu, ale tempo ich wzrostu może przyhamować. Zresztą już teraz z tych firm płynie duża fala autorefleksji. Branża technologiczna bardzo się bowiem rozrosła i jej wpływy prawdopodobnie wykraczają daleko poza to, czego się spodziewali jej liderzy. W wielu przypadkach pierwotnie projektowali produkty czy narzędzia do wykorzystania wyłącznie przez biznes. Teraz sektor tworzy produkty i usługi, z których korzysta każdy i które codziennie wpływają na nasze życie. To z kolei oznacza nowy zestaw obowiązków. Na podstawie rozmów z szefami firm z sektorów pozatechnologicznych można wnioskować, że na rynku odczuwamy coraz bardziej intensywną chęć zwiększenia ochrony danych i ograniczenia zaufania przy dzieleniu się nimi z innymi. Dane personalne stały się aktywem tak samo cennym jak kiedyś ropa naftowa. Język kodów i „ciasteczek” nas określa, wskazując na nasze zachowania, przyzwyczajenia zakupowe czy jednostkowe plany. Echa tej globalnej refleksji da się słyszeć także w Polsce i naszym regionie. Bigtechy stoją więc przed pytaniem, czy aby na pewno zrobiły wystarczająco dużo, by zająć się ochroną prywatności, bezpieczeństwem cybernetycznym albo mową nienawiści. To nowe spojrzenie wymuszają regulatorzy, legislatorzy i organizacje pozarządowe. A my stoimy pośrodku, prawie non stop trzymając w rękach smartfony. Nowy świat, nowe umiejętności.

Adam Krasoń prezes PwC Polska
Zobacz więcej

Adam Krasoń prezes PwC Polska Fot. ARC

Szukając jednak pozytywów w tej globalnej wizji lekkiego przyhamowania tempa rozwoju firm bigtech, warto wrócić na moment do środka własnej firmy. Ten rok będzie dobrą okazją do nadrabiania dystansu, który dzieli większość przedsiębiorstw od czołowych firm technologicznych, lub przynajmniej zwiększenia wiedzy na temat narzędzi cyfrowych, które one oferują. Poszerzać swoje (i innych) umiejętności czy nie? — nie ma co hamletyzować, to po prostu kluczowa konieczność naszych czasów. Jednym z największych wyzwań dla rozwoju biznesu na całym świecie jest luka kompetencyjna wynikająca z niedopasowania obecnych umiejętności pracowników do coraz bardziej cyfrowego świata. W regionie Europy Środkowej i Wschodniej wskaźnik prezesów firm, którzy jako główne zagrożenie dla rozwoju firmy wskazują dostęp do pracowników i kluczowych umiejętności, co roku jest jednym z największych na świecie i sięga prawie 90 proc. A równocześnie Polacy znacznie bardziej optymistycznie oceniają szanse, jakie stwarzają technologie. Bardziej im ufają niż ludziom. Nie dziwię się więc, że aż 63 proc. polskich pracowników, którzy wzięli udział w badaniu przeprowadzonym przez PwC, uważa, że automatyzacja kreuje więcej możliwości niż zagrożeń. Dodatkowo 67 proc. respondentów pozytywnie postrzega wpływ technologii na swoją obecną pracę, choć zdaje sobie sprawę, że konieczne będzie zdobycie nowych kompetencji, by utrzymać się na rynku.

Gotowość do uczenia się oraz przekwalifikowania zgłasza aż 89 proc. badanych, znacznie więcej niż na świecie. Nie ma co liczyć, że pojawią się nagle zastępy specjalistów od technologii — musimy sami jako szefowie i właściciele firm zadbać o szkolenia naszej kadry. Dziesięć razy więcej pesymizmu. I tu zaczyna się odwieczny dylemat: jak ich szkolić i za co, skoro nie wiemy, jaka będzie w tym roku sytuacja gospodarcza. Wiemy jedno: nieznane terytorium makroekonomiczne i rynkowe to tak naprawdę powtarzalny fundament prognoz ostatnich lat. Wzrost raczej negatywnych oczekiwań wobec sytuacji gospodarczej na świecie (zwłaszcza w ciągu ostatnich dwóch lat) zaskakuje. Może dlatego, że to mityczne spowolnienie wciąż znajduje się w tym samym miejscu — trochę w oddali od naszego polskiego horyzontu. Nieważne jednak, gdzie patrzą prezesi i właściciele firm oraz z jakiego kraju i regionu pochodzą, ich droga jest pełna niepewności. To poczucie właśnie bezpośrednio wpływa na wzrost. Według sondażu CEO Survey przeprowadzonego wśród prezesów firm, którego najnowszą edycję ogłosimy w połowie stycznia na Forum Ekonomicznym w Davos, w ciągu ostatnich dwóch lat odsetek badanych, którzy uważają, że wzrost PKB spowolni, zwiększył się dziesięciokrotnie.

Od kilku lat w prawie każdym regionie dyrektorzy generalni ogłaszają ten zwiększony pesymizm i zmniejszone zaufanie co do 12-miesięcznych perspektyw wzrostu przychodów ich firm. Można by zadać proste pytanie: i co z tego, skoro lokalnie kolejny raz świetnie nam idzie. Może i tak, na krótką metę znów się uda, ale czy nie warto dziś połączyć aspiracji z profesjonalną cyfrową edukacją i biznesowym przygotowaniem? Łatwiej nam będzie amortyzować te negatywne nastroje gospodarcze z Europy Zachodniej. Finalny atak na proste rezerwy. Ekonomiści, oceniając obecny budżet państwa, powtarzają, że skoro rządzący uważają, że w przeszłości udawało się utrzymać niezłe tempo wzrostu PKB i zwiększać ściągalność podatków, to z pewnością będzie tak i w 2020 roku. Wygląda jednak na to, że wzrost osłabnie, a proste możliwości zwiększenia ściągalności podatków się kurczą. Analogicznie jest w firmach: łatwe rezerwy się wyczerpują. W wielu branżach wciąż istnieją, ale ich potencjał jest naprawdę na wyczerpaniu. Zróbmy wszystko, by skorzystać z tych ostatnich momentów prostych działań. Jako przykład podam ostatnie dane z raportu PwC dla Ministerstwa Rozwoju. Tylko 4 proc. polskich przedsiębiorstw, wobec 7 proc. w Unii Europejskiej, korzysta z internetu. sprzedając produkty za granicę. Trudno w to uwierzyć, prawda? Tylko tu — w sprzedaży online — zniesienie barier (głównie administracyjnych) mogłoby w długiej perspektywie zwiększyć liczbę polskich cyfrowych eksporterów do 16 proc., a wartość całego polskiego e-eksportu zwiększyłaby się o 400 proc. do ok. 110 mld zł.

Warto zawalczyć o te miliony czy miliardy, bo okres łatwych zwycięstw po prostu mija. Dla firm, które okres prostych rezerw mają już za sobą, 2020 rok może być czasem żmudnego wdrażania w życie rozwiązań dotyczących transformacji back office (np. automatyzacji i cyfryzacji procesów), wydajności i kontroli wydatków czy stabilizacji biznesu poprzez bezpieczeństwo podatkowe i zarządzanie ryzykiem oraz cyberbezpieczeństwem. Ekologia, czyli less is more. Ostatni trend na 2020 rok, który mam przyjemność zasugerować drogim czytelnikom „Pulsu Biznesu”, może być uznany jako relatywnie mało biznesowy, wręcz zbędny w tradycyjnym rozumieniu znaczenia miejsca i roli firmy. Mam jednak nieodparte wrażenie, podbudowane licznymi przekonującymi badaniami, że ten rok będzie nad Wisłą okresem wzmożonego zainteresowania realnym wpływem zjawisk ekologicznych. Dlaczego tak uważam?

Po pierwsze, za sprawą badania, jakie przeprowadziliśmy wśród 2500 pracowników firm, które wspólnie z nami zaangażowane są w drugą edycję programu „Biznes kontra smog”. Wynika z niego, że aż 68 proc. z nich rozważa lub rozważało zmianę pracy ze względu na złą jakość powietrza w miejscowości, w której pracuje. Smog staje się więc coraz większym wyzwaniem także dla pracodawców, dlatego do drugiej edycji projektu włączyło się ponad dwa razy więcej organizacji niż rok wcześniej. Po drugie, organizacje na całym świecie zaczęły jeszcze wyraźniej rozpoznawać potencjalne negatywne efekty zmian klimatu. Nie jesteśmy przecież zieloną wyspą, a wręcz przeciwnie — czarną smogową plamą w Europie. Po trzecie, w porównaniu z poprzednią dekadą prezesi i właściciele przedsiębiorstw, z którymi rozmawiam, znacznie częściej widzą pozytywne skutki inicjatyw związanych ze zmianami klimatu. Proekologiczne spojrzenie na biznesową rzeczywistość daje firmom szansę na przewagę pod względem reputacji, ale i na nowe produkty i usługi. Nowy zielony ład to z pewnością ogromne wyzwanie, ale też wielka szansa, zarówno w sensie społecznym, jak biznesowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Krasoń, prezes PwC Polska

Polecane