- Z fundamentalnego punktu widzenia, widzimy wartość w wyższych rentownościach dostępnych dzięki wielu obligacjom z rynków wschodzących, denominowanych zarówno w krajowych walutach, jak i dolarach – napisał Ramin Toloui, współzarządzający pionem rynków wschodzących w Pacific Investment Management Co. – W globalnym otoczeniu, charakteryzującym się dalszymi obawami dotyczącymi wzrostu, pomimo lepszych wskaźników ekonomicznych, stopy procentowe zarówno w gospodarkach rozwiniętych, jak i wschodzących, pozostaną raczej niskie – dodał.
W drugim kwartale obligacje gospodarek wschodzących denominowane w dolarach straciły 6,1 proc., najwięcej od bankructwa Rosji w 1998 roku, wynika z indeksu EMBI Global, szacowanego przez JP Morgan Chase. Obligacje tych gospodarek denominowane w krajowych walutach straciły 7 proc., najwięcej od 2003 roku.
