Piotr i Paweł bliżej układu

opublikowano: 03-09-2019, 22:00

Przechodząca sanację sieć sklepów porozumiała się z bankami. To milowy krok na drodze wyjścia na prostą pod skrzydłami nowego inwestora.

W przyszłym tygodniu minie rok od otwarcia postępowania sanacyjnego w trzech spółkach z grupy kapitałowej Piotr i Paweł, niegdyś jednej z trzech ogólnopolskich sieci delikatesowych z rodzimym kapitałem. Dwie pozostałe — Bomi i Alma — już upadły, ale Piotr i Paweł liczy na to, że wyjdzie na prostą, choć będzie musiał przy tym zmienić szyld. W tym tygodniu poinformowano, że spółki z grupy Piotr i Paweł zawarły porozumienia z bankami, które są ich największymi wierzycielami. Chodzi m.in. o ING.

W szczytowym momencie sieć Piotra i Pawła miała około 150 sklepów i
generowała rocznie ponad 2 mld zł obrotów. Kłopoty z płynnością i zadłużeniem
sprawiły jednak, że grupa znalazła się na krawędzi upadku. W znacznie okrojonej
formie i z nowym szyldem ma stanąć na nogi pod skrzydłami nowego inwestora
Zobacz więcej

SKURCZONA SIEĆ:

W szczytowym momencie sieć Piotra i Pawła miała około 150 sklepów i generowała rocznie ponad 2 mld zł obrotów. Kłopoty z płynnością i zadłużeniem sprawiły jednak, że grupa znalazła się na krawędzi upadku. W znacznie okrojonej formie i z nowym szyldem ma stanąć na nogi pod skrzydłami nowego inwestora Fot. Marek Wiśniewski

— Banki zaangażowane w proces sanacyjny wypracowały porozumienie ze spółkami z grupy Piotr i Paweł, którego celem jest sukces restrukturyzacji sieci detalicznej. Wierzymy, że działania zarządcy sanacyjnego oraz wsparcie ze strony inwestora pozwolą na sprawne zakończenie procesu sanacji — mówi Agata Soja, starszy ekspert ds. restrukturyzacji w ING Banku Śląskim, cytowana w komunikacie spółki.

Spółka nie ujawnia szczegółów porozumienia i tego, na jakich zasadach ma spłacić długi.

„Porozumienia z bankami — wszystkimi współpracującymize spółkami Piotra i Pawła — są na tyle istotne, że pozwalają patrzeć z dużym spokojem i optymizmem na dalszy przebieg i zakończenie postępowań sanacyjnych” — napisał tylko zarząd Piotra i Pawła w odpowiedzi na nasze pytania.

Co dalej? Porozumienie z bankami nie zamyka negocjacji, bo spółki z grupy muszą porozumieć się jeszcze z innymi wierzycielami.

„Obecnie czekamy na uprawomocnienie się złożonych spisów wierzytelności dla każdej ze spółek będącej w sanacji. Po potwierdzeniu ich przez sąd przystąpimy do przygotowania propozycji układowych. Zakładamy, że uda nam się zamknąć porozumienie z wierzycielami i doprowadzić do głosowania nad układem jeszczew tym roku” — deklaruje zarząd Piotra i Pawła.

W lipcu UOKiK wydał zgodę na przejęcie kontroli nad grupą Piotr i Paweł przez spółkę zależną Spar Group, południowoafrykańskiego franczyzobiorcy holenderskiego Spara, który w Polsce przez lata współpracował z dystrybucyjnym Bać-Polem, a teraz jest z nim w sporze. Z liczącej niegdyś około 150 sklepów sieci delikatesów w ręce inwestora ma trafić około 70, które obecnie należą do niej.

„Przy wsparciu inwestora koncentrujemy się na spłacie zobowiązań, negocjacjach umów i odbudowaniu potencjału logistycznego. Dotychczas podpisaliśmy lub odnowiliśmy kontrakty z ponad 200 dostawcami. Wkrótce powinniśmy osiągnąć docelową ofertę logistyczną dla naszych partnerów handlowych i sklepów własnych” — informuje zarząd Piotra i Pawła.

W razie powodzenia restrukturyzacji sklepy działające wcześniej pod polskim szyldem mają zacząć funkcjonować jak o Spar lub Eurospar. Rebranding to kwestia najbliższych miesięcy.

„Otwarcie sklepu flagowego planujemy w drugiej połowie listopada. Sukcesywnie pracujemy nad szczegółowym planem rebrandingu poszczególnych sklepów Piotr i Paweł. Cały proces chcemy zamknąć najpóźniej do końca przyszłego roku” — podaje zarząd Piotra i Pawła.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy