PKP i EBOR podpisały umowę kredytową na 130 mln EUR (470 mln zł), która pozwoli spłacić część zobowiązań przewoźnika. Teraz PKP muszą szybko wyemitować obligacje.
Jest postęp w restrukturyzacji finansowej PKP. Wczoraj przedstawiciele przewoźnika podpisali umowę kredytową z EBOR. PKP pożyczą 130 mln EUR (470 mln zł). Środki zostaną przeznaczone na spłatę zobowiązań handlowych przewoźnika. Umowę udało się podpisać dzięki gwarancjom Skarbu Państwa. Sięgają one łącznie 150 mln EUR i wygasają w sierpniu 2008 r.
— Jest to kredyt sześcioletni, który będzie wypłacany w transzach po 25 mln EUR — informują przedstawiciele PKP.
Do tej pory restrukturyzacja finansowa PKP przebiegała wyjątkowo opornie. W ubiegłym roku niepowodzeniem zakończył się przetarg na wybór agenta emisji obligacji wartości 2 mld zł. Przewoźnik uporał się z tym problemem, biorąc krótkoterminowe kredyty na 700 i 300 mln zł. Tegoroczny przetarg na agenta emisji, pomniejszonej już do 1,5 mld zł, także zakończył się fiaskiem. Wpłynęła zaledwie jedna oferta złożona przez konsorcjum WestLB, BRE Bank, Pekao i PKO BP.
— Z tego powodu zdecydowaliśmy się na zamówienie z tzw. wolnej ręki. Ta metoda powinna zagwarantować sukces — mówił niedawno Krzysztof Celiński, prezes PKP.
Wygląda jednak na to, że 1,5 mld zł już nie wystarczy. Niedawno prezes PKP oceniał, że zadłużenie musi wzrosnąć o 600-900 mln zł. Powodem są nierentowne przewozy pasażerskie, które miałyby być dofinansowane przez samorządy, ale te mają problemy z uregulowaniem należności.