Planowe rekordy, słabsze prowizje

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 11-05-2007, 00:00

Pekao i Bank BPH nigdy nie miały tak udanego początku roku. Rynek jednak wie swoje. Akcje banków staniały.

Pekao i Bank BPH miały bardzo mocne otwarcie 2007 r.

Pekao i Bank BPH nigdy nie miały tak udanego początku roku. Rynek jednak wie swoje. Akcje banków staniały.

Bank BPH zarobił w I kwartale 463 mln zł. To o 63 proc. więcej niż przed rokiem, ale analitycy liczyli na więcej. Nie zaskoczyło też Pekao, choć poprawiło zysk o 20 proc., do 502 mln zł. To raczej nie koniec rekordów, bo koszty integracji łączących się banków nie będą wysokie.

— W tym roku fuzja obciąży wynik o 20 mln zł. W 2008 r. połączenie będzie jednak miało pozytywny wpływ na zysk — zapewnia Luigi Lovaglio, wiceprezes Pekao.

Co rozczarowało inwestorów? Wynik prowizyjny, który w Banku BPH okazał się o 10 proc. niższy niż w IV kwartale i tylko o 2 proc. wyższy niż przed rokiem. Widać wpływ wycofania się banku z udzielania walutowych kredytów hipotecznych. To polityka przejęta od Pekao. Ten bank też nie zaimponował prowizjami, choć mocno wspierają je produkty inwestycyjne, na czele z funduszami Pioneera.

Co ciekawe, pod względem kwartalnej dynamiki kredytów i depozytów Pekao okazał się lepszy od rywala, do niedawna rozwijającego się szybciej. Najwyraźniej Bank BPH przyjął już bardziej konserwatywną politykę Pekao lub po prostu w obliczu niepewnej przyszłości spadł zapał działów sprzedaży. Bank BPH. Bank ten nadal imponuje jednak kontrolą wydatków. Relacja kosztów do dochodów spadła do 38 proc. Także pod względem rentowności kapitałów własnych BPH (26 proc.) przebija Pekao (22 proc.). Warto jednak pamiętać, że polskie banki łącznie zanotowały w tym okresie 29-procentową rentowność, a kredyty w ciągu roku wzrosły o blisko 30 proc. Nic więc dziwnego, że giełda bez entuzjazmu podeszła do raportów.

— Wyniki bez rewelacji, a więc na tle innych banków słabe. Ale to już historia. Liczy się, jaki będzie mini-BPH. Zapowiedzi prezesa Józefa Wancera, że GE Money Bank planuje odbudowę sieci jego oddziałów i części korporacyjnej pozwalają przypuszczać, że okrojony bank będzie się szybko rozwijać. To nie do końca jest uwzględnione w obecnej wycenie — komentuje Andrzej Powierża z DM PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy