Płatnościowy sojusz PKO BP

opublikowano: 08-11-2013, 00:00

Bank zarobi 377 mln zł brutto na sprzedaży 66 proc. akcji eService grupie Evo Payments, z którą stworzy alians na dwie dekady.

W segmencie rozliczania transakcji bezgotówkowych powstaje mały sojusz północnoatlantycki. PKO BP sprzedaje pakiet 66 proc. akcji spółki eService grupie Evo Payments International, z którą na podstawie umowy przez następnych 20 lat ma pozostać w „aliansie strategicznym”. Największy polski bank chętnego na eService szukał od ponad roku, w czym pomagał mu m.in. Merrill Lynch. PKO BP szacuje, że zysk brutto na transakcji — która wymaga jeszcze zgody Komisji Europejskiej — sięgnie 377 mln zł.

Zobacz więcej

Kierowane przez Zbigniewa Jagiełłę PKO BP sprzedało pakiet większościowy w eService, ale zachowa wpływ na działalność spółki, dla której klientów prawie nic się nie zmieni — agentem rozliczeniowym pozostanie największy polski bank. [FOT. ARC]

— Procedury powinny się zakończyć na przełomie roku. Evo za 66 proc. akcji spółki zapłaci 113,5 mln USD. Do tego dojdzie pozaoperacyjna gotówka, którą dysponuje eService. Dziś w spółce jest jej ok. 55 mln zł, a szacujemy, że do końca tego roku będzie to co najmniej 70 mln zł. Otrzymamy również 17 mln zł dywidendy zaliczkowej z zysku za ten rok, a jeśli spółka w 2014 r. i 2015 r. będzie miała lepsze od spodziewanych wyniki, nasz udział w jej zyskach będzie powiększony — mówi Paweł Borys, dyrektor zarządzający ds. strategii i inwestycji w PKO BP.

Pozostałe akcje rozliczeniowej spółki PKO BP będzie mógł spieniężyć na podstawie opcji sprzedaży: 14 proc. cztery lata po zamknięciu transakcji, a pozostałe 20 proc. — po sześciu latach.

Dla Evo, do niedawna aktywnego tylko w USA i Kanadzie, to trzecia duża transakcja w Europie w ostatnim czasie — niemal równo rok temu za 66 mln USD przejęło Deutsche Card Services od Deutsche Banku, a miesiąc później wydało 47,5 mln USD na stworzenie joint venture z hiszpańskim Banco Popular.

— Chcemy, by eService umocnił się na pozycji lidera rynku w Polsce, a także zaczął rozwijać się w regionie Europy Środkowo-Wschodniej — spółka ma stać się dla Evo europejskim centrum processingowym. Know-how Amerykanów pomoże też w budowie oferty, uzupełniającej podstawową działalność — chodzi zwłaszcza o rozwój w segmencie e-commerce, który w dłuższej perspektywie będzie fundamentalny dla wyników firm z branży — mówi Paweł Borys. eService ma dziś ok. 35-procentowy udział w polskim rynku — tak pod względem wolumenów,jak i wartości transakcji, dysponuje też siecią 80 tys. terminali POS. Porównywalną skalę w kraju ma tylko inny amerykański gigant rozliczeniowy, First Data, do którego należą terminale Polcard. Analitycy pozytywnie oceniają transakcję.

— Cena sprzedaży jest nieco wyższa od oczekiwanej, ale oczywiście w porównaniu z wartością giełdową największego polskiego banku ta transakcja nie odegra większej roli. Ważne jest jednak to, że PKO BP udało się zjeść ciastko i mieć ciastko — z jednej strony PKO dostanie z góry spory zastrzyk gotówki od Amerykanów za udziały w eService, a z drugiej strony fakt sprzedaży udziałów przełoży się na bardzo znikome obniżenie wyników PKO w przyszłości o tylko mniej więcej 5 mln zł rocznie.

Wynika to z tego, że PKO dzięki nowemu modelowi współpracy z eService będzie mógł zoptymalizować kwestie podatku VAT, a nowy partner z doświadczeniem w branży rozwinie tę spółkę i zwiększy jej wartość — mówi Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo Investment Bank.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy