Po aferze korupcyjnej sponsorzy nie wyjdą z Lecha

PAP, DI
05-02-2009, 15:25

Zdaniem wiceprezesa Lecha Arkadiusza Kasprzaka piłkarska afera korupcyjna, w którą zamieszani są Piotr R. i Waldemar K.; obecny i były zawodnik "Kolejorza" - nie spowodowała negatywnych reakcji ze  strony sponsorów.

W poniedziałek wrocławska policja zatrzymała wieloletniego kapitana poznańskiej drużyny Piotra R. Prokuratura postawiła mu cztery zarzuty, do których piłkarz częściowo się przyznał. Dzień później zatrzymany został były gracz Lecha Waldemar K. Zatrzymanie zawodników, którzy uchodzili za legendy klubu, mocno wstrząsnęło nie tylko wielkopolskim środowiskiem piłkarskim.

Wiceprezes Lecha zapewnia, że afera korupcyjna, która dotknęła poznański klub, nie spotkała się z negatywnym konsekwencjami ze strony sponsorów. "Jesteśmy po rozmowach z naszymi sponsorami i żaden z nich nie zamierza się wycofywać ze wspierania klubu. Nie mają tego w planach. Nie zamierzają wyciągać jakichkolwiek konsekwencji. Mało tego, przygotowujemy wspólnie kolejne akcje promocyjne" - podkreślił Kasprzak.

"To przykre co się wydarzyło w ostatnich dniach i dotyczyło ikony Lecha. Nie ubolewamy jednak. To dało nam dodatkową energię by budować silniejszy klub" - dodał.

Słowa Kasprzaka zdaje się potwierdzać Bartosz Remplewicz, właściciel firmy Remes, jednego z najważniejszych sponsorów. Przyznał, że "był, jest i będzie z Lechem, bo ten klub to nie tylko piłkarze, ale przede wszystkim kibice oraz działacze, inny sponsorzy i władze miasta".

Dodał jednak, że nie wszyscy inni partnerzy mogą w ten sam sposób reagować na obecną sytuację w Lechu.

"Dla sponsorów patrzących na współpracę tylko i wyłącznie z punktu korzyści marketingowych to jest cios, który może przełożyć się na jakieś straty finansowe. Niewykluczone, że zastanawiają się nad dalszymi swoimi poczynaniamiö ľ dodał Remplewicz.

Pewne działania poczynił piwny sponsor Lecha - z ulic Poznania znikają billboardy, na których wiodącą postacią był Piotr R.

Kibice również nie odwracają się plecami od swojej drużyny. Zainteresowanie meczami Lecha jest wciąż ogromne. Bilety na mecz Pucharu UEFA z Udinese Calcio i karnety na rundę wiosenną rozchodzą się jak świeże bułeczki. Jak poinformował Michał Lipczyński, szef marketingu poznańskiego klubu, na miesiąc przed inauguracją piłkarskiej wiosny w Poznaniu sprzedano blisko 11 tys. karnetów.

Władze Lecha nie rozmawiały jeszcze z Piotrem R., który po usłyszeniu zarzutów został zawieszony przez klub. Jak zapewnił Kasprzak, do tego spotkania dojdzie na początku przyszłego tygodnia.

"Musieliśmy dać sobie czas, żeby ochłonąć po tych wszystkich przeżyciach. Naturalnie zarząd chce spotkać się z Piotrkiem, jak mężczyźni usiądziemy przy stole i porozmawiamy. Nie chce uprzedzać faktów, co się po nim wydarzy, ale na pewno poinformujemy o tym media" - powiedział wiceprezes Lecha.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Po aferze korupcyjnej sponsorzy nie wyjdą z Lecha