Po Alior Bank ustawiła się kolejka funduszy

Inwestorzy finansowi, których może wspomóc PZU, szykują się do składania ofert. W zapasie wciąż są plany IPO

Sprzedaż Alior Banku nabiera tempa. Inwestorzy zainteresowani kupnem banku spod znaku złotego anioła powinni wkrótce składać oferty. W kilku źródłach usłyszeliśmy, że dokumenty będą gotowe jeszcze we wrześniu, niektórzy nasi rozmówcy twierdzą, że może nawet już w przyszłym tygodniu. — Zainteresowanych jest wiele funduszy private equity, wśród których są Blackstone, CVC, Apax i Apollo — usłyszeliśmy.

Finansowanie transakcji nie będzie problemem — takim udziałem w transakcji zainteresowane jest PZU.

— Ubezpieczyciel, który ma nadmiar gotówki, chciałby zaoferować finansowanie dłużne. Fundusze jednak chcą namówić PZU, by objęło pakiet akcji — mówi jeden z naszych rozmówców. Sprzedaż Aliora funduszom inwestycyjnym niesie ze sobą ryzyko — Komisja Nadzoru Finansowego niechętnie patrzy na private equity jako inwestora dla banków (dlatego fundusze zabiegają o udział PZU w transakcji).

W jednym ze źródeł usłyszeliśmy, że kupnem Aliora może być zainteresowany ukraiński Delta Bank, ale nie udało się tej informacji potwierdzić. Wcześniej była mowa o bankach spoza Unii Europejskiej, np. z Rosji, Chin czy Turcji.

— Spółce przyjrzało się prawie 10 chętnych — mówi jeden z naszych rozmówców.

Proces, który prowadzi bank UBS, nie jest na tyle sformalizowany, by stwierdzić, czy składane wkrótce oferty będą ostateczne i wiążące. Raczej mają dać właścicielom rozeznanie w wycenach. Równolegle wciąż mowa jest o możliwości wprowadzenia banku zarządzanego przez Wojciecha Sobieraja na giełdę. Ta opcja mogłaby być na rękę zarządowi, który jest najcenniejszym atutem banku. Trudne czasy na rynkach finansowych nie sprzyjają jednak debiutom giełdowym.

— Właściciele porównają wyceny banku przez potencjalnych inwestorów i widełki, jakie określi doradca przy IPO. To pomoże podjąć decyzję, którą ścieżkę obrać — usłyszeliśmy w jednym ze źródeł.

Wyjście z inwestycji ma pomóc właścicielowi Aliora, włoskiemu Carlo Tassara, spłacić zobowiązania wobec banków. Polskie aktywa to perła w koronie Carlo Tassara i ich sprzedaż może znacząco poprawić sytuację właściciela, któremu w przyszłym roku miną terminy zapadalności długu. Dlatego nasi rozmówcy spodziewają się, że umowa sprzedaży zostanie podpisana jeszcze w tym roku, a transakcja, uzależniona od zgód np. KNF, zostanie sfinalizowana w 2013 r. Pierwotnie była mowa, że właściciel wycenia bank na 3 mld zł, ale te wyceny mogły ulec znaczącej zmianie.

Pędzący bank

Alior jest jednym z najszybciej rozwijających się banków w Polsce. Wystartował przed czterema laty, a dzisiaj obsługuje 1,5 mln klientów, ma jedną z największych sieci placówek w kraju, liczącą ponad 400 oddziałów (własnych i partnerskich). Suma bilansowa zbliża się do 16 mld zł, co daje mu miejsce pod koniec drugiej dziesiątki banków w kraju.

Zysk za 2011 r. wyniósł 100 mln zł, a w tym roku zarząd zapowiada 350-400 mln zł. W czerwcu bank uruchomił internetową markę Alior Sync, tylko do zdalnej obsługi klientów. Do 2016 r. chce ich pozyskać 1 mln. Do wczoraj rachunki osobiste otworzyło już 40 tys. osób. Projekt, który kosztował 50 mln zł, ma uzyskać próg rentowności w ciągu dwóch lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu