Podatek od zysku z lokat już teraz budzi obawy banków

Beata Tomaszkiewicz, Urszula Chojnacka, Agnieszka Morawiecka
17-10-2001, 00:00

Opodatkowanie zysków z lokat uratuje budżet i pobudzi gospodarkę — uważają pomysłodawcy projektu. Opodatkowanie takie jedynie spowoduje odpływ pieniędzy z banków. Nie pobudzi gospodarki, bo i tak 63 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności — uważają przeciwnicy pomysłu.

Są dwa pomysły na opodatkowanie zysków z lokat bankowych. Pierwszy przewiduje, że podatek będzie potrącany bezpośrednio od naliczonych odsetek, prawdopodobnie po terminie zapadalności depozytu. Na razie nie znana jest jego wysokość. Dotychczasowe propozycje są bardzo rozbieżne i wynoszą od 10 do 30 proc. Pojawił się też pomysł, by zysk z lokat doliczony był do rocznego zeznania podatkowego. Jednak obie te koncepcje wymagają nie tylko zmian prawnych, ale też wielu zmian formalnych — np. przystosowania systemów informatycznych banków do przeprowadzania takich operacji.

Przeciwne podatkowi jest całe środowisko bankowe.

— Wprowadzając podatek od zysku z lokat należy zrezygnować z innego podatku, jakim jest nie oprocentowana rezerwa obowiązkowa od depozytów. Należy także doprowadzić do natychmiastowego wykupu obligacji, na które zamieniona została część rezerwy — uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, dyrektor generalny ZBP.

Dodaje, że w sprawie podatku UE nie wyznaczyła nam dyrektywy, więc nie musimy go wprowadzać. Same kraje Unii odkładają wprowadzenie podatku i będą go wdrażały ostrożnie przez wiele lat.

Pomysłodawcy projektu uważają, że wypływy z podatku zasilą budżet, zaś klienci, którzy zdecydują się zabrać pieniądze z banków, przeznaczą je na dobra konsumpcyjne, co pobudzi gospodarkę i spowoduje wzrost akcji kredytowej. Jednak z badań Pentora wynika, że ponad 60 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności. 15 proc. klientów banków ma założone lokaty, ale w grupie tej 38 proc. stanowią renciści.

— Biorąc pod uwagę tę sytuację i 16-proc. bezrobocie z tendencją do wzrostu, trudno sobie wyobrazić, kto miałby pobudzać gospodarkę — mówi jeden z bankowców.

Projekt opodatkowania zysków z lokat bankowych może spro-wokować klientów do masowego zrywania depozytów — uważają bankowcy. Gra nie jest warta świeczki, ponieważ systemu bankowego nie stać na kolejny kryzys, zaś utrata depozytów (na wykresach w mld zł) poważnie osłabi wyniki banków.

Sławomir Lachowski

wiceprezes BRE

- Depozyty bankowe są dziś dominującą formą lokowania oszczędności. 70 proc. pieniędzy ludności znajduje się na lokatach. Pozostałe 30 w akcjach, obligacjach skarbowych itp.

Moim zdaniem, zysk z odsetek od depozytów bankowych musi być opodatkowany na równych prawach i w tej samej wysokości co zysk z inwestycji w akcje czy obligacje. Żadna forma inwestowania kapitału nie może być uprzywilejowana. Jeśli np. będą opodatkowane tylko lokaty bankowe, będą traciły proporcjonalnie do wysokości opodatkowania.

Jednak z myślą o takim opodatkowaniu należy się pogodzić. Tego wymaga od nas Unia Europejska. W krajach UE są lub będą obciążone taką opłatą wszystkie formy lokowania kapitału. My musimy się dostosować do 2003 roku.

Wprowadzenie tego podatku rok wcześniej jest sposobem na załatanie dziury w budżecie. Jeśli więc wszystkie formy lokowania kapitałów będą na równi traktowane przez prawo, nie sądzę, by klienci zaczęli wycofywać się z inwestycji w akcje czy zrywać lokaty bankowe.

Wojciech Dziewulski

prezes Bud-Banku

- Po zastanowieniu się politycy nie zdecydują się na wprowadzenie opodatkowania odsetek od lokat, bo przyniosłoby to więcej strat niż korzyści. Zmniejszyłaby się skłonność do oszczędności, polski kapitał trafiłby na rynek zagraniczny. Jeżeli jednak odsetki od lokat zostaną opodatkowane, jest kilka sposobów zatrzymania klientów. Jednym z nich mogą być rachunki powiernicze i nabywanie przez bank papierów wartościowych dla chętnych do lokowania.

Henryk Pyrka

prezes BWE

- Trudno w tej chwili przewidzieć, czy pomysł z opodatkowaniem odsetek od lokat przejdzie. Nie można też jednoznacznie negatywnie ocenić tego projektu, ponieważ wprowadzenie go przyniesie wpływy do budżetu państwa. Jednak dla bankowców takie opodatkowanie oznacza podcięcie gałęzi, na której siedzą, a dla polskiej gospodarki — ryzyko, że kapitał wypłynie z Polski za granicę. Zastanawiamy się obecnie nad ewentualnymi sposobami utrzymania klientów w razie wprowadzenia tego projektu.

Mariusz Łukasiewicz

prezes Lukasa

- Opodatkowanie odsetek od lokat na pewno wpłynie negatywnie na bazę depozytową banków i spowoduje odpływ klientów, zwłaszcza jeśli opodatkowane zostałyby jedynie formy oszczędzania w bankach. Najlepszym wyjściem byłoby pozostawienie status quo. Jeśli pomysł zostanie wprowadzony, banki mogą próbować zatrzymać klienta podwyższając oprocentowanie lokat. Pole manewru jest jednak coraz mniejsze, bo bank nie może na tym tracić.

Grażyna Urbańska

prezes BUG

- Jeżeli podatek nie przekroczy 10 proc., to myślę, że znaczna część klientów zaakceptuje ten projekt. Być może na początku niektórzy wycofają lokaty, ale nie będzie to odpływ masowy. Sytuacja finansów państwa wymaga podjęcia takich działań i myślę, że większość społeczeństwa zdaje sobie z tego sprawę. Jeśli jednak opodatkowanie sięgnie 20-30 proc., to obawiam się, że klienci będą chować pieniądze w przysłowiową skarpetę.

W sytuacji, gdy większość klientów zrezygnuje z depozytów, będziemy starali się zaproponować inne produkty niż lokaty.

Sebastian Łuczak

rzecznik prasowy Pekao SA

- Obawiamy się tego, że klienci będą mniej skłonni do lokowania pieniędzy w banku. Zmniejszenie liczby lokat będzie oznaczało potrzebę znalezienia pieniędzy m.in. na dalsze prowadzenie akcji kredytowej. Obawiam się, że dużym problemem będzie także niewielka ilość czasu do wcielenia projektu w życie. Banki muszą przygotować się do tej zmiany zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym. Jest bardzo mało czasu na wykreowanie nowych projektów, stworzenie odpowiednich procedur, wyszkolenie pracowników. Ponadto należy przygotować się technicznie do odprowadzania podatków, zamówić odpowiednie oprogramowanie. Nie można jednak podjąć tych działań, dopóki nie ma ustawy. Ponadto istnieje wiele niewiadomych, dotyczących m.in. kursu, według którego będzie naliczane opodatkowanie depozytów walutowych itp.

Helena Piasecka

prezes Banku Spółdzielczego Rzemiosła w Krakowie

- Poważnie obawiamy się wprowadzenia projektu w życie, bo będzie to oznaczało wycofanie depozytów przez wielu klientów. W tej chwili nie możemy zaproponować żadnego innego produktu, gdyż wymagałby on innego źródła finansowania.

Artur Nowak-Gocławski

prezes Banku Społem

- Opodatkowanie odsetek od lokat funkcjonuje w wielu krajach, ale pojawiające się propozycje podatku 10-30-proc. są zbyt drastyczne jak na polski rynek. Dlatego wprowadzenie takiego opodatkowania byłoby niebezpieczne. Jeżeli jednak projekt wejdzie w życie, na pewno drastycznie wpłynie na kondycję banków, ponieważ klienci prawdopodobnie chętniej będą lokować środki w obligacje, nieruchomości, biżuterię, a nie w lokaty bankowe. Nie zastanawialiśmy się jeszcze nad tym, jak zatrzymać klienta w razie odpływu wkładów oszczędnościowych. Na pewno nie wystarczą tradycyjne produkty depozytowe.

Jan Bujak

departament finansów Fortis Bank Polska

- Podatek od odsetek od lokat raczej nie będzie wprowadzony, ponieważ skutki dla budżetu nie byłyby na tyle znaczące, by to się opłacało. Jeżeli mimo to projekt wejdzie w życie, spodziewam się poważnego odpływu depozytów — do 30 proc., ale w krótkim okresie. Potem sytuacja powinna szybko wrócić do normy, ponieważ trudno znaleźć alternatywną metodę oszczędzania dla lokat bankowych.

Roman Vybiral

desygnowany na prezesa Banku Przemysłowego

- W Republice Czeskiej, skąd pochodzę, opodatkowanie oprocentowania lokat wprowadzono w 1995 r. Nie było tam gwałtownych reakcji klientów i spadku skłonności do oszczędzania. Myślę, że w Polsce będzie podobnie. Może na początku jakaś niewielka część klientów, obawiająca się o swoje pieniądze, wycofa depozyty, ale ja jestem optymistą i nie sądzę, aby była to reakcja ma- sowa.

Robert Kaczmarek

wiceprezes PKO BP

- Prawo jest po to, by je respektować, a nie z nim dyskutować, jeśli więc zyski lokat zostaną opodatkowane, to się do tego dostosujemy. Dla nas problemem jest to, jakie koszty będą musiały ponieść banki, by dostosować się do nowych przepisów. PKO BP samych ROR-ów ma 4 mln, do tego dochodzą lokaty i książeczki oszczędnościowe. Oznacza to miliony operacji przy naliczaniu zysków i duże koszty. Interesuje nas też, czy opodatkowaniu ulegną przychody z funduszy powierniczych, akcji, obligacji, na jakich zasadach oraz w jakiej wysokości. W przypadku opodatkowania lokat klienci na pewno będą szukali sposobów inwestowania, na które nie jest nałożone takie obciążenie. Na razie jest zbyt wiele niewiadomych, by komentować tę propozycję.

Piotr Gajdziński

rzecznik prasowy BZ WBK

- Nawet jeśli zostanie wprowadzony ten podatek, nie sądzę, żeby miało miejsce powszechne likwidowania lokat. Dla masowego klienta wciąż są one najwygodniejszą i najprostszą metodą oszczędzania, nawet w sytuacji, gdy dochodowość z nich się zmniejsza. Niewątpliwie bardziej wyedukowani klienci będą szukali innych sposobów lokowania środków finansowych.

W Polsce skłonność do oszczędzania jest wciąż niewielka w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Trzeba jednak pamiętać, że dążymy do przystąpienia do Unii Europejskiej, a wszystkie kraje należące do niej mają opodatkowane oprocentowanie od depozytów. Musimy więc liczyć się z tym, że wcześniej czy później zysk od lokat i w Polsce będzie opodatkowany.

Anna Pawelska

dyrektor gabinetu prezesa BGŻ

- Wprowadzenie dodatkowego opodatkowania zysków z tytułu lokat bankowych będzie niosło ze sobą negatywne skutki dla tradycyjnych form oszczędzania. Aby nie dopuścić do gwałtownego wycofywania przez klientow swoich oszczędności, banki będą musiały zastanowić się nad wprowadzeniem oferty dodatkowych sposobów zarządzania środkami.

Odpływ pieniędzy z depozytów na rzecz innych sposobów oszczędzania będzie spowolniony, jeśli banki zaproponują swoim klientom inne warianty ich lokowania. Alternatywą mogłyby być wówczas fundusze inwestycyjne. Szansą dla banków jest również uatrakcyjnienie ofert. Powinny dążyć one do jeszcze większej segmentacji klientów i pakietyzacji usług tak, aby ich oferta w pełni odpowiadała potrzebom klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz, Urszula Chojnacka, Agnieszka Morawiecka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Podatek od zysku z lokat już teraz budzi obawy banków