Podzielimy się zyskiem z nowymi akcjonariuszami

Przemek Barankiewicz
26-05-2004, 00:00

Inter Cars debiutuje dziś na GPW głównie dlatego, że tak chcieli inwestorzy finansowi. Ich zysk to 175 proc. w trzy lata.

„Puls Biznesu”: Jesteście pierwszą spółką w tym roku, której wejściu na giełdę nie towarzyszy emisja akcji. Debiutujecie tylko po to, by zyski z inwestycji w Inter Cars mogły zrealizować fundusze NFI?

Krzysztof Oleksowicz: Inwestorzy chcieli zrealizować zyski, a nas taki scenariusz zadowala. Giełda uwiarygodni nas w oczach partnerów i zwiększy rozpoznawalność marki. Kapitału nie potrzebujemy, bo przez pięć lat zainwestowaliśmy 85 mln zł. Jeśli jednak będziemy rosnąć w tempie 50 proc. rocznie, bez emisji się nie obejdzie.

Na razie jednak planujecie trzykrotny wzrost przychodów w 10 lat i ponad dwukrotne zwiększenie udziałów w rynku. W jaki sposób chcecie rosnąć w zawrotnym tempie i jeszcze umacniać pozycję lidera?

Rynek jest skazany na wzrost, bo osiągnięcie średniego natężenia samochodów w UE wymaga blisko 8 mln nowych pojazdów w Polsce. Dzięki inwestycjom uciekli-śmy konkurencji. Nasze udziały wzrosną, gdy dojdzie do wymiany taboru wschodniego na zachodni.

A może lepsze auta nie będą wymagały częstych napraw?

Stan polskich dróg jest naszym sprzymierzeńcem. W przyszłości sprzedaż części zamiennych spadnie ilościowo, ale wzrośnie ich wartość. Marże brutto w Niemczech czy Szwajcarii sięgają 50 proc. To dwa razy więcej niż w Inter Cars.

Wasza dynamika sprzedaży imponuje, ale zysk netto rośnie wolniej.

W 2003 r. wiele inwestowaliśmy, co odbiło się na wyniku. Spadały marże, bo konkurenci reagowali na naszą ekspansję obniżając ceny.

Nic na to nie poradzicie?

Rozwijamy własną markę 4 MAX dla klientów oczekujących tańszych podzespołów. Wprowadzamy projekt regeneracji części zamiennych.

Jeszcze większy wpływ na wynik w 2003 r. miał rosnący kurs euro. Czy wyciągnęliście wnioski z 9 mln zł strat z tego tytułu?

Firma w tym roku podejmie działania zmierzające do ograniczenia ekspozycji na ryzyko walutowe.

Nie boicie się konkurencji w UE?

Zachodni konkurenci kilka razy nieudanie wchodzili na nasz rynek. Sprzyjać nam będzie też dyrektywa GVO, dająca prawo zaopatrywania autoryzowanych warsztatów.

Jesteście obecni na Białorusi i Ukrainie. Czy planujecie dalszą ekspansję w kierunku wschodnim?

Polski rynek będzie rósł 10-12 lat, a wschodnie — 20-30. Chcemy wejść na rynki Europy Środkowej. Są mniejsze, ale dają wyższe marże. Liderzy z Czech i Węgier są od nas cztery razy mniejsi.

Dlaczego nie wprowadziliście programu motywacyjnego dla pracowników?

Pracujemy nad tym, ale nasi dotychczasowi inwestorzy finansowi sugerowali, by taką decyzję podjęli już nowi akcjonariusze.

Za 2003 r. wypłaciliście 20 proc. zysku jako dywidendę. A w przyszłości?

Chcemy utrzymać tę politykę. Chyba że konieczne będą większe środki na rozwój firmy.

Krzysztof Oleksowicz, prezes Inter Cars

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Podzielimy się zyskiem z nowymi akcjonariuszami