Spółka hurtowo zdobywa zamówienia. Sama nie da rady ich wykonać. Potrzebuje wsparcia.
Jeszcze niedawno wiele firm budowlanych wykorzystywało potencjał wykonawczy w 50-60 proc. Ostatnio ich portfele zamówień urosły jak na drożdżach, więc łatwiej im będzie przetrwać kryzys, ale potrzebują wsparcia w realizacji zamówień.
Przykładem jest Polimex Mostostal.
— Mamy do czynienia z trudnym rynkiem. Rośnie zagraniczna konkurencja. Szczególnie małe i średnie firmy odczują negatywnie skutki spowolnienia gospodarczego. Widoczne jest to wyraźnie na przykład w sektorze deweloperskim. Jesteśmy gotowi rozszerzyć współpracę z tymi firmami, stanowiąc dla nich źródło zleceń, które pojawiają się wraz z podpisywanymi kontraktami — twierdzi Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu Mostostalu.
Podkreśla, że liczy na współpracę, bo firma samodzielnie nie będzie w stanie wykonać 100 proc. zamówień.
MiŚ na topie
O możliwości przerzucenia pracowników z deweloperki na przykład na kontrakty infrastrukturalne mówił też Marek Michałowski, prezes Budimeksu. W powodzenie zatrudniania pracowników z tej gałęzi budownictwa w innych jego dziedzinach nie wierzy natomiast Zbigniew Kotlarek, prezes MSF i były szef drogowej dyrekcji.
Małe i średnie firmy (MiŚ) — nie tylko z branży deweloperskiej — mogą zresztą wkrótce pojawić się na wielu dużych polskich budowach. O współpracę z nimi zabiega przecież nie tylko Polimex Mostostal, ale także duże międzynarodowe firmy budowlane wchodzące na nasz rynek. Wymienić można choćby indyjski koncern Punj Lloyd, który stara się o kontrakty na A 2 Łódź — Warszawa razem z mało znaną firmą Radko.
Jak na drożdżach
Zaangażowanie małych i średnich firm przy zamówieniach Polimeksu ma jednak większe szanse powodzenia, bo firma działa na naszym rynku od lat, zdobyła gigantyczny portfel zamówień, a nowi gracze muszą dopiero zdobyć rynek.
Rok temu portfel Polimeksu Mostostalu sięgał 5,82 mld zł, a obecnie wynosi 7,7 mld zł. Prezes Jaskóła zapewnia, że nadal będzie się zwiększał, by zapewnić coroczny wzrost sprzedaży i zysku o 15-20 proc. Firma najszybciej zwiększa sprzedaż w sektorze drogowym — z 400 mln zł w 2008 r. do 500 mln zl w tym roku — i w kolejowym — z 300 mln zł do 500 mln zł.
Katarzyna Kapczyńska