Polityka gospodarcza musi być zmieniona

Marek Matusiak
20-07-1999, 00:00

Polityka gospodarcza musi być zmieniona

Wprawdzie wstępne wyniki uzyskane przez polską gospodarkę w czerwcu GUS przedstawi dopiero za kilka dni, ale już dziś z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić można, że przemysł nadrobił straty z pierwszych miesięcy roku.

JEST TO POWÓD do zadowolenia, ale z całą pewnością nie można tego faktu utożsamiać z coraz lepszą sytuacją przedsiębiorstw przemysłowych. Mimo bowiem niezgorszych wyników, w dalszym ciągu występują trudności w uruchamianiu czynników mogących przyspieszyć rozwój produkcji. Odnotowuje się, co prawda, pewne ożywienie w budownictwie mieszkaniowym — a na każdego zatrudnionego przy budowie mieszkań przypada statystycznie 2,5 osoby pracującej w przemyśle i usługach — jednak przyspieszenie tempa wzrostu w tej dziedzinie zależy od systematycznego obniżania ceny kredytu i od ulg podatkowych — tymczasem polityka gospodarcza zmierza w innym kierunku.

NA OSŁABIENIE tempa wzrostu produkcji przemysłowej w następnych latach wpłynąć może jej niedostosowanie strukturalne do wymogów rynków zagranicznych. Specjaliści są zdania, że wzrost eksportu i nadwyżka bilansu handlowego występują w tych dziedzinach, w których należy w dłuższej perspektywie oczekiwać wyraźnego wygasania popytu importowego na rynkach międzynarodowych. Natomiast eksport wyrobów wysokiej techniki, które powinny charakteryzować się niską materiało- i energochłonnością, wysoką efektywnością, a w rezultacie — konkurencyjnością na zagranicznych rynkach, napotyka bariery wynikające z mało atrakcyjnej oferty towarowej.

W ZWIĄZKU z tym konieczne jest prowadzenie aktywnej polityki przemysłowej, której istotą powinno być wspieranie przede wszystkim tych przedsiębiorstw i dziedzin wytwórczości, które zostały pozytywnie zweryfikowane nie tylko na naszym rynku. Należałoby przy tym uwzględnić fakt, że polski rynek otwiera się prawie bez żadnych ograniczeń na konkurencję towarów importowanych.

Z UWAGI na w dużej mierze przestarzałą strukturę przemysłową i opóźnienia w jej modernizacji oraz niedostateczny poziom rozwiązań technologicznych, dotychczasowe tempo wzrostu produkcji nie może stanowić podstawy do optymistycznej oceny sytuacji w przemyśle. Wspomniane uwarunkowania mogą stanowić zagrożenie dla utrzymania wysokiej dynamiki produkcji w przyszłości, jeśli nie zostaną uaktywnione — przy wyraźnym wsparciu ze strony polityki gospodarczej i przemysłowej — właśnie nowe czynniki rozwojowe.

TAKA SYTUACJA jest między innymi wynikiem zbyt małych nakładów na prace innowacyjne, mające decydujący wpływ na skalę absorpcji postępu technicznego i konkurencyjność przemysłu. W 1997 roku wydatki na prace badawczo-rozwojowe stanowiły w tym dziale gospodarki zaledwie 0,2 proc. produktu krajowego brutto i były wielokrotnie niższe niż w krajach rozwiniętych. W wielu gałęziach przemysłu luka technologiczna sięga kilku lub nawet kilkudziesięciu lat. Przedsiębiorstwa z reguły kierują się w swej działalności motywacją krótkookresowego zysku, podczas gdy okres zwrotu nakładów na nowe technologie jest długi, a pomoc państwa w tej dziedzinie znikoma.

Jasno z tego wynika, że jeśli polityka gospodarcza państwa nie ulegnie zasadniczym zmianom, polski przemysł nie tylko nie będzie doganiał rozwiniętych gospodarek, lecz coraz bardziej powiększał się będzie między nimi dystans.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Matusiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Polityka gospodarcza musi być zmieniona