Najpopularniejszy kierunek letnich, zagranicznych podróży Polaków z biurem podróży to nadal południe Europy - wynika z danych Instytutu Turystyki.
Natomiast sami najczęściej jeździmy do Niemiec, Wielkiej Brytanii, a coraz chętniej też do Irlandii - mówi szef Instytutu Krzysztof Łopaciński. Podkreśla, że nie chodzi o wyjazdy do pracy, tylko odwiedzanie rodziny i znajomych. Sprzyjają temu coraz liczniej uruchamiane tanie połączenia lotnicze.
Krzysztof Łopaciński zwraca uwagę na nowe turystyczne zjawisko w naszym kraju - wyjazdy weekendowe do dużych europejskich miast. Dodaje, że na razie taką formę spędzania wolnego czasu wybierają ludzie stosunkowo bogaci.
Z końcem października sezon turystyczny powoli kończy się, choć amatorów znajdują, jak zawsze o tej porze roku, wyjazdy do krajów afrykańskich.
Według Instytutu turystyki, lato 2006 roku przyniosło wzrost wyjazdów turystycznych Polaków - w kraju lub za granicę wyjechało o 1,6 mln Polaków więcej niż w lecie 2005. Poziom uczestnictwa mieszkańców Polski w podróżach turystycznych ogółem był o 20 proc. wyższy niż w lecie 2005 roku.
Podczas tegorocznych wakacji celem 57 proc. podróży była typowa turystyka, a 27 proc. odwiedziny. Spośród 14,4 mln krajowych wyjazdów mieszkańców Polski 8,2 mln to wyjazdy w celach typowo turystycznych. W lecie 2005 roku takich wyjazdów było 5,75 mln.
Granice Polski przekroczyło ponad 10 mln polskich obywateli udających się do innych krajów: o 7,2 proc. więcej niż w takim samym okresie poprzedniego roku i o 18,1 proc. więcej niż w lecie 2004 roku. Największy wzrost zaobserwowano wśród korzystających z przejść na lotniskach, mniejszy – na granicy wschodniej, zachodniej i południowej.
Celem ponad połowy zagranicznych wyjazdów Polaków była typowa turystyka. W ogólnej liczbie 1,85 mln wszystkich podróży za granicę było takich wyjazdów 1 mln (w 2005 r. – niecały 1 mln); liczbę wyjazdów w odwiedziny szacuje się na ok. 0,25 mln, wyjazdów służbowych – na ok. 0,45 mln.
DI, IAR