Polska żywność funkcjonalna

  • Marek Mejssner
opublikowano: 20-08-2015, 19:27

Poznańscy naukowcy ukończyli prace nad wytwarzaniem tzw. żywności funkcjonalnej mającej charakter prozdrowotny i leczniczy. Rynek żywności funkcjonalnej jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków żywnościowych na świecie.

Poza tymi technikami stosuje się także rozwiązania zapobiegające utracie istotnych składników aktywnych biologicznie. Są to  m. in. mikroenkapsulacja, czyli zamykanie istotnych cząstek stałych lub płynnych w  powłoce, polimerowej lub biologicznej, impregnacja próżniowa polegająca na zamykaniu w próżni w porach żywności dodatkowych substancji aktywnych oraz stosowanie biofilmów i powłok do pokrywania żywności, które mogą zostać spożyte razem z nią. Powłoki te zapobiegają także wzrostowi patogenów na powierzchni żywności.

Substancje, jakie mogą wzbogacać żywność funkcjonalną to np. wielonienasycone kwasy tłuszczowe, mikro-i makroelementy, oligorasacharydy, błonnik pokarmowy, naturalne związki witaminowe, cholina, lecytyna, fitoncydy, poliole (sorbitol, ksylitol, mannitol), aminokwasy, peptydy i białka. Mogą się w niej znaleźć także prebiotyki, czyli substancje nie wchłaniające sie w górnym odcinku przewodu pokarmowego (np. fruktooligosacharydy), ułatwiające wzrost tak istotnych mikroorganizmów jelitowych jak bifidobakterie, probiotyki zawierające żywe mikroorganizmy oraz synbiotyki obejmujące obie te grupy

 Obecnie nad rozwojem żywności funkcjonalnej pracuje kilka zespołów z całej Polski (m.in. z Olsztyna, Warszawy, Krakowa i Poznania). Stosunkowo najbardziej zaawansowane są prace zespołu naukowców  z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, kierowany przez prof. dr hab. Józefa Korczaka. Jak stwierdza kierownik projektu, celem prac jest wytworzenie nowego typu produktów spożywczych - zarazem prozdrowotnych, jak i leczniczych, przeznaczonych dla osób z konkretnymi schorzeniami np. cukrzycą, otyłością, nadciśnieniem czy anemią związaną z nieswoistym zapaleniem jelita. Istotne są zwłaszcza produkty pozwalające np. utrzymać poziom cholesterolu  czy nawet go zmniejszyć.

Naukowcy, pracujący m.in. w ramach projektu " Nowa żywność bioaktywna o zaprogramowanych właściwościach prozdrowotnych", który otrzymał z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju dofinansowanie w wysokości 40,5 mln zł przetestowali niemal wszystkie rosnące w Polsce odmiany zbóż, jabłek, buraków, aronii, kapusty i innych warzyw czy owoców. Testowanie samych buraków objęło 14 ich odmian.

Cały projekt zajął ponad 5 lat i zatrudnionych było przy nim około 100 naukowców z 6 różnych ośrodków badawczych. Obecnie gotowe są już produkty żywności funkcjonalnej: kasze, chleb, kisiele, soki, koncentraty, zupy i pasztety. Wszystkie te produkty były testowane; na końcowym etapie 600 chorych ze szpitali i programów leczniczych w Poznaniu zjadło  kilka ton funkcjonalnej żywności. Badany był także jej wpływ na organizm przy okazji np. analiz moczu i krwi czy badań ogólnych wykonywanych w trakcie leczenia. Opinie zarówno pacjentów jak i prowadzących ich lekarzy były pozytywne i obecnie trwają  ostatnie prace nad komercjalizacją badań poznańskich naukowców.

Żywność funkcjonalna jest przy tym bardzo przyszłościowa; według analiz unijnych Euromonitor rynek ten tylko w UE w 2020 roku będzie miał wartość ponad 40 mld euro i jest to jeden z najszybciej rozwijających się rynków żywnościowych na świecie. W Polsce jest to obecnie ok. 1,40 mld euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Mejssner

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu