Polskie jabłko coraz milej widziane

My wyślemy owoce do Kanady, Chiny do Rosji. Geograficzne przetasowania w handlu owocami nabierają tempa.

Kanada zgodziła się na import polskich jabłek — poinformowała Ilona Antoniszyn Klik, wiceminister gospodarki.

Jabłka
Jabłka
Bloomberg

— To rynek na kilkadziesiąt tysięcy ton owoców. Zainteresowanie kanadyjskich biznesmenów polskimi jabłkami było spore. Odpowiadają im odmiany i ceny. Wzorem Kanady może pójdą Stany Zjednoczone — komentuje Mirosław Maliszewski, szef Związku Sadowników RP.

Kilkadziesiąt tysięcy ton wyeksportowanych za ocean jabłek to jednak kropla w morzu potrzeb naszych sadowników. Wraz z rosyjskim embargiem utracili największy zagraniczny rynek zbytu. Z produkowanych 3 mln ton eksportowaliśmy 1,2 mln, z czego aż 700 tys. ton kupowała Rosja.

— Liczyliśmy, że Białorusini i Ukraińcy zajmą nasze miejsce na rynku rosyjskim, a przez to zabraknie im jabłek w kraju, więc kupią je od nas — zwłaszcza że sami nie mają takich zdolności przechowywania owoców jak my. Okazuje się jednak, że oba kraje zostały także zablokowane przez Rosję. Sytuacja robi się więc coraz bardziej nieciekawa — przyznaje Mirosław Maliszewski.

Cała nadzieja w relacjach rosyjsko- -chińskich. Zdaniem szefa Sadowników RP, Rosjanie całkowicie z importu jabłek nie zrezygnują, więc najpewniej zaopatrzą się na rynku chińskim. Polska nie ma możliwości sprzedaży jabłek w Chinach, więc potencjalnych braków nie uzupełnimy, ale będziemy mogli zaoferować je dotychczasowym chińskim odbiorcom.

— Chińczycy dużo eksportowali m.in. do Indii. To nasz potencjalny kierunek eksportu. Dzisiaj spotykamy się również z chińskimi służbami fitosanitarnymi. Będziemy przekonywać do otwarcia rynku na nasze owoce — mówi Mirosław Maliszewski.

#jedzjabłka

Postaw się Putinowi — jedz jabłka, pij cydr to akcja zainicjowana przez „Puls Biznesu” w odpowiedzi na rosyjskie sankcje w postaci zakazu importu polskich owoców. W jej ramach prowadzimy m.in. ligę firmowych jabłkożerców, w której firmy zamawiają jabłka od polskich sadowników, rozdają je pracownikom i klientom, a następnie chwalą się wynikami na stronie jedzjablka.pb.pl Aktualny rekord należy do Grupy Fakro, która zjadła już prawie 40 ton jabłek!

700 Dla tylu tysięcy ton jabłek, które wcześniej trafiały do Rosji, musimy znaleźć nowych odbiorców.

#jedzjabłka

Postaw się Putinowi — jedz jabłka, pij cydr to akcja zainicjowana przez „Puls Biznesu” w odpowiedzi na rosyjskie sankcje w postaci zakazu importu polskich owoców. W jej ramach prowadzimy m.in. ligę firmowych jabłkożerców, w której firmy zamawiają jabłka od polskich sadowników, rozdają je pracownikom i klientom, a następnie chwalą się wynikami na stronie jedzjablka.pb.pl Aktualny rekord należy do Grupy Fakro, która zjadła już prawie 40 ton jabłek!

700 Dla tylu tysięcy ton jabłek, które wcześniej trafiały do Rosji, musimy znaleźć nowych odbiorców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane