Polskie obligacje tańsze od węgierskich. "To nie potrwa długo" (WYKRES DNIA)

Po raz pierwszy od 13 lat rentowności polskich obligacji 3-letnich wzrosły powyżej rentowności analogicznych papierów rządu węgierskiego.

Zobacz więcej

Rentowności polskich obligacji 3-letnich (linia żółta), na tle rentowności analogicznych obligacji Węgier (linia biała). Dolny wykres przedstawia różnicę między oboma wielkościami Bloomberg

Polska cieszy się oceną wiarygodności o pięć stopni wyższą od oznaczonych śmieciowym ratingiem Węgier. Mimo to inwestorzy – przynajmniej przez kilka ostatnich dni – za węgierskie obligacje 3-letnie płacili drożej niż za podobne papiery rządu w Warszawie, co nie zdarzyło się od 13 lat. W piątek węgierskie papiery oferowały rentowność 2,02 proc., podczas gdy polskie obligacje dawały zarobić do wykupu 2,15 proc. rocznie. W poniedziałek już było „po staremu” i to rentowność węgierskich papierów była o 2 punkty bazowe wyższa.

- Choć wyższe wyceny papierów węgierskich niż polskich mogą wydawać się dziwne, to jednak ostatnie zmiany w polityce obu krajów wspierają taki stan rzeczy – komentowała w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Roxana Hulea, strateżka rynków wschodzących w banku Societe Generale.

Zdaniem ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga Węgry – w przeciwieństwie do Polski – czeka jeszcze obniżka stóp procentowych, a oprócz tego tamtejsi decydenci podejmują niekonwencjonalne posunięcia łagodzące politykę. Szef banku centralnego Gyorgy Matolcsy, który jako minister gospodarki przeprowadził operację przejęcia aktywów funduszy emerytalnych, ograniczył bankom komercyjnym możliwości zakładania depozytów w banku centralnym. To zmusi je do skierowania sięgającej 5 bln forintów płynności na rynek kredytów dla przedsiębiorstw i ludności oraz obligacji skarbowych.

Obligacjom Węgier pomagają także nadzieje na przywrócenie krajowi oceny inwestycyjnej, po tym jak agencja Moody’s podwyższyła perspektywę ratingu do pozytywnej. Dodatkowo rząd w Budapeszcie obiecał zmniejszenie w przyszłym roku podatku nałożonego na banki oraz preferencje dla tych instytucji, które zwiększą kredytowanie przedsiębiorstw. Tymczasem zwycięski kandydat w polskich wyborach prezydenckich Andrzej Duda obiecał w kampanii wprowadzenie dodatkowego podatku od banków na wzór węgierski.

Z perspektywy korzystna wydaje się także decyzja węgierskiego rządu o przewalutowaniu w listopadzie kredytów walutowych na forinty. Oszczędziła ona ich posiadaczom konsekwencji umocnienia franka wobec forinta o kolejne 24 proc., zauważa Bloomberg. Tymczasem w polskich kredytobiorców frankowych uderzyła rezygnacja banku Szwajcarii z utrzymywania parytetu franka wobec euro. Mimo to zdaniem części specjalistów w dłuższej perspektywie rentowności obligacji węgierskich powrócą na dłużej powyżej rentowności polskich papierów.

- Sytuacja wróci do normy w ciągu kilku tygodni, ponieważ obligacje węgierskie są bardziej wrażliwe na wzrost rentowności w Europie Zachodniej – przewiduje Per Hammarlund, strateg rynków wschodzących w grupie finansowej SEB.


Rentowności polskich obligacji 3-letnich (linia żółta), na tle rentowności analogicznych obligacji Węgier (linia biała). Dolny wykres przedstawia różnicę między oboma wielkościami. Źródło: Bloomberg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Polskie obligacje tańsze od węgierskich. "To nie potrwa długo" (WYKRES DNIA)