Pomysł obniżki PIT

Jarosław Królak
opublikowano: 28-03-2006, 00:00

Krajowa Izba Gospodarcza proponuje dwie stawki PIT — 18 i 32 proc. oraz system podatkowych odpisów inwestycyjnych. Co na to Zyta Gilowska?

Pojawił się kolejny pomysł zmian podatkowych. Przedsiębiorcy skupieni w Krajowej Izbie Gospodarczej (KIG) opracowali projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Zakłada on niższe stawki oraz podatkowe zachęty inwestycyjne.

— Na początku kwietnia chcielibyśmy spotkać się z panią minister Zytą Gilowską i przekazać jej ten projekt. Liczymy, że weźmie pod uwagę nasze propozycje przy opracowywaniu reformy podatkowej — mówi Wojciech Kruk, przewodniczący Rady Krajowej KIG.

Zdaniem izby, obecny system podatku dochodowego jest demotywujący i niesprawiedliwy.

— Mnóstwo ludzi znajduje sposoby na obchodzenie przepisów w celu zaniżania podatków. Ponadto wiele grup zawodowych korzysta z preferencyjnych kosztów uzyskania przychodów. Rolnicy w ogóle nie płacą podatku dochodowego. To wszystko powoduje, że budżet traci dużo pieniędzy, a politycy mówią, że nie stać Polski na podatek liniowy. Dlatego nasz projekt zmierza w stronę obniżenia fiskalizmu, ale bez narażania budżetu państwa na straty — opowiada Wojciech Kruk.

Coś za coś

Propozycja KIG opiera się na obiecanych przez PiS w kampanii wyborczej dwóch stawkach PIT: 18 i 32 proc. Tym samym miałyby zniknąć obecne stawki 19, 30 i 40 proc.

— Proponujemy system odpisów proinwestycyjnych. Naszym celem jest wprowadzenie korzyści fiskalnych dla osób przeznaczających pieniądze na rozwój i zatrudnienie, a nie na konsumpcję — mówi Wojciech Kruk.

Mechanizm ulg miałby wyglądać następująco: kto dziś płaci podatek 19, 30 lub 40 proc., płaciłby faktycznie 15 proc., bo resztę kwoty mógłby sobie odliczać od podatku w latach następnych. Pod warunkiem że tę sumę najpierw przeznaczy na rozwój. Czyli na co?

— Cele prorozwojowe uprawniające do odpisów powinien określać resort finansów. Oczywiste jednak jest, że powinny to być wydatki np. związane z otwarciem nowej firmy, zatrudnieniem pracownika czy zakupem nieruchomości — tłumaczy Wojciech Kruk.

W jego ocenie, straty budżetu byłyby minimalne i krótkotrwałe.

— Nakręcenie koniunktury dzięki zwiększeniu inwestycji pokryłoby te straty z nawiązką — uważa przewodniczący rady KIG.

Eksperci popierają

Zdaniem Renaty Dłuskiej, radcy prawnego z kancelarii MDDP, podatkowe premiowanie wydatków na rozwój jest dobrym pomysłem. Jest jednak jedno ale...

— Takie rozwiązania odchodzą niestety od idei upraszczania systemu podatkowego. To mogłoby jeszcze bardziej skomplikować sposób rozliczeń podatkowych — mówi.

Jej zdaniem, budżet by zyskał.

— Państwu opłaci się wprowadzić taki pomysł, gdyż zwiększenie inwestycji przyniesie wyższe wpływy — dodaje Renata Dłuska.

Pomysł popiera Wojciech Błaszczyk, prawnik, wiceprezydent PKPP Lewiatan.

— Taka propozycja jednak oddalałaby nas od uproszczenia systemu fiskalnego — mówi wiceszef PKPP Lewiatan.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pomysł obniżki PIT