Postaw na innowacje albo znikniesz z rynku

opublikowano: 07-08-2018, 22:00

Dzięki korzystaniu z nowatorskich rozwiązań tradycyjne sklepy mogą notować wyniki sprzedaży, o jakich obecnie mogą tylko pomarzyć

Wraz ze wzrostem znaczenia handlu elektronicznego coraz częściej mówi się o coraz mniejszej roli, a wręcz zanikaniu tradycyjnych sklepów. Klienci, sugerując się cenami, chętniej robią zakupy za pośrednictwem sieci, a e-sprzedawcy dzięki nowym technologiom coraz lepiej dopasowują ofertę do potrzeb konsumentów. Ale przedstawiciele tradycyjnego handlu nie składają broni. Korzystając z innowacyjnych rozwiązań, mogą szybko zwiększać przychody i osiągać wyniki znacznie powyżej swoich oczekiwań.

Wojciech Stramski, prezes Lab4Motion, uważa, że dane dotyczące swoich sklepów przedsiębiorcy mogliby sprzedawać producentom towarów — a dzięki dodatkowym wpływom, oferować konkurencyjne ceny.
Zobacz więcej

INFORMACYJNY ZYSK:

Wojciech Stramski, prezes Lab4Motion, uważa, że dane dotyczące swoich sklepów przedsiębiorcy mogliby sprzedawać producentom towarów — a dzięki dodatkowym wpływom, oferować konkurencyjne ceny. Fot. Wojciech Robakowski

— Najważniejszym aspektem w handlu jest zrozumienie potrzeb klienta. Właściciele e-sklepów w porównaniu do tradycyjnych sprzedawców mają pod tym względem ułatwione zadanie. Korzystając chociażby z internetowych narzędzi do analizy statystyk serwisów www, mogą np. prześledzić cały proces zakupowy klienta czy przyjrzeć się wynikom działań marketingowych. Detaliści polegają zazwyczaj na swoich odczuciach z kontaktu z konsumentem — komentuje Wojciech Stramski, prezes firmy Lab4Motion.

— Nowe technologie i tempo ich wdrażania rewolucjonizują rynek dóbr konsumenckich, a sklepom stacjonarnym dają możliwość konkurowania z tymi online. Niewątpliwie handel zmierza w kierunku tzw. smart retail, czyli inteligentnych rozwiązań technologicznych i informatycznych. Dzięki nim proces zakupowy czy logistyka stają się łatwiejsze — dodaje dr Agnieszka Grostal, właścicielka firmy Salents.

Edward Mężyk, prezes Grupy Datarino, dodaje, że dzięki postępującej cyfryzacji nowoczesne narzędzia stają się tańsze i bardziej dostępne. Z tego względu coraz chętniej korzystają z nich również sklepy stacjonarne.

Zrozumieć klienta

Do tej pory tradycyjne metody analizy tego, co dzieje się w sklepie, bazowały na wybiórczych ankietach przeprowadzanych w rozmowach z klientami — podkreśla Wojciech Stramski.

W przypadku takich badań ilość i idąca za tym jakość zebranych informacji zależały przede wszystkim od konsumentów — a więc tego, czy zechcą w takim badaniu uczestniczyć.

— Dziś zmierzenie tradycyjnej ścieżki zakupowej klienta jest możliwe m.in. dzięki technologii analizy obrazu wideo. Ciągły monitoring pozwala na przetwarzanie obrazu w czasie rzeczywistym i stałą analizę zachowań konsumentów. Łącząc te dane z informacją sprzedażową, właściciel sklepu jest w stanie zdobyć wiedzę np. o tym, jak klient reaguje na ceny czy lokowanie produktu na półce — mówi Wojciech Stramski.

Ponadto, jak zaznacza ekspert, jeśli sprzedawca uzupełni te dane o dodatkowe czynniki, takie jak pogoda czy sezonowość towarów — może już z łatwością zacząć przeprowadzać modele predykcyjne, co pozwoli np. na optymalizowanie dostępności produktów.

— Na rynku jest wiele rozwiązań, które mogą ułatwiać działalność sklepom stacjonarnym. Przykładami są aplikacje mobilne oraz usługi oparte na modelu subskrypcyjnym. Są one zaprojektowane tak, aby osoby, które nie mają wiedzy technologicznej, również mogły z nich skorzystać. A przy tym są też atrakcyjne cenowo — zauważa Edward Mężyk.

Wśród najbardziej popularnych aplikacji, które wymienia specjalista, są m.in. narzędzia biurowe, takie jak inFakt, Faktura Proste, a także programy do zarządzania relacjami z klientami (CRM) — np. Livespace, CRMCube — i zasobami przedsiębiorstwa (ERP) — np. Comarch ERP XT. W działaniach marketingowych właściciele sklepów mogą posiłkować się również prostymi programami graficznymi, w których samodzielnie stworzą ulotki czy materiały reklamowe — np. Canva czy Easelly. Przydatna może okazać się również platforma do tworzenia kampanii promocyjnych w internecie — przykładem jest Cluify.

Zdaniem dr Agnieszki Grostal, na uwagę zasługują również beacony — małe urządzenia emitujące sygnał Bluetooth.

— Dzięki wykorzystaniu czujników umieszczonych na opakowaniach produktów, inteligentne półki mogą automatycznie monitorować ilość towaru w sklepach i wysyłać powiadomienie o konieczności złożenia nowego zamówienia. Jest to kluczowe dla zarządzania zapasami w magazynach. Automatyzacja pomiaru stanu zatowarowania sklepów sprawia, że mogą stać się one świetnie funkcjonującymi mikromagazynami — mówi dr Agnieszka Grostal.

Handel danymi

Jak zauważa Wojciech Stramski, zapewnienie odpowiedniej ilości towaru jest obecnie największym problemem tradycyjnych sklepów, nawet tych franczyzowych.

— Średnio ok. 8-10 proc. produktów, które powinny stać na półce, nie znajdują się na niej. Co więcej, braki towarów sezonowych czy szybko rotujących sięgają nawet 20 proc. — zwraca uwagę Wojciech Stramski.

Tego typu informacje są bardzo przydatne dla producentów. Chcą oni wiedzieć, jaki udział na sklepowej półce mają ich produkty w porównaniu z konkurencją. Obecnie, aby otrzymać takie dane, zatrudniają handlowców, którzy je pozyskują. Ale obsługa takiego procesu jest droga.

— Właściciele, którzy mieliby zbiory danych dotyczących sklepów, mogliby wykorzystywać je nie tylko dla własnych celów, ale też sprzedawać właśnie producentom. Dzięki dodatkowym wpływom obsługa sklepu stałaby się tańsza, co mogłoby przełożyć się również na konkurencyjną ofertę zakupową — uważa Wojciech Stramski.

Jak dodaje, relacja między właścicielem sklepu a dystrybutorem jest dziś utrzymywana dzięki pośrednikom. Jeśli stałaby się ona bliższa za sprawą nowoczesnych rozwiązań, wytwórcy mogliby dostosowywać swoją ofertę do danego punktu handlowego, odpowiadając na potrzeby klienta końcowego.

— Wiedza o zainteresowaniach i preferencjach konsumenta pozwala stworzyć spersonalizowaną ofertę i zaangażować go w proces zakupowy. W sklepach stacjonarnych dane o kliencie może zbierać praktycznie każdy przedmiot opatrzony odpowiednim czujnikiem — dodaje dr Agnieszka Grostal.

 

OKIEM EKSPERTA

Technologie to nie wszystko

PROF. DR HAB. DARIUSZ JEMIELNIAK, ekspert od nowych technologii, Akademia Leona Koźmińskiego

Korzystanie z nowych technologii przez sklepy stacjonarne daje nie tylko pojedyncze zalety i walory — to jest warunek pozostania w rynkowej grze. Główna zaletą wykorzystywania innowacyjnych narzędzi w handlu jest lepsze zarządzanie zapasami. Logistyka oraz optymalizacja, zarówno stanów magazynowych, jak i polityki cenowej i dostaw, stają się głównym źródłem przewagi. Dlatego nawet tradycyjne sklepy, czyli takie, które nie sprzedają online, muszą inwestować w technologie informacyjne. Nie da się nadążyć za konkurencją, która działa ze wsparciem całego spójnego systemu IT, algorytmów opartych o big data, botów i wyśrubowanej optymalizacji kosztów.

Rozwiązania z zakresu technologii informacyjnych to jednak nie wszystko. Dodatkowe źródła przewagi widać przy dużych wolumenach. Chodzi o dane o klientach, zachowaniach, stylu zakupów czy społeczeństwie konsumpcyjnym, które przekładają się na wymierne oszczędności, jak i optymalizację zysku — np. przez dopasowanie polityki cenowej do pory roku, dnia oraz do regionu.

Sprawdź program warsztatów Sales Team Level Up, 29 sierpnia 2018 , Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Postaw na innowacje albo znikniesz z rynku