Powierniku, oddaj

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2006-07-10 00:00

Ważna wiadomość dla Polaków oszczędzających w Szwajcarii. Mogą bowiem domagać się zatrzymanych przez powierników prowizji.

Szwajcarski Sąd Federalny (odpowiednik polskiego Sądu Najwyższego) wydał niedawno ważne orzeczenie uznające za niezgodną z prawem praktykę tamtejszych powierników (lub zarządców majątków) polegającą na niezwracaniu przez nich własnym klientom prowizji otrzymanych od banków. W czym problem? Klient za usługę pomocy w lokowaniu pieniędzy płaci powiernikowi lub zarządcy majątkiem wynagrodzenie.

— Osoby te jednak zatrzymywały prowizje, które powinny zostać zwrócone ich klientom. Mowa o dwóch rodzajach prowizji, tzw. finders fee, którą powiernik otrzymuje od banku za pozyskanie klienta, oraz prowizji zwrotnej polegającej na tym, że bank przekazuje powiernikowi kwotę odpowiadającą opłatom za prowadzenie konta i dokonywanie operacji — tłumaczy Dariusz Kulgawczuk, prawnik z kancelarii adwokackiej Witolda M. Góralskiego.

Praktyka nielegalnie zatrzymanych prowizji może dotyczyć ponad 80 proc. powierników i zarządców. Szwajcarski Instytutu Bankowości wskazuje, że zaledwie 41 proc. z nich ujawnia istnienie prowizji klientom.

— Obecnie klienci powierników lub zarządców na podstawie wyroku mogą domagać się wypłaty zatrzymanych prowizji na drodze sądowej za 10 lat wstecz. Jeśli doliczyć do tego odsetki, to kwoty te mogą sięgać setek tysięcy franków szwajcarskich — dodaje Dariusz Kulgawczuk.