Pracownicy na szkoleniach czują się jak w szkole

Wojciech Surmacz
22-12-1998, 00:00

Pracownicy na szkoleniach czują się czasem jak w szkole

Podnoszenie kwalifikacji kadr

Firmy starają się dbać o poziom wiedzy swojej kadry. Są tacy, co twierdzą, że aż zanadto. Wszystkie szkolenia są zazwyczaj obowiązkowe. O to, by ich tematyka nie powtarzała się, dbają często sami pracownicy. Nietypowe kursy wymusza również niewidzialna ręka wolnego rynku bądź przepisy prawne.

Płk dypl. rez. Józef Bębenek, prezes zarządu agencji ochrony Komandos

Organizujemy obowiązkowe kursy dla pracowników ochrony. Tego przecież wymaga nowa ustawa o ochronie mienia. Równolegle postanowiliśmy rozpocząć specjalistyczne szkolenia w zakresie pomocy osobom potrzebującym. Adepci takiego kursu będą zajmować się ochroną ludzi ułomnych. Będziemy uczyć, jak takiego człowieka chronić przed wszelkiego rodzaju zagrożeniami i jak się nim opiekować. Wydaje mi się, że na rynku powstała nisza na tego typu usługi.

Jolanta Kowalska, specjalista do spraw marketingu Sensormatic Polska PTH Integra

Branża elektronicznych zabezpieczeń towarów jest jeszcze w naszym kraju mało znana. Specjalistów w tej dziedzinie mamy niewielu. Z tego powodu kierowników sprzedaży najczęściej wysyłamy na przeszkolenie do Budapesztu. Tam znajduje się centrala naszej firmy na Europę Wschodnią. To oni po ukończeniu takiego kursu uczą naszych sprzedawców.

Maria Koralewska, dyrektor działu spraw pracowniczych Warsaw Marriott Hotel

Nasi pracownicy żartują, że czują się, jakby bez przerwy byli w szkole. To lekka przesada, ale rzeczywiście szkolimy ich dosyć często. Już na początku lutego 350 pracowników hotelu przejdzie kurs usprawnienia przepływu informacji w firmie. Poprowadzą go specjaliści z centrum szkolenia Marriotta z Waszyngtonu. Resztę pracowników przeszkolimy sami, w późniejszym terminie. Wykorzystamy przy tym wiedzę nabytą od amerykańskich fachowców. Zazwyczaj właśnie taki cykl szkolenia jest praktykowany w naszej firmie. Oczywiście na kursy kierowana jest też wyższa kadra menedżerska. Wszyscy należący do tej grupy muszą odbyć co najmniej 40 godzin zajęć rocznie.

Małgorzata Gryz, kierownik działu szkoleń Unilever Polska

Ścieżki szkoleniowe w Unilever Polska wynikają z potrzeb rozwojowych pracowników. Są też ściśle powiązane z wymogami biznesu. Ich tworzenie wynika z oceny rocznej menedżerów i kadry niemenedżerskiej. To właśnie podczas spotkania oceniającego dyskutuje się potrzeby szkoleniowe pracowników, co ma później przełożenie na powstawanie konkretnych programów kursów. Z bardzo dobrą oceną uczestników spotkały się w tym roku np. treningi przygotowane dla działu sprzedaży. Zarówno międzynarodowe, jak i te prowadzone w kraju. Przyszłych menedżerów z różnych działów szkolimy na kilkumodułowym kursie Business Principles Course. Pomaga on zrozumieć zasady funkcjonowania międzynarodowego biznesu.

Roman Kaczmarek, dyrektor marketingu Adidas Poland

W naszej firmie dominują szkolenia, które przygotowują pracowników do sezonu. Są to wewnętrzne kursy towarowe z zakresu znajomości produktów. W ich trakcie nasi pracownicy poznają nowe produkty i całą związaną z nimi ideologię. Instruktaż ten obowiązkowo przechodzą wszyscy, którzy zajmują się obsługą klientów Adidasa. Naturalnie szkolimy też wyższą kadrę menedżerską. W zależności od potrzeb są to np. kursy negocjacji czy zarządzania. W tym przypadku nasi pracownicy są indywidualnie wysyłani na szkolenia organizowane przez firmy specjalizujące się w tego typu usługach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Pracownicy na szkoleniach czują się jak w szkole