Pakiet środków Banku Izraela o wartości 45 mld USD, który ma na celu złagodzenie zmienności szekla, zapewnił “ogromną sumę wsparcia rynku”, przyznała Flug. “To wystarczyło, by uspokoić rynek. Biorąc pod uwagę wielkość naszych rezerw, myślę, że jeśli zajdzie potrzeba ich zwiększenia, zostanie zrobione więcej” - dodała.
Stabilność finansowa kraju nie budzi jej obaw. “Nasze instytucje finansowe wykazały się odpornością” - zauważyła. Jak dodała, są również dobrze skapitalizowane i ściśle regulowane.
Rząd nie chce Yarona?
Obecny prezes Banku Izraela, Amir Yaron - były profesor finansów w Wharton School na Uniwersytecie Pensylwanii - miał ogłosić swoje plany co do pozostania na stanowisku po tym weekendzie. Nie doszło do tego jednak z powodu ataku Hamasu na Izrael. Nie jest również jasne, czy premier Benjamin Netanjahu i minister finansów Bezalel Smotrich chcą, żeby dalej sprawował tę funkcję. W mediach krążą spekulacje, że Yaron ustąpi.
“Mam wielką nadzieję, że zostanie. To byłby najlepszy dowód na to, że rząd chce silnego i niezależnego banku centralnego” - zaznaczyła Flug.
Yaron, mianowany na szefa instytucji w 2018 r., był krytykiem kontrowersyjnych wysiłków rządu na rzecz ograniczenia władzy sądów - zwracał uwagę na ryzyko m.in. osłabienia niezależności sądownictwa i drenażu mózgów.
Duże spadki szekla w 2023 r.
Izraelska gospodarka i rynki odczuły skutki turbulencji wewnętrznych w kraju. Na początku tego roku Yaron mówił, że szekel “oderwał się od wydarzeń finansowych za granicą z powodu niepewności wywołanej zmianami w sądownictwie”. Waluta była jedną z najbardziej przegranych w tym roku w koszyku 31 głównych walut śledzonym przez Bloomberga. Od stycznia spadł o ponad 11 proc. w stosunku do dolara.

