Prezydent zawetował ustawę rozdzielającą funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego

PAP
19-09-2009, 16:49

Prezydent Lech Kaczyński zawetował ustawę o  prokuraturze rozdzielającą funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego - poinformował w sobotę prezydencki minister Paweł Wypych. Jak podkreślił, prezydent od samego początku był przeciwnikiem takiego rozwiązania.

"Pan prezydent jest przeciwny rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, w związku z powyższym ta ustawa wróci do Sejmu do ponownego rozpatrzenia" - powiedział Wypych.

Minister dodał, że prezydent podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji w piątek.

Poinformował także, że najprawdopodobniej w poniedziałek odbędzie się konferencja prasowa szefa kancelarii prezydenta Władysława Stasiaka i ministra Andrzeja Dudy, podczas której zostanie przedstawione merytoryczne uzasadnienie decyzji Lecha Kaczyńskiego.

O tym, że prezydent jest przeciwnikiem takiego rozwiązania wiadomo odkąd premier Donald Tusk ogłosił, że PO chce spełnić wyborczą obietnicę o rozdziale funkcji, które były połączone od 1989 r. na mocy uzgodnień Okrągłego Stołu.

Nowelizacja miała wejść w życie 31 marca przyszłego roku. Na mocy ustawy prokurator generalny byłby od 2010 r. powoływany przez prezydenta na jedną sześcioletnią kadencję, spośród dwóch kandydatów. Mieliby ich wskazywać Krajowa Rada Sądownictwa i nowe ciało - Krajowa Rada Prokuratorów.

Kandydatem mógłby być prokurator lub sędzia z co najmniej 10-letnim stażem pracy. W sejmowym głosowaniu przepadła poprawka Senatu, by Prokuratorem generalnym mógł zostać doświadczony adwokat, radca prawny albo notariusz.

Nowela zakłada, że prezydent mógłby odwołać prokuratora generalnego przed końcem kadencji, m.in. gdyby został on skazany lub złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne.

Prokuratora generalnego mógł również odwołać Sejm na wniosek premiera, większością 2/3 głosów - gdyby premier odrzucił jego roczne sprawozdanie lub gdyby "sprzeniewierzył się on złożonemu ślubowaniu".

Nowelizacja przewiduje też likwidację Prokuratury Krajowej i wprowadzenie w jej miejsce Prokuratury Generalnej.

Funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zostały połączone po obradach Okrągłego Stołu - wcześniej były one rozdzielone. Kolejne lata i kolejni ministrowie przyniosły różne doświadczenia w połączeniu tej instytucji - co jest europejskim ewenementem. Po latach twórca tego rozwiązania - prof. Andrzej Zoll - publicznie podkreślał, że w obecnych realiach politycznych nie zdaje ono egzaminu.

Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma mówił po uchwaleniu nowelizacji, że jej celem jest zorganizowanie sprawnej i apolitycznej służby prokuratorskiej. "Kończą się czasy, gdy polityczne czy partyjne wiatry wiały w stronę prokuratur różnego szczebla - mamy na to dowody" - powiedział.

Także Prokurator Krajowy Edward Zalewski uznał uchwalenie nowelizacji za "radosną wiadomość dla prokuratorów, na którą czekali od wielu lat". "Oczywiście ustawa to jedno, a charaktery i kręgosłupy prokuratorów to druga, bardzo ważna sprawa" - podkreślał pod koniec sierpnia.

Zalewski zauważył ponadto, że ustawa o prokuraturze po raz pierwszy określa tę instytucję jako "organ ochrony prawnej", o czym wszyscy prokuratorzy powinni pamiętać prowadząc śledztwa. "Nie organ śledczy, ani organ bezpieczeństwa, tylko właśnie ochrony prawnej" - zaznaczył Zalewski.

W Sejmie do ponownego uchwalenia ustawy potrzebne jest poparcie 3/5 posłów. Wcześniejsze wypowiedzi klubu Lewicy wskazywały, że jest on za rozdzieleniem funkcji prokuratora generalnego i ministra, a więc za odrzuceniem weta prezydenta

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Prezydent zawetował ustawę rozdzielającą funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego