Problemy z miedzią mogą zahamować rozwój "zielonej energii"

Jakub Sławiński, BloombergNEF
opublikowano: 01-09-2022, 14:11
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Miedź jest jednym z podstawowych surowców koniecznych do funkcjonowania dzisiejszej gospodarki i z roku na rok, będzie coraz ważniejszym ogniwem światowego rynku. Z analiz Bloomberga wynika, że popyt już niedługo przekroczy podaż surowca, co może wyhamować rozwój wielu branż, w tym transportu i “zielonej energii”.

miedź, surowce, metale(06.07.2022)Copper pipes  Photographer: Jim R. Bounds/Bloomberg
miedź, surowce, metale(06.07.2022)Copper pipes Photographer: Jim R. Bounds/Bloomberg
fot. Jim R. Bounds/Bloomberg

Firma badawcza BloombergNEF opublikowała swoje pierwsze globalne prognozy dotyczące miedzi. Uwzględniają one zmiany technologiczne wynikające z potrzeby przejścia światowych gospodarek z paliw kopalnych, na “zielone rozwiązania”. Z prognoz wynika, że do 2040 roku, popyt na miedź wzrośnie o 50 proc.

Wzrost popytu jest związany z z transformacją energetyczną – czystą energią i zelektryfikowanym transportem oraz wspomagającą infrastrukturą. Tylko w tym sektorze zapotrzebowanie na miedź do 2040 roku będzie wzrastało rocznie o około 4 proc. Tak zwany popyt ze źródeł tradycyjnych, takich jak budownictwo czy produkcja urządzeń grzewczych będzie wzrastał o 1,4 proc. rocznie - pisze Bloomberg.

Zgodnie z tymi prognozami do końca tej dekady transport stanie się głównym odbiorcą miedzi.
Zgodnie z tymi prognozami do końca tej dekady transport stanie się głównym odbiorcą miedzi.
Bloomberg

Popyt przewyższy podaż

Zdaniem Bloomberga już na początku lat 30. popyt może zacząć przewyższać podaż miedzi o ponad 6 mln ton rocznie. Ten problem można rozwiązać na różne sposoby. Niedobór prowadzący do wysokich cen mógłby stłumić popyt, co zmniejszyłoby deficyt podaży. Stałoby się to jednak kosztem ekspansji czystej energii i zelektryfikowanego transportu.

Innym rozwiązaniem jest zwiększenie produkcji surowca. Bardzo wyraźna trajektoria popytu na miedź powinna zachęcać do dalszych odkryć i eksploracji. Takie rozwiązanie będzie atrakcyjne nie tylko dla prywatnych firm, ale też dla rządów zainteresowanych pobieraniem opłat licencyjnych za wydobycie.

Obok produkcji pierwotnej, jest też wtórna, czyli recykling, który pokrywa deficyt miedzi wynoszący na dzień dzisiejszy około 4,6 mln ton rocznie. Aby sprostać wzrostowi popytu, potrzebna będzie zarówno podaż z nowych kopalń, niezależnie od jakości rudy, jak i ze źródeł poddanych recyklingowi. Inaczej rozwój chociażby transportu, czy zielonej energii może być zagrożony, tłumaczy Nat Bullard Z BloombergNEF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane