Czytasz dzięki

Producenci chcą sprzedawać wódkę on-line

opublikowano: 27-03-2020, 20:31

Branża mocnych alkoholi apeluje do rządu o zmianę regulacji - chce m.in. włączyć się w produkcję płynów do dezynfekcji, sprzedając rektyfikowany spirytus, i ratować gastronomię poprzez dostawy wódki do domu.

W branży spirytusowej w czasie epidemii koronawirusa mnożą się problemy. Po pierwsze, producentom wódki zabrakło spirytusu, który jest kluczowym surowcem. Ten sam problem ma także branża kosmetyczna, o czym pisaliśmy wcześniej w „PB”.

Zobacz więcej

Fot. Pixabay License

Brakuje spirytusu

- Mamy dzisiaj duży problem z etanolem – większość zakładów produkujących alkohole, takie jak np. wódka, nie jest w stanie kupić spirytusu do produkcji. Został „wyssany” z rynku, głównie przez spółki skarbu państwa (głównie Orlen), które rozpoczęły produkcję płynów do dezynfekcji dla polskich szpitali – mówi Witold Włodarczyk, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Spirytusowego.

Od niedawna spirytus (czyli alkohol etylowy) jest deficytowym towarem na rynku. Jest podstawowym składnikiem płynów do dezynfekcji, których dramatycznie potrzebują dzisiaj szpitale. Orlen rozpoczął produkcję takich płynów w związku z epidemią koronawirusa. Wzmożony popyt na spirytus obserwuje się też wśród klientów detalicznych, którzy wykupują go na potrzeby domowej dezynfekcji. Wódki na razie nie brakuje.

- Dzisiaj w handlu wódka nadal jest dostępna tylko dlatego, że branża gromadziła zapasy w grudniu ze względu na planowany wzrost akcyzy (o 10 proc.) od stycznia tego roku. Rozumiemy, że obecnie produkcja płynów dezynfekujących jest absolutną koniecznością i priorytetem. Jeśli jednak kryzys, który mamy, się wydłuży, nasza branża znajdzie się w trudnej sytuacji. Odbije się to na budżecie państwa, bo wpływy z akcyzy od produktów spirytusowych mają w nim znaczący udział. Dziś rząd potrzebuje przecież silnego budżetu, żeby zrealizować postulaty tzw. tarczy antywirusowej  – mówi Witold Włodarczyk.

„Zła” ustawa cukrowa

O swojej sytuacji branża pisze w ostatnio opublikowanym stanowisku. Apeluje w nim przede wszystkim o to, aby rząd wstrzymał terminy wejścia w życie regulacji, które wiążą się z dodatkowymi obciążeniami dla przedsiębiorców. Chodzi głównie o ustawę o podatku cukrowym. Ich stanowisko wspiera Krajowa Izba Gospodarcza (KIG).

„Obecnie przedsiębiorcy powinni się skoncentrować na zapewnieniu ciągłości dostaw i kanałów dystrybucji, a nie na kolejnych działaniach związanych z dostosowywaniem swoich operacji biznesowych do nowej rzeczywistości prawno-gospodarczej. Powyższe dotyczy zarówno nakładania nowych danin publicznoprawnych, jak i nowych obowiązków administracyjnych” – pisze KIG.

Niedawno, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz poinformowała, że nic się nie zmieniło w zakresie daty wejścia w życie tzw. podatku cukrowego i zacznie on obowiązywać zgodnie z planem czyli od 1 lipca 2020 r. W swoim stanowisku branża spirytusowa podkreśla, że w związku „z ostatnią podwyżką stawki akcyzy na wyroby spirytusowe” i wzrostem kosztów pracy, i tak musiała ograniczyć inwestycje i utraciła konkurencyjność, bo konsumenci zamiast wódki wybierają tańsze piwo. Dodatkowe obciążenia – twierdzi Witold Włodarczyk – byłyby „ciosem”.

- Ustawa o podatku cukrowym dotyczy m.in. tzw. małpek, czyli alkoholi sprzedawanych w butelkach o małej pojemności, głównie wódek smakowych, które są dla branży znaczącym źródłem przychodów – mówi Witold Włodarczyk.
Z założenia podatek cukrowy, wprowadzany w wielu krajach, ma zniechęcać konsumentów do nadmiernego spożywania produktów bogatych w cukier, które przyczyniają się do wzrostu zachorowań na cukrzycę.

Przestawienie produkcji

Jednocześnie branża spirytusowa w swoim stanowisku przekonuje, że chce się włączyć w pomoc dla szpitali w związku z epidemią koronawirusa – gorzelnie, które sprzedają czysty spirytus do fabryk wódki, chciałyby teraz sprzedawać ten spirytus polskim producentom płynów do dezynfekcji, takim jak np. Medisept, który jest jednym z liderów rynku.

- Branża płynów dezynfekcyjnych nie jest w stanie pokryć dzisiejszego zapotrzebowania szpitali.  Chcemy się włączyć w pomoc i dostarczać szpitalom etanol w maksymalnej ilości. Są gorzelnie, które produkują spirytus, ale muszą mieć pozwolenia na transport, co jest skomplikowane dzisiaj  – twierdzi Witold Włodarczyk.

Ponadto, prawo rozróżnia wyraźnie „spirytus spożywczy” od „spirytusu biobójczego”.

- Obecnie na wykorzystanie przez takie firmy jak Medispet etanolu, którym dysponują gorzelnie, nie pozwalają przepisy, ponieważ do produkcji płynów do dezynfekcji wymagany jest tzw. alkohol skażony, czyli taki, który zawiera substancje uniemożliwiające spożycie go. Branża nie ma linii produkcyjnych przystosowanych do skażania spirytusu. Chcielibyśmy przestawić produkcję, ale blokują nas przepisy, więc apelujemy do rządu o umożliwienie wykorzystania czystego spirytusu w produkcji takich płynów. Biorąc pod uwagę to, w jak tragicznej sytuacji są szpitale, wydaje się, że każda kropla się tutaj liczy  - mówi Witold Włodarczyk.

Alkohol z dostawą do domu

To nie koniec postulatów. Branża spirytusowa chce też ratować… restauracje i hotele.

- Dzisiaj restauracje i puby są pozamykane. Te, które mogą, ratują się możliwością dostaw i sprzedażą na wynos.  Ustawa o zachowaniu trzeźwości nie pozwala jednak na dostawy alkoholu z restauracji i hoteli. Zniesienie zakazu na czas epidemii pomogłoby ratować branżę gastronomiczną, która stoi przed widmem bankructw. Są lokale, w których sprzedaż alkoholu stanowi nawet 30 proc. przychodów – mówi Witold Włodarczyk.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane