„Winning mobile solutions”, czyli zwycięstwo rozwiązań mobilnych — wprawdzie w polskim biznesie do realizacji takiego hasła jest jeszcze daleko, ale już staje się ono mottem wielu programistów. Hołdują mu założyciele firmy Proexe, Maciej Różański i Maciej Bakalarz. Obaj specjalizują się w tworzeniu aplikacji mobilnych.
Mobilne początki
Drzwi do biznesu trzy lata temu otworzył przez nimi międzynarodowy konkurs programistyczny Samsung BADA Developers Challenge, zajęli w nim drugie miejsce. Wygrana zmobilizowała zespół do działania.
— W 2010 r., kiedy zaczynaliśmy, na krajowym rynku było niewiele firm przygotowujących aplikacje dla alternatywnych wobec, do dziś popularnych, systemów iOS czy Android. Postanowiliśmy więc wbić się w tę niszę, skupiliśmy się głównie na Samsung BADA. Od tego zaczynaliśmy. Dziś oczywiście realizujemy już projekty na tzw. mainstreamowe systemy — przypomina Maciej Różański, współwłaściciel spółki Proexe.
Jego zdaniem jednak ich wiedza programistyczna nie przekładała się wówczas na wiedzę biznesową. Właściciele Proexe zdecydowali się więc rozpocząć działalność jako pion Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości przy Szkole Wyższej Handlowej w Warszawie.
— Rozbudowaliśmy nasz zespół o nowych programistów mobilnych i grafików oraz nawiązaliśmy współpracę handlową z klientami z zagranicy. Byliśmy m.in. podwykonawcą aplikacji dla firmy Samsung na Igrzyska Olimpijskie w Londynie, sprzedaliśmy kilkanaście aplikacji do Włoch, Holandii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii. Na rynku polskim pracowaliśmy np. przy tworzeniu aplikacji TVN Player (wersja na Android) oraz aplikacji dla klientów spółki Energa. Stworzyliśmy także serię aplikacji promujących drukarki z technologią Smart Print dla firmy Samsung. W 2012 r. wykonana przez nas aplikacja wygrała pierwszą nagrodę w kolejnym międzynarodowymkonkursie organizowanym przez firmę Samsung — wyjaśnia Maciej Różański.
Projekty w realizacji
W 2013 r. Proexe zdecydowało się rozszerzyć działalność już jako spółka prawa handlowego.
— Obecnie dla jednej z warszawskich firm kończymy aplikację i mamy nadzieję, że niebawem będą z niej korzystali lekarze w Polsce. Dla klienta z Włoch realizujemy długoterminowy projekt wspierający pracę tamtejszych restauracji. Myślimy także o przeniesieniu w przyszłości tego rozwiązania na polski rynek. Przez cały 2013 r., jako podwykonawcy, uczestniczyliśmy w dużym projekcie dla międzynarodowej firmy logistycznej, będzie on kontynuowany w 2014 r. W planach mamy też kolejne, dlatego teraz chcemy postawić przede wszystkim na rozbudowę zespołu projektowego — zaznacza Maciej Różański.
Przyznaje, że duże znaczenie dla jego firmy miał fakt, że kiedy startowała, w kraju dopiero wprowadzano aplikacje mobilne. Biznesu uczyli się więc wspólnie z rynkiem.
— Dziś realizujemy projekty na wszystkie najważniejsze platformy mobilne: Android, iOS, Windows Phone, Tizen. Staramy się wspierać klientów, zaczynając od szlifowania pomysłu i specyfikowania wymagań, przez projekt i dobór właściwych technologii, realizację oprawy graficznej, implementację aplikacji mobilnych i backendu, testy, aż do pomocy w wyborze właściwych środków marketingowych i wsparcie przy utrzymaniu aplikacji. Sami jesteśmy programistami, więc na bieżąco śledzimy wszelkie rynkowe i technologiczne nowości. Ułatwia to pracę z klientami. Nie musimy jednak być największą firmą w kraju, chcemy być doceniani za jakość usług — mówi Maciej Różański.