Prognozy do zmiany

KZ
opublikowano: 2005-11-14 00:00

Wartość krajowej waluty spadała wraz ze zmniejszaniem się szans na stworzenie koalicji PiS i PO. Giełda była odporniejsza.

Kurs złotego do euro jest aż o 4 proc. (16 groszy) niższy niż przed wyborami parlamentarnymi. Głównie „dzięki” niespełnionemu małżeństwu dwóch zwycięskich partii. Indeksy giełdowe okazały się bardziej odporne na politykę.

Już pierwsza reakcja rynku walutowego na wyniki elekcji była znamienna: pierwszego dnia po ogłoszeniu wyników złoty stracił 1 proc. do euro, bo lekki niepokój inwestorów wywołało zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości. Jednak przez następny miesiąc kurs EUR/PLN utrzymywał się poniżej 3,95 zł. W drugim tygodniu października za wspólną walutę płacono znów poniżej 3,90 zł. Analitycy z optymizmem patrzyli na perspektywy gospodarki i złotego, podkreślając, że silna koalicja zrealizuje niezbędne reformy fiskalne.

Bardziej odporna na politykę była warszawska giełda. W powyborczy poniedziałek WIG20 zyskał 1,2 proc., a w kolejnych dniach bił rekordy. Przesilenie na rynku walut nastąpiło jednak po wyborze Marka Jurka z PiS na marszałka Sejmu. Od tego momentu obserwatorzy z coraz większym powątpiewaniem zaczęli patrzeć na utworzenie silnej koalicji zwycięskich partii. Złoty szybko przełamał najpierw poziom 3,95 zł za euro, a później oscylował wokół 4,00 zł. Nałożyło się na to także silne osłabienie wspólnej waluty na rynkach światowych. Na giełdzie już wcześniej zaczęły dominować spadki, choć było to związane raczej z globalnym ochłodzeniem nastrojów wokół rynków wschodzących. Uodpornienie cen akcji na politykę pokazały kolejne dni, kiedy indeks blue chipów stopniowo zaczął odrabiać straty. Nie można tego powiedzieć o złotym, który nie zdołał powrócić do wcześniejszej formy. Już w czwartek rano, przed exposé premiera, kurs EUR/PLN skoczył do 4,03 zł.

Możesz zainteresować się również: