LNM, inwestor PHS, nie jest zadowolony z przygotowanych przez spółkę programów inwestycyjnych. Będzie promował własne pomysły.
Niemiecki bank rządowy Kreditanstalt für Wiederaufbau nie będzie kredytował inwestycji w modernizację walcowni blach, planowanej przez Polskie Huty Stali (PHS), największego producenta w Polsce. Nowego kredytodawcy ma poszukać LNM Holdings, wybrany przez resort skarbu na inwestora śląskiego koncernu. Zmienią się też zasady realizacji projektów, dla których PHS już znalazł kredytodawców. Chodzi o inwestycje w modernizację walcowni walcówki i stali jakościowych w Hucie Cedler (HC) oraz linii powlekania w Hucie Florian (HF).
Wsparcie inwestora
— Będziemy renegocjować umowy. Dotychczas PHS nie miał zbyt wielu środków własnych na realizację inwestycji. Obecnie inwestor deklaruje wsparcie finansowe i pomoc w realizacji tych projektów. W tej sytuacji do 20 proc. każdego z nich będziemy mogli finansować z własnych środków — mówi Andrzej Szydło, wiceprezes PHS.
To dużo, bo tylko inwestycja w walcownię blach to koszt 800 mln zł, a projekty w hutach Florian i Cedler mają wartość ponad 150 mln zł. Inwestycje Floriana i Cedlera — tak jak wcześniej zaplanowano — ma finansować bank West LB.
Badanie rynku
W przypadku modernizacji walcowni blach LNM miał wcześniej także wątpliwości dotyczące szczegółów technicznych. Chodziło o parametry produkowanych blach. Andrzej Szydło twierdzi, że inwestor właśnie prowadzi badania marketingowe i po ich wykonaniu zostaną ustalone szczegóły projektu.
— LNM musi zbadać rynek, by stwierdzić, czy w ogóle znajdą się chętni na produkty, które po zrealizowaniu inwestycji będzie mógł zaoferować PHS. Polski koncern miał cztery lata na przeprowadzenie badań marketingowych — mówi jeden z przedstawicieli LNM.
Hindusi zrealizują inwestycje, ale wcześniej opracują projekty w taki sposób, by mieć pewność, że dzięki modernizacjom będą konkurencyjni. LNM już przymierza się do analizy szczegółów technicznych budowy linii ciągłego odlewania stali, wartej 400 mln zł.