Czytasz dzięki

Prokuratura sprawdzi, czy Cimoszewicz zataił posiadanie akcji PKN

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 05-08-2005, 13:55

Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie trafi zawiadomienie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen o możliwym zatajeniu przez Włodzimierza Cimoszewicza posiadania akcji PKN Orlen. Z powodu niestwierdzenia przestępstwa prokuratura ta umorzyła już śledztwo ws. rzekomego zatajenia przez niego posiadania akcji spółki Business Management Consulting.

Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie trafi zawiadomienie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen o możliwym zatajeniu przez Włodzimierza Cimoszewicza posiadania akcji PKN Orlen. Z powodu niestwierdzenia przestępstwa prokuratura ta umorzyła już śledztwo ws. rzekomego zatajenia przez niego posiadania akcji spółki Business Management Consulting.

Przestępstwo, o które komisja śledcza podejrzewa Cimoszewicza, ma polegać na złożeniu fałszywego oświadczenia majątkowego. Zawiadomienie sformułowano 30 lipca po przesłuchaniu przed komisją marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta. Chodzi o to, że Cimoszewicz w oświadczeniu majątkowym z 2002 r. nie wpisał akcji PKN Orlen; oświadczenie wypełnił według stanu faktycznego z kwietnia 2002 r., a powinien zrobić to zgodnie ze stanem na koniec 2001 r., kiedy akcje PKN Orlen jeszcze posiadał (akcje sprzedał w styczniu 2002 r.). Komisja nie dała wiary wyjaśnieniu Cimoszewicza, który mówił, że pomylił się. Zgodnie z prawem, oświadczenia majątkowe składa się według stanu na koniec roku.

Wiceszef komisji Roman Giertych (LPR) mówił, że komisja nie uwierzyła marszałkowi, bo uważa, że istnieje korelacja czasowa między wnioskiem ze stycznia 2002 r. do prokuratury w sprawie postawienia zarzutów ówczesnemu szefowi PKN Orlen Andrzejowi Modrzejewskiemu, a faktem sprzedaży akcji przez Cimoszewicza. Zdaniem posła, Cimoszewicz jako szef MSZ mógł w styczniu 2002 r. wiedzieć, że akcje mogą stracić na wartości.

"Zawiadomienie komisji przekazano Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie, a ta prześle je prokuraturze okręgowej" - powiedział w piątek PAP prokurator krajowy Karol Napierski.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Prokuratura ta będzie miała 30 dni na decyzję, czy wszcząć śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy w oświadczeniu majątkowym, czy też tego odmówić. Za poświadczenie nieprawdy grozi do 5 lat więzienia.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Maciej Kujawski poinformował, że zawiadomienie komisji jeszcze nie trafiło do prokuratury. "Kiedy trafi, podejmiemy postępowanie sprawdzające" - dodał.

Zarazem Kujawski ujawnił, że w lipcu tego roku warszawska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego zatajenia przez Cimoszewicza w jego oświadczeniach majątkowych z lat 2001-2003 posiadania akcji firmy Business Management Consulting SA oraz pełnienia funkcji w jej radzie nadzorczej. Zawiadomienie o przestępstwie złożył w marcu poseł Zbigniew Nowak (niezrz.).

Śledztwo umorzono, gdyż likwidator spółki (założonej m.in. przez Marka Belkę, Wiesława Kaczmarka, Dariusza Rosati i Cimoszewicza) przedłożył pismo Cimoszewicza z października 2001 r. o zrzeczeniu się funkcji szefa rady nadzorczej oraz sprzedaży posiadanych przez niego akcji tej spółki - w związku z objęciem funkcji szefa MSZ w rządzie Leszka Millera. "W tej sytuacji prokurator uznał, że nie doszło do przestępstwa" - powiedział Kujawski.

Po przesłuchaniu Cimoszewicza w komisji śledczej poseł PiS Zbigniew Wassermann mówił, że Cimoszewicz złamał ustawę antykorupcyjną i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, ponieważ równocześnie zasiadał w radzie nadzorczej Business Management Consulting i był szefem MSZ. "Nie wykluczam, że przez dzień, dwa, czy trzy, łączyłem te funkcje" - powiedział Cimoszewicz podczas przesłuchania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane