Prostsza droga dla firm do unijnych dotacji

Dorota Zawiślińska
28-12-2016, 22:00

Propozycje resortu rozwoju ułatwią biznesowi ubieganie się o fundusze z UE. Szkoda, że nie idą one krok dalej — oceniają eksperci

Ministerstwo Rozwoju (MR) przygotowało specjalny pakiet uproszczeń, dzięki któremu pieniądze z budżetu UE mają szybciej trafiać do gospodarki, a sposób ich przyznawania ma być bardziej przyjazny dla przedsiębiorstw. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać jeszcze w pierwszym półroczu 2017 r.

— Urzędnicy wsłuchali się w głosy przedsiębiorców i zaproponowali rozwiązania, które są dla nich korzystne, nawet jeśli zwiększają obciążenia po stronie instytucji publicznych. Projekt ustawy zawiera wiele przepisów realnie ułatwiających życie firmom starającym się o wsparcie unijne lub realizującym dofinansowany projekt — ocenia Marzena Chmielewska, dyrektorka departamentu europejskiego Konfederacji Lewiatan.

Brakuje kropki nad i

Jej zdaniem jednak, ministerstwo mogło pójść o krok dalej. Chodzi jej o rozwiązania znoszące wytyczne programowe. Warto je — jak podkreśla Marzena Chmielewska — uzupełnić o przepis, zgodnie z którym beneficjenci byliby zobowiązani do stosowania konkretnych warunków i procedur określonych w wytycznych tylko wtedy, jeśli umowa o dofinansowanie projektu wprost by je wskazywała. W każdym podmiocie zarządzającym unijnym dofinansowaniem, w tym również w urzędach marszałkowskich, MR chce powołać instytucję rzecznika funduszy europejskich. Miałby on odpowiadać m.in. za gromadzenie postulatów związanych z realizacją programów operacyjnych i pomagać beneficjentom w kontaktach z poszczególnymi instytucjami rozdzielającymi unijne dofinansowanie.

— W przypadku rzeczników widzimy potrzebę rozszerzenia zakresu ich zadań. To powinno spowodować, że ich praca będzie w większym stopniu ukierunkowana na konkretne rezultaty i efekty, a ich działania będą bardziej przejrzyste — dodaje Marzena Chmielewska. W toku prac nad projektem Konfederacja Lewiatan będzie apelowała o doprecyzowanie przepisów dotyczących obowiązku publikowania harmonogramów konkursów. — Konieczne jest określenie, że harmonogram sporządzany jest z dokładnością co najmniej do miesiąca, a termin ogłoszenia danego naboru może ulec zmianie nie więcej niż raz. Niestety, w projekcie nie znalazły się przepisy, które nakazywałyby prowadzenie naborów w formie elektronicznej i likwidowałyby obowiązek przedkładania w konkursach dokumentacji papierowej — zaznacza ekspertka Konfederacji Lewiatan. Marzena Chmielewska nie ma wątpliwości, że aby inwestowanie funduszy unijnych było bardziej skuteczne, potrzebne są dalsze prace nad jakością oceny projektów. Jej zdaniem, propozycje zawarte w projekcie ustawy w tym obszarze są dobre, ale dalece niewystarczające.

Mniej formalności

Również Aleksandra Pabiańska, starszy konsultant w zespole ulg i dotacji inwestycyjnych EY, ocenia, że ogłoszone niedawno przez MR zmiany powinny przyspieszyć dystrybucję pieniędzy unijnych do przedstawicieli biznesu. Jednak, jak mówi, kluczowe znaczenie będzie miało ich faktyczne wdrożenie i stosowanie.

Specjalistka EY chwali propozycję zmniejszenia liczby wymaganych dokumentów formalnych (m.in. zaświadczeń z ZUS i Urzędu Skarbowego) na etapie ubiegania się o unijne wsparcie lub zastąpienia ich oświadczeniami. Podkreśla, że krokiem w dobrym kierunku jest także wprowadzenie w poszczególnych naborach tzw. rund aplikacyjnych. Oznacza to, że firmy, które spóźnią się ze złożeniem wniosku o dofinansowanie, będą mogły to zrobić w innym terminie. Taka możliwość sprawdziła się już przy okazji konkursów organizowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) w ramach tzw. szybkiej ścieżki. Ekspertce EY podoba się też rozwiązanie, dzięki któremu przedsiębiorcy będą mogli poprawić wniosek o dofinansowanie w trakcie jego oceny przez instytucję.

— Taka możliwość na etapie formalnym jest standardem od wielu lat. Nowością w tej perspektywie finansowej jest wprowadzenie paneli merytorycznych, podczas których przedsiębiorcy mają prawo przedstawić swój wniosek specjalistom. Warto jednak wprowadzić zasadę, że każdy wniosek powinien być oceniany obligatoryjnie przez panel ekspertów z udziałem inwestora, co pozwoli na wybranie projektów o rzeczywistym potencjale innowacyjnym — tłumaczy Aleksandra Pabiańska. Jednocześnie zwraca uwagę na potrzebę rewizji kryteriów oceny dla projektów B+R, które teraz, jej zdaniem, są zbyt skomplikowane. Jest to szczególnie widoczne w przypadku przedsięwzięć dotyczących usług IT, w przypadku których nawet czołowi gracze na rynku spotykają się z negatywną oceną. Zdaniem specjalistki EY dużym usprawnieniem byłoby również skrócenie czasu — nie tylko procedury odwoławczej, ale również samej oceny wniosku, tak by standardy „szybkiej ścieżki” (60 dni od złożenia wniosku do uzyskania wyników oceny) mogły stać się normą także w innych instrumentach.

Nie tylko prościej

Bartosz Igielski, menedżer w zespole ulg i dotacji KPMG, zauważa, że część z zaproponowanych przez MR rozwiązań już od dawna działa w systemie rozdzielania pieniędzy unijnych. Szczególnie w przypadku programów realizowanych przez agencje rządowe, a nie przez urzędy marszałkowskie. Chodzi m.in. o możliwość poprawienia wniosków o dofinansowanie, brak konieczności dostarczania dokumentów z ZUS, Urzędu Skarbowego i KRS czy organizowanie konkursów w rundach.

— Pozostałe udogodnienia wyglądają interesująco z punktu widzenia beneficjentów. Szczególnie korzystne wydaje się wprowadzenie jednej instytucji dbającej o interesy wnioskodawców i beneficjentów, co pozwoli na ujednolicenie zasad w różnych konkursach, a także ograniczenie liczby dokumentów stosowanych przy realizacji projektu do niezbędnego minimum. Obecnie mnogość dokumentów, z którymi musiał zapoznać się wnioskodawca, a następnie beneficjent, zajmuje bardzo dużo czasu i zwiększa ryzyko przeoczenia lub pomyłki, co może zakończyć się odrzuceniem wniosku — podkreśla Bartosz Igielski.

Ekspert KPMG zauważa równocześnie, że wraz z upraszczaniem pewnych procedur MR wprowadza też dotkliwe utrudnienia. Wskazuje na konieczność wyboru podwykonawców i członków zespołu projektowego (jeśli nie są pracownikami wnioskodawcy) przed złożeniem wniosku i podpisywania z nimi umów warunkowych. Tak jest w przypadku niektórych konkursów programu operacyjnego „Inteligentny Rozwój” (POIR).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Prostsza droga dla firm do unijnych dotacji