Przed nami jeszcze długa droga

Mirosław Konkel
16-10-2009, 06:47

Kiedy Polska będzie mogła przyjąć euro?

Formalnym warunkiem przyjęcia wspólnej waluty europejskiej przez państwo członkowskie Unii Europejskiej jest osiągnięcie trwałej konwergencji nominalnej i prawnej.

Polska będzie mogła przyjąć euro dopiero, gdy spełni wszystkie wymagane warunki konwergencji. Kryteria formalne, konieczne do przyjęcia euro, określone zostały w Traktacie ustanawiającym Wspólnotę Europejską. Są to: kryterium stabilności cen, kryterium fiskalne, kryterium stóp procentowych, kryterium kursowe oraz kryterium konwergencji prawnej.

Niestety, obecnie Polska spełnia tylko jedno z czterech kryteriów konwergencji nominalnej: kryterium długoterminowych stóp procentowych. Dwunastomiesięczna średnia rentowność długoterminowych obligacji w Polsce w sierpniu 2009 r. kształtowała się na poziomie 6,1 proc., czyli poniżej wartości referencyjnej (6,7 proc.).

Polska nie spełnia kryterium stabilności cen, gdyż dwunastomiesięczna średnia inflacja HICP w sierpniu 2009 r. kształtowała się na poziomie 4,1 proc., znacznie powyżej wartości referencyjnej, która wyniosła w sierpniu 1,7 proc. Kraj nasz nie spełnia również kryterium fiskalnego — zgodnie z decyzją Rady Unii Europejskiej, od lipca bieżącego roku Polska objęta jest procedurą nadmiernego deficytu. Wreszcie — nie spełniamy kryterium kursowego, ponieważ złoty nie uczestniczy w mechanizmie ERM II.

Należy jednakże podkreślić, że sytuacja Polski nie jest wyjątkowa. Jeżeli chodzi o kryterium stabilności cen, to nie jest ono spełnione w żadnym z nowych państw członkowskich UE pozostających poza strefą euro. Kryterium stóp procentowych, poza Polską, spełniają tylko Czechy. Procedurą nadmiernego deficytu, oprócz Polski, spośród nowych państw członkowskich pozostających poza strefą euro, objęta jest Litwa, Łotwa, Węgry i Rumunia.

Jakie są perspektywy spełnienia kryteriów konwergencji?

Bardzo ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Stopień spełnienia kryterium stabilności cen zależy bowiem nie tylko od kształtowania się stopy inflacji w Polsce, ale również w pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Należy bowiem pamiętać, że do obliczania wartości referencyjnej wybierane są trzy państwa (spośród 27 państw członkowskich UE) o najbardziej stabilnych cenach.

Kryzys gospodarczy i jego zróżnicowany wpływ na gospodarki poszczególnych państw członkowskich Unii Europejskiej przełożył się na wzrost zróżnicowania stóp inflacji w grupie państw Unii Europejskiej i tym samym na kształtowanie się wartości referencyjnej.

Analizując dane można zauważyć bardzo silny wpływ kryzysu na kształtowanie się powyższych wskaźników. Do końca 2007 r. wartość referencyjna dla kryterium stabilności cen wahała się w miarę stabilnym przedziale ok. 1,8-3,3 proc.

Począwszy od końca 2007 r. nastąpił bardzo silny wzrost wartości referencyjnej z poziomu 2,5 proc. do poziomu 4,2 proc. we wrześniu i październiku 2008 r. W kolejnych miesiącach wraz ze spadkiem stóp inflacji w państwach członkach, obniżać zaczęła się wartość referencyjna. W ciągu ostatnich kilku miesięcy nastąpił jej silny spadek do najniższego w historii poziomu 1,7 proc.

To, czy Polska będzie spełniała kryterium stabilności cen w najbliższych miesiącach, zależy zatem nie tylko od kształtowania się procesów inflacyjnych w Polsce, ale też od dalszego przebiegu procesów gospodarczych we wszystkich państwach członkowskich UE.

Jeszcze trudniej jest odpowiedzieć na pytanie o perspektywy spełniania kryterium stóp procentowych w najbliższym okresie.

Wartość referencyjna dla kryterium stóp procentowych obliczana jest bowiem jakoś średnia ze stóp procentowych w trzech państwach członkowskich UE o najbardziej stabilnych cenach. W zależności zatem od składu grupy referencyjnej, czyli od tego, które z państw członkowskich będą miały najniższy (ale nie ujemny) wskaźnik inflacji, ustalana będzie wartość referencyjna. W skład grupy mogą wejść państwa zarówno o wyższej, jak i niższej wiarygodności kredytowej odzwierciedlonej w długoterminowych stopach procentowych.

Kolejnym czynnikiem, który będzie miał istotny wpływ na prawdopodobieństwo spełnienia kryterium stóp procentowych jest sytuacja finansów publicznych, zarówno w Polsce, jak i na świecie. W przypadku oddalenia się ożywienia gospodarczego, trudności w restrukturyzacji finansów publicznych mogą prowadzić do wzrostu rentowności papierów dłużnych.

Prognozy KE z wiosny 2009 r. wskazują na wzrost deficytu sektora finansów publicznych w Polsce w 2009 r. do poziomu 6,6 proc., w 2010 r. do poziomu 7,3 proc. KE jako zakładany termin zdjęcia procedury nadmiernego deficytu z Polski wskazuje rok 2012.

Jak jest rola NBP w dochodzeniu do wspólnej waluty?

Na każdym etapie dochodzenia do euro konieczna jest współpraca pomiędzy Ministerstwem Finansów a Narodowym Bankiem Polski.

Wymaga tego zarówno procedura wejścia do ERM II, zgodnie z którą wniosek o przystąpienie do ERM II składany jest do przewodniczącego Rady Ecofin wspólnie przez Ministra Finansów i Prezesa NBP. Konieczność współpracy w dochodzeniu do przyjęcia wspólnej waluty wynika również z przepisów prawa polskiego, w szczególności z faktu dzielonych kompetencji w zakresie prowadzenia polityki kursowej.

Rola NBP będzie również bardzo istotna na etapie wprowadzania euro do obiegu gotówkowego.

Badania pokazują, że wielu Polaków wolałoby pozostać przy walucie narodowej. Jak przekonać społeczeństwo do nowego pieniądza?

Społeczeństwo należy nie tyle przekonywać, co informować. Dobrze poinformowane społeczeństwo będzie w stanie samo wyrobić zdanie na temat integracji walutowej.

Kluczowym aspektem, związanym z wstępowaniem do strefy euro, jest bardzo dobre przygotowanie się do przyjęcia wspólnej waluty. Jak pokazują doświadczenia innych państw, dobre przygotowanie się do uczestnictwa w unii walutowej stwarza większe szanse na osiągnięcie wyższych korzyści z uczestnictwa.

Istotne znaczenie ma również prowadzenie odpowiedzialnej polityki makroekonomicznej, tak aby pozwoliła ona nie tylko na spełnienie kryteriów konwergencji w krótkim okresie, ale stabilny i zrównoważony wzrost gospodarczy w średnim i długim okresie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przed nami jeszcze długa droga