Przed urzędnikiem niczego nie ukryjesz

Paweł Jakubczak
20-06-2006, 00:00

Urzędnicy podatkowi mogą zgromadzić sporo informacji o przedsiębiorcy. Od kogo je mają?

W pewnej spółce pojawiła się kontrola podatkowa. Urzędnicy zażądali m.in. faktur za usługi niematerialne polegające na doradztwie konsultantów w zakresie zarządzania i badania rynku. W trakcie postępowania podatkowego naczelnik urzędu skarbowego uzyskał od banku informacje o przepływach pieniędzy na rachunkach firmowych — okazało się, że nie ma na nich śladu świadczącego o tym, że firma zapłaciła konsultantom. Jakby tego było mało, urzędnicy sprawdzili, czy przedsiębiorca mógł odliczyć VAT od prac remontowych. Na miejscu u wykonawcy remontu okazało się, że nie jest on uprawniony do wystawiania faktur.

Przedsiębiorca, który uważa, że fiskus wie o nim tylko tyle, ile sam mu przekaże podczas kontroli podatkowej czy skarbowej — myli się. Urzędy skarbowe i kontroli skarbowej mogą wiedzieć o przedsiębiorcy znacznie więcej.

Tacy, co muszą

Fiskus otrzymuje automatycznie od pewnych podmiotów informacje o przedsiębiorcach. Banki powiadamiają go o otwieranych i likwidowanych rachunkach bankowych przedsiębiorców. Również inne podmioty muszą przekazywać informacje — przede wszystkim wtedy, gdy, najogólniej mówiąc, powstaje po stronie przedsiębiorcy obowiązek zapłaty podatku.

— Taki obowiązek spoczywa na przykład na sądach, gdy przedsiębiorcy zostało przyznane odszkodowanie, na komornikach czy na notariuszach, jeśli przedsiębiorca kupił nieruchomość. Z kolei urzędy gminy przekazują informacje o zarejestrowanych i wyrejestrowanych samochodach. Organy administracji architektoniczno-budowlanej przekazują kopie decyzji o pozwoleniu na budowę oraz o pozwoleniu na zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części. Organy nadzoru budowlanego — o niektórych wydanych decyzjach oraz o otrzymanych zawiadomieniach — wylicza Bogusław Wolniewicz, radca prawny i doradca podatkowy.

Banki też informują

— Naczelnik urzędu skarbowego wyłącznie w toku postępowania podatkowego może zażądać dodatkowych informacji od banków. I to tylko wtedy, gdy z dowodów zgromadzonych w toku postępowania wynika potrzeba ich uzupełnienia lub skonfrontowania z dowodami posiadanymi przez urząd — dodaje Bogusław Wolniewicz.

Jeśli naczelnik urzędu skarbowego uzyskałby informacje o kontach przedsiębiorcy, ale nie w związku z prowadzonym postępowaniem podatkowym, to nie mogą one stanowić dowodu w takim postępowaniu.

Jakich informacji może zażądać naczelnik urzędu skarbowego od banku? Fiskus dowie się o:

- posiadanych rachunkach bankowych lub rachunkach oszczędnościowych, liczbie tych rachunków, a także obrotach i stanach tych rachunków;

- posiadanych rachunkach pieniężnych lub rachunkach papierów wartościowych, liczbie tych rachunków, a także obrotach i stanach tych rachunków;

- zawartych umowach kredytowych lub umowach pożyczek pieniężnych, a także umowach depozytowych;

- nabytych za pośrednictwem banków akcjach lub obligacjach Skarbu Państwa, a także obro- cie tymi papierami wartościowymi;

- obrocie wydawanymi przez banki certyfikatami depozytowymi lub innymi papierami wartościowymi.

Naprawdę sporo

Jak więc widać, fiskus może zgromadzić pokaźny zestaw informacji o przedsiębiorcy. Jeśli sądzi on, że ukryje przed urzędem informacje o przepływach pieniędzy na rachunkach bankowych, o kupionych nieruchomościach czy przyznanych mu odszkodowaniach przez sąd, to się może bardzo przykro rozczarować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Jakubczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Przed urzędnikiem niczego nie ukryjesz